Utraciliśmy przemysł fotowoltaiczny, czy Chiny przejmą także produkcję pomp ciepła?

Unia Europejska jasno określa kierunki rozwoju sektora ogrzewania. Jako główną technologię, która ma pozwolić na zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego krajów wspólnoty i ograniczenie emisji decydenci europejscy wskazują pompy ciepła. W związku z tym europejski przemysł będzie chciał konkurować o pozycję lidera w ich produkcji. Jakie są na to szanse? Czy Europa wyciągnie wnioski z przeszłości?

Zdjęcie autora: Jakub Król

Jakub Król

Redaktor GLOBENERGIA

Kierunek - pompy ciepła!

Wojna w Ukrainie uświadomiła krajom Unii Europejskiej, że Rosja nie jest wiarygodnym partnerem w kwestii pozyskiwania surowców energetycznych. Putin wykorzystuje surowce jako broń, szantażując zakręceniem kurków z gazem, a w przypadku Polski, Bługarii i Finlandii idzie o krok dalej, nie ograniczając się jedynie do szantażu. Z kolei, miliardy płynące do Rosji za surowce finansują również machinę wojenną reżimu Putina. Powodów do rezygnacji z surowców energetycznych z Rosji nie brakuje, zwłaszcza, że dodatkowym benefitem z tej rezygnacji może być zmniejszenie emisji i w konsekwencji ograniczenie zmian klimatu. A czy zwrot w kierunku OZE i pomp ciepła może być także szansą dla europejskiego przemysłu? Tak, może. Aczkolwiek w tej kwestii Europa nie ma zbyt dobrych wspomnień. Chodzi oczywiście o utratę swojego przemysłu fotowoltaicznego na rzecz wschodnich gospodarek. Czy Europa wyciągnie z tego lekcje?

Ryzyko utraty mocy produkcyjnych

Pompy ciepła są zasilane energią elektryczną. Urządzenia te transportują ciepło z otoczenia czynnika wypełniającego instalację grzewczą. Fakt zasilania pomp ciepła energią elektryczną jest kluczowy z punktu widzenia wykorzystania energii pochodzącej z OZE. Dodatkowo, pompy ciepła charakteryzują się wyższą efektywnością niż kotły na paliwa kopalne. Za sprawą tych właściwości, pompy ciepła zostały wskazane jako kierunek, w którym powinno zmierzać ogrzewanie budynków. 

W związku z tymi zapowiedziami, na najbliższe lata prognozowany jest intensywny wzrost rynku pomp ciepła w Europie. Choć na ten moment europejscy producenci pomp ciepła są konkurencyjni względem producentów z Azji, to Komisja Europejska zwraca uwagę ​na groźbę utraty mocy produkcyjnych w tym sektorze. KE obawia się, że powtórzy się scenariusz, z którym mieliśmy do czynienia w przypadku przemysłu fotowoltaicznego.

„Podczas gdy UE jest światowym liderem w technologii elektrolizerów, wiatru i pomp ciepła, unijny rynek paneli słonecznych i pomp ciepła odnotował w ostatnich latach wzrost importu z Azji” - czytamy w komunikacie REPowerEU z 18 maja 2022 roku.

Komisja Europejska słusznie martwi się, czy europejski przemysł nadąży za wzrostem zapotrzebowania na pompy ciepła. Utrata konkurencyjności na rynku paneli słonecznych i oddanie pozycji lidera Chinom, to prawdopodobnie największa porażka w kształtowaniu polityki przemysłowej UE.

“Mieliśmy przewagę gospodarczą jeśli chodzi o przemysł fotowoltaiczny. Oddaliśmy tę przewagę około 2010 roku. A teraz liderem technologicznym w branży fotowoltaicznej są Chiny. Nie powinniśmy powtarzać tego błędu.” - komentuje eurodeputowana Jutta Paulus.

Wzrost importu urządzeń grzewczych z Azji nie jest nowym zjawiskiem, lecz postępuje już od dłuższego czasu. Jak możemy przeczytać na portalu EURACTIV, w branży pomp ciepła, import z Chin w ciągu ostatnich 5 lat znacząco zmienił bilans handlowy UE. W tym okresie import pomp ciepła z Chin rósł o 17 proc. rocznie do 2020 r.

Inwestycje w Europie

Rozwój rynku pomp ciepła i jego potencjał na najbliższe lata uważnie obserwują Europejscy producenci pomp ciepła. Należy do nich m.in. firma WOLF, która pod koniec 2021 r. przeprowadziła całkowitą restrukturyzację zespołu pomp ciepła i podwoiła swoje moce produkcyjne. 

Podobne kroki poczynił Viessmann, czyli drugi co do wielkości producent pomp ciepła w Europie. Firma ta, planuje w nadchodzących latach zainwestować ponad 1 mld euro w pompy ciepła i inne ekologiczne rozwiązania. Przedstawiciele firmy Viessmann wzywają do zwiększenia krajowej produkcji i zdolności badawczo-rozwojowych w przemyśle pomp ciepła. Według nich, ma to umocnić konkurencyjność europejskiego przemysłu pomp ciepła i zapewnić ochronę dla ponad 1,8 miliona bezpośrednich i pośrednich miejsc pracy.

Do problemu odniósł się również Thomas Nowak, sekretarz generalny EHPA, który zaapelował, że UE potrzebuje strategicznego podejścia do wspierania lokalnego przemysłu i utrzymania wiodącej pozycji Europy w zakresie know-how. Thomas Nowak wezwał również do stworzenia akceleratora pompy ciepła podobnego do unijnego wsparcia politycznego dla wodoru.

Pompy ciepła w Europie

Według statystyk EHPA, na koniec 2021 r. w Europie pracowało około 17 mln pomp ciepła. EPHA szacuje, że w 2022 r. zostanie zainstalowanych kolejne 2,5 mln jednostek. W kolejnych latach będzie to 2,9 mln (2023), 3,4 mln (2024), 3,7 mln (2025) i 4 mln sztuk w 2026 r. Łącznie dałoby to 16,5 mln sztuk w ciągu najbliższych pięciu lat i 33,5 mln urządzeń funkcjonujących w Europie ogółem. Jednakże w dalszym skala urządzeń grzewczych, które można byłoby zastąpić pompami ciepła jest ogromna. W samych Niemczech funkcjonuje bowiem 20 mln kotłów gazowych.

Źródło: EPHA, EURACTIV.

Zobacz również