Nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawy „o cenach prądu”) koryguje funkcjonujący mechanizm stabilizacji cen energii elektrycznej, usuwając wątpliwości co do zgodności ustawy z prawem europejskim. Projekt wprowadza zróżnicowanie mechanizmu na I i II półrocze 2019 r.

Jeśli Prezydent RP podpisze skierowany do niego, zatwierdzony przez Senat dokument ustawy, to w pierwszym półroczu 2019 r. wszyscy odbiorcy końcowi energii elektrycznej nie zapłacą wyższych opłat, niż w roku 2018.

W drugim półroczu 2019 r. aż 98% odbiorców końcowych, czyli ponad 17 milionów odbiorców nie doświadczy podwyżek. Pozostałe 2% odbiorców będzie objęte systemem dofinansowania w ramach mechanizmu pomocy de minimis.

Do końca lipca ujednolicenie zapisów umów!

W oficjalnym komunikacie Ministerstwa Energii czytamy, że obecnie ponad 90% odbiorców końcowych nie płaci wyższej ceny za energię elektryczną, niż to miało miejsce w 2018 r., a umowy pozostałych odbiorców zostaną dostosowane do końca lipca, z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 r.

Zmiany w przepisach o efektywności energetycznej

Zmiana przepisów do ustawy o efektywności energetycznej pozwoli na odzyskanie części środków zainwestowanych w działania na rzecz poprawy efektywności energetycznej, w tym termomodernizację. Zgodnie z nowymi zapisami zostanie wydłużony termin umarzania przetargowych świadectw efektywności energetycznej, dzięki czemu świadectwa te z końcem czerwca br. nie stracą ważności.

Skąd zainteresowanie Ministerstwa Energii cenami energii elektrycznej?

Powód zainteresowania Ministerstwa Energii cenami energii związany był z nagłą podwyżką cen na rok 2018 oraz 2019, spowodowany skokowym wzrostem cen uprawnień do emisji CO2.

Jak twierdzi Marek Przychodzeń, prezes zarządu EIDOS Sp. z o.o., skok ten był na tyle spektakularny i trudny do przewidzenia, że wzrost hurtowych cen energii na Towarowej Giełdzie Energii w Warszawie spowodował upadek wielu mniejszych spółek obrotu energią (m.in. Energia dla Firm, Corrente, Elektrociepłownia Andrychów), zaprzestanie działalności związanej z obrotem (np. Gaspol) czy też nagłych podwyżek cen kontraktów (np. Orange, Pulsar). Były też firmy, chwalebne wyjątki, które cen nie podnosiły (m.in. Axpo, Tauron, Enea, Energa).

Na początku sprawą zainteresował się Urząd Regulacji Energetyki (początkowo Minister Energii bagatelizował sprawę, twierdząc, ze z danych GUS-u wynika, że żadnej podwyżki nie będzie). Prezes URE wszczął postępowania wyjaśniające zachowania graczy na rynku hurtowym, czego skutkiem stało się zawiadomienie prokuratury o możliwości nielegalnej spekulacji na tym rynku, prowadzącej do pojawienia się cen wyższych, niż wynikałoby to z samej skali wzrostu cen uprawnień do emisji CO2. Następnie sprawą zainteresował się rząd, a sam premier Morawiecki obiecał, że żadnych podwyżek cen energii w 2019 roku nie będzie.

Redakcja GLOBEnergia