Polska ma 50% mocy z OZE! Co to znaczy w praktyce?
W 2025 roku Polska osiągnęła historyczny próg, aż 50% mocy zainstalowanej w systemie to odnawialne źródła energii. Brzmi jak energetyczna rewolucja, ale to nie oznacza, że połowa prądu w Polsce jest zielona.
W najnowszym odcinku Energetycznego Talk Show rozbieramy na czynniki pierwsze energetykę w 2025 roku.
Zaczynamy od naszego rodzimego systemu. W Polsce udział węgla w produkcji energii elektrycznej spada do rekordowo niskich poziomów. OZE odpowiadają już za ponad 31% generacji energii elektrycznej, a w mocy zainstalowanej mamy już symboliczne 50%.
Sprawdzamy też co dzieje się w Chinach. Na co w 2025 roku postawił globalny giant, który nie musi zwracać uwagi na system ETS?
W zeszłym roku Państwo Środka uruchomiło ponad 50 dużych bloków węglowych o mocy co najmniej 1 GW każdy. Łącznie do sieci trafiło 78 GW nowych mocy węglowych w jednym roku. To więcej niż Indie zbudowały przez całą ostatnią dekadę.
Brzmi jak cofanie transformacji? Niekoniecznie. Bo jednocześnie w 2025 roku Chiny instalują:
– 315 GW fotowoltaiki
– 119 GW wiatru
– 78 GW węgla
Efekt? Całkowita produkcja energii z węgla… spada o około 1%. Wzrost mocy w czystszych źródłach pokrywa cały przyrost zapotrzebowania na energię.
W odcinku tłumaczymy:
Jak wygląda struktura mocy zainstalowanej w Polsce po 2025 roku.
Jak w statystykach prezentuje się generacja energii elektrycznej za 2025 rok.
Analizujemy udział OZE w produkcji energii elektrycznej.
Dlaczego rośnie skala nierynkowego redysponowania OZE.
Zapraszamy do dyskusji w komentarzach!