Vestas wstrzymuje otwarcie fabryki w Polsce – mieli stworzyć ponad tysiąc miejsc pracy

vestas, turbina wiatrowa,

Duński gigant wstrzymał budowę swojej największej fabryki w Polsce. Powód? Spowolnienie popytu na morskie wiatraki w Europie. Czy to zimny prysznic dla polskiego offshore’u, czy jedynie globalna korekta kursu?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

vestas, turbina wiatrowa,
  • Duński producent turbin wiatrowych Vestas wstrzymał plany budowy swojej największej fabryki w Polsce.
  • Powodem decyzji jest spowolnienie popytu na morską energetykę wiatrową w Europie.
  • Wstrzymanie inwestycji może być efektem globalnej korekty rynkowej, a nie polskich uwarunkowań.

Fabryka, która miała dać Polsce wiatr w żagle

Vestas, jeden z największych producentów turbin wiatrowych na świecie, ogłosił w 2024 roku plany otwarcia nowej fabryki łopat do morskich turbin w Polsce. Zakład miał produkować komponenty dla flagowego modelu V236-15MW i stworzyć ponad 1000 miejsc pracy, rozpoczynając działalność w 2026 roku.

Decyzja o lokalizacji inwestycji nad Wisłą nie była przypadkowa. Polska miała stać się centrum produkcyjnym obsługującym nie tylko krajowy rynek offshore, ale też dostawy dla Niemiec, Wielkiej Brytanii i państw Beneluksu.

Wstrzymanie planów: sygnał z chłodnego rynku Europy

Jak poinformował Reuters, Vestas zawiesił plany budowy fabryki w Polsce, tłumacząc to spadkiem popytu na morską energetykę wiatrową w Europie. Spowolnienie inwestycji w sektorze offshore dotyczy całej Europy, gdzie rosnące koszty projektów, inflacja i zmiany regulacyjne studzą entuzjazm inwestorów. Na razie nie podano nowego terminu realizacji inwestycji. Firma zapewnia jednak, że pozostaje zaangażowana w lokalną produkcję tam, gdzie rynek zapewnia wystarczający wolumen i stabilność.

Szerszy kontekst?

Pomimo chwilowych turbulencji, Polska nie zwalnia tempa w rozwoju odnawialnych źródeł energii. W 2024 roku niemal 30% krajowej produkcji prądu pochodziło z OZE, a rząd zapowiada dalszy wzrost udziału energetyki wiatrowej – zarówno morskiej, jak i lądowej.

Choć w sierpniu 2025 roku prezydent zawetował ustawę liberalizującą przepisy dla wiatraków na lądzie, premier Donald Tusk zapowiedział kolejne inwestycje i radykalne zwiększenie mocy onshore oraz przyspieszenie modernizacji istniejących farm. W efekcie krajowy sektor wiatrowy wciąż rozwija się w dynamicznym tempie, nawet pomimo globalnych korekt.

PSEW: To nie odwrot, lecz globalna pauza

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW) podkreśla, że decyzja Vestasa o wstrzymaniu jednej z inwestycji nie jest odzwierciedleniem polskich realiów ani słabości krajowego sektora offshore.

„To ruch o charakterze globalnym, wynikający z sytuacji na europejskim rynku i strategii firmy, a nie ocena polskiego potencjału” – wskazuje PSEW.

Stowarzyszenie przypomina, że Vestas nadal inwestuje w Polsce: w regionie szczecińskim działają już dwie fabryki — gondoli i piast turbin, a także nowo przejęta fabryka łopat w Goleniowie (dawniej LM Wind Power), zatrudniająca 400 osób. Łącznie w Polsce dla Vestasa pracuje już blisko 2000 osób, co potwierdza, że prowadzenie działalności nad Wisłą jest opłacalne i perspektywiczne.

Według PSEW, polski rynek offshore rozwija się stabilnie i w szybkim tempie: powstają pierwsze farmy wiatrowe, trwają przygotowania do drugiej fazy aukcji, a sieć krajowych dostawców liczy już około 600 firm. W Polsce powstają specjalistyczne konstrukcje stalowe, morskie wieże, kable i stacje transformatorowe. To ważne fundamenty, które pozwalają budować własny łańcuch wartości w sektorze morskiej energetyki wiatrowej.

Źródła: Reuters, PSEW.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia