Negocjacje wokół Fit for 55 potrwają co najmniej rok, a najpewniej 2 lata. Zmiany zaczną obowiązywać najwcześniej od 2024 roku, jednak już teraz trzeba się zacząć zastanawiać, jak je wprowadzić z korzyścią dla klimatu i gospodarki – wyjaśnia dr Sonia Buchholtz z Forum Energii.

Pakiet jest konsekwencją przyjętego w grudniu 2019 roku Europejskiego Zielonego Ładu oraz zaakceptowanego rok później przez wszystkie państwa UE zwiększonego celu redukcji emisji o 55 proc. do 2030 roku. Aby w 2050 roku osiągnąć neutralność klimatyczną, konieczna jest konsekwentna redukcja emisji CO2 we wszystkich obszarach życia gospodarczego. Jak dotąd jednak w niektórych sektorach emisje nadal rosną (transport), a tam, gdzie udało się doprowadzić do zmniejszenia emisji, tempo zmian nie zawsze było satysfakcjonujące (ciepłownictwo, przemysł). Aby transformacja odbyła się na czas, potrzebna jest mobilizacja we wszystkich obszarach, wyższe ambicje i konsekwentna ich realizacja. Obowiązujące przepisy tego nie gwarantują, dlatego wymagały zmiany.
Dzięki pakietowi Fit for 55 zmianie ulegną zasady gry dla elektroenergetyki, budynków, ciepłownictwa, transportu, przemysłu, rolnictwa i leśnictwa. Tam, gdzie dotychczasowy wysiłek nie pozwalał osiągnąć celu pośredniego, akty prawne wyznaczają nowe poziomy ambicji. Warto również pamiętać, że Parlament Europejski w kwietniu przyjął prawo klimatyczne, które wymaga wypracowania celu na rok 2040. To znaczy, że Fit for 55 to tylko jeden z kroków na ścieżce do neutralności, a następnego pakietu regulacyjnego możemy spodziewać się w drugiej połowie tej dekady.

Redukcja emisji

Największe zainteresowanie budzi nie tyle ścieżka redukcji emisji, co wprowadzenie narzędzi mobilizujących do realnych zmian. Część z nich przybierze formę zasad, norm i standardów (np. norm emisyjności nowych samochodów), wiele – mechanizmu cenowego. Doświadczenia EU ETS jednoznacznie dowodzą, że zwiększanie kosztu wykorzystywania rozwiązań wysokoemisyjnych skutecznie zachęca do ich redukcji.

Dla producentów oznacza to bodźce do rozwijania oferty produktów prośrodowiskowych oraz inwestowania w technologie ograniczające emisje CO2. Z perspektywy konsumenta oznacza to, że wybór rozwiązań wysokoemisyjnych będzie niemożliwy lub koszty emisji zostaną uwzględnione w cenie. Pewne decyzje pozostaną jednak w gestii rządu. Brak działań na rzecz zmiany miksu energetycznego, brak wsparcia dla inwestycji podnoszących efektywność energetyczną czy deficyty wykwalifikowanych pracowników będą skutkować wyższymi cenami dla konsumentów i niższą konkurencyjnością polskich firm.

Kluczowe zmiany dla Polski

Jedną z najważniejszych zmian w pakiecie Fit for 55 jest rewizja unijnego systemu handlu prawami do emisji (EU ETS). Mechanizm w ostatnich latach doprowadził do istotnego ograniczenia emisji w elektroenergetyce, ciepłownictwie i częściowo w przemyśle (o 35 proc. od 2005 roku). Mimo zmian, UE jest wciąż daleko od celów na 2030 roku, a droga do ich osiągnięcia prowadzi przez ograniczenie liczby uprawnień. Do mechanizmu ETS najprawdopodobniej zostanie włączona żegluga. Ciepłownictwo zostanie pokryte wyceną całkowicie – albo w ramach zreformowanego ETS, albo mini-ETS. Mechanizm ETS okazał się narzędziem skutecznie mobilizującym do redukcji emisji w objętych nim sektorach. Z tego powodu propozycja KE będzie zawierać analogiczny mechanizm handlu prawami do emisji CO2 dla budynków i transportu (tzw. mini-ETS). Będzie on wprowadzany stopniowo, według planu miałby to być mechanizm aukcyjny bez darmowych uprawnień.

Zwiększenie poziomu ambicji redukcyjnych wymaga dostosowania celów dotyczących udziału OZE w finalnym zużyciu energii oraz wzrostu efektywności energetycznej. W pakiecie Fit for 55 obszary te zostaną określone w znowelizowanych dyrektywach RED II i EED. Udział OZE w 2030 roku najprawdopodobniej wzrośnie z planowanych 32 proc. do 38-40 proc. Cel w zakresie efektywności energetycznej wzrośnie do ok. 38-39 proc. w 2030 roku wobec obecnie obowiązujących 32,5 proc.

Wprowadzony węglowy podatek graniczny (CBAM) ma wyrównywać szanse producentów unijnych. Jest jednak wiele wątpliwości wynikających m.in. ze spójności z zasadami WTO oraz ryzykiem nadmiernego wsparcia podmiotów europejskich. Dlatego też propozycja KE obejmie tylko wybrane produkty, m.in. cement, stal, elektryczność, aluminium, nawozy. Przychody z CBAM mają stać się jednym z pierwszych w historii źródeł własnych UE.

Jednym ze sposobów redukcji emisji w transporcie będzie spadek emisyjności nowych samochodów. Zakłada się, że w unijnym portfelu producentów samochodów osobowych emisja powinna spaść o 37,5% do 2030 roku w porównaniu do 2021 roku (2021: 95 g CO2/km), natomiast wśród vanów o 31 proc. (2021: 147 g CO2/km). Propozycja KE przewiduje także wprowadzenie mechanizmu przyspieszającego wymianę floty samochodów na pojazdy zero- i niskoemisyjne.

Dr Sonia Buchholtz podkreśla, że Fit for 55 to propozycja do dyskusji. Rzetelne argumenty mogą pomóc uwzględnić specyficzną pozycję Polski oraz złagodzić koszty transformacji. Zaplanowanie efektywnego wykorzystania rekordowego strumienia pieniędzy z UE oraz środków z EU ETS będzie najlepszym argumentem pokazującym, że Polska na poważnie traktuje politykę klimatyczną i że warto wspierać nasze działania. Udany plan inwestycyjny pomoże w budowaniu konkurencyjności polskiej gospodarki i zapobieganiu ryzyku ubóstwa energetycznego.

Źródło: Forum Energii 

 

Redakcja GLOBEnergia