Samochody elektryczne mogą okazać się problemem

Jakiś czas temu została wprowadzona ustawa o elektromobilności. Stawia ona na samochody elektryczne, których użytkowanie ma przyczynić się do ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Jednym z postulatów jest zakup napędzanej prądem komunikacji miejskiem, która pomoże w smogowym „odciążeniu” miast. Jednocześnie mają powstać stacje ładowania, przystosowane do elektrycznych wehikułów.

Tymczasem niektóre z polskich miast starają się apelować od ustawy, by ograniczyc uprzywilejowanie samochodów elektrycznych. Jednym z kontrowersyjnych zapisów jest pozwolenie tym pojazdom na nieograniczone korzystanie z buspasów. Według Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie, takie prawo spowoduje chaos na drogach w stolicy. Już niewielka liczba samochodów elektrycznych będzie w stanie mocno wpłynąć na dynamikę jazdy komunikacji publicznej. Może dojść do sytuacji, w której zaczną się problemy z jej punktualnością. To dodatkowo zniechęci mieszkańców Warszawy do korzystania z niej. Jeżeli większość dawnych pasażerów zdecyduje się na „przerzucenie” na własny samochod, straty na jakości powietrza mogą przewyższyć zyski ze stosowania elektrycznych aut.

Jednocześnie od dłuższego czasu Warszawa wspiera komunikację miejską, której wykorzystanie ma zmniejszać liczbę samochodów osobowych, znacznie mniej efektywnych pod tym względem. Według Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie, równie problematyczne może okazać się darmowe parkowanie w centrum miasta. Doprowadzi ono do zwiększenia liczby aut wjeżdzających do niego i jeszcze bardziej nasyci tam natężenie ruchu. Według nich, znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie kwestii opłat i korzystania z buspasów samorządom.

Jak podaje Zarząd Dróg miejskich:

„Negatywny aspekt kwestionowanych przez nas zapisów ustawy można było zaobserwować na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie. Od 2014 r. wjazd na te ulice był dozwolony dla aut hybrydowych i elektrycznych. W ciągu ostatnich lat liczba takich samochodów wzrosła kilkukrotnie (w latach 2014-2015 wydaliśmy 152 identyfikatory TK dla takich pojazdów, w latach 2016-2017 było ich już 1200). To oznacza, że już ok. połowy wydanych zezwoleń dotyczyło właśnie takich aut. Samochodów przybywa bardzo szybko, rośnie natężenie ruchu a z nim wszystkie problemy związane z motoryzacją indywidualną: zatłoczenie dróg, utrudnienia przejazdu komunikacji miejskiej zapotrzebowanie na miejsce parkingowe, wypadki i hałas. Chcemy zatrzymać tę niepokojącą tendencję i ograniczyć do minimum ruch samochodów na tym reprezentacyjnym ciągu ulic. Dlatego zaprzestaliśmy wydawania identyfikatorów uprawniających pojazdy elektryczne i hybrydowe do wjazdu na Trakt Królewski.”

źródło: wde.warszawa.pl

Redakcja GLOBEnergia