Izera to już historia. Używane auta w programie Mój elektryk | Bezemisyjna mobilność
Dzisiejszy odcinek Bezemisyjnej mobilności tak naprawdę powinniśmy zacząć minutą ciszy. Minister Aktywów Państwowych definitywnie zakończył marzenia o pierwszym polskim narodowym samochodzie elektrycznym. Izera odeszła w ciszy i chyba jednak bez żalu, choć niektórzy w takim obrocie spraw widzą stracone szanse polskiego przemysłu motoryzacyjnego.
W Jaworznie powstanie Klaster elektromobilności, a samochody produkować będą zagraniczne, raczej chińskie, marki.
Poznaliśmy już ostateczną wersję programu Mój elektryk, który w nowej edycji ruszy w lutym 2025 roku. Jest trochę zmian w porównaniu do konsultowanego projektu, bo będzie można dostać dopłatę na używane auto elektryczne, ale nie na każde.
Przypomnimy również kandydatów w naszym konkursie na samochód roku widzów kanału Globenergia.
No i odpowiemy na kilka komentarzy.
- Czy Izera jest nam potrzebna? Zdecydowanie nie.
- Czy Izera to stracona szansa polskiego przemysłu motoryzacyjnego? Zdecydowanie nie.
- Co zamiast Izery? Fabryka samochodów elektrycznych w Jaworznie, ale zbudowana za prywatne fundusze.
- Czy rozpoczęcie produkcji Izery było w ogóle realne? Dzisiaj wydaje się, że nie.
- Czy w programie Mój elektryk, można dostać dofinansowanie zakupu używanego auta zeroemisyjnego? Można, ale nie każdego.
- Czy Karta Dużej Rodziny upoważnia do uzyskania wsparcia do zakupu auta elektrycznego? Zdecydowanie tak.
- Czy auto z przebiegiem nawet 6000 kilometrów możemy uznać za nowe? Jak się okazuje, tak.