Ograniczenia w korzystaniu z grilla

GIOŚ wskazał w komunikacie, że 26 kwietnia 2021 r. Inspektorat określił, iż w części woj. mazowieckiego, w tym w Warszawie na terenie dzielnic Wawer, Wesoła, Ochota, Włochy, Wola, Mokotów i Ursus, istnieje ryzyko wystąpienia przekroczenia średniorocznego poziomu docelowego dla benzo(a)pirenu.

Oznacza to, że od 26 kwietnia 2021 r. do 31 grudnia 2021 r. na wskazanym obszarze obowiązują działania określone przez  Zarząd Województwa w Programie ochrony powietrza dla poziomu 1, czyli dla ryzyka przekroczenia poziomu docelowego dla benzo(a)pirenu w pyle zawieszonym PM10. Oznacza to wprowadzenie ograniczenia rozpalania grilli i ognisk. Do końca roku obowiązuje także zakaz używania dmuchaw do liści.

GIOŚ wyjaśnia ponadto, że zakaz korzystania z instalacji do spalania biomasy drzewnej (kominków, piecyków kominkowych, piecyków ozdobnych) nie obowiązuje, gdy jest to jedyne źródło ciepła lub gdy do lokalu nie jest dostarczana energia elektryczna wskutek awarii).

Czy emisje z grilla i ogniska są szkodliwe?

Grill i ogniska są nieodzownym elementem wypoczynku Polaków na działkach oraz spotkań rodzinnych. Lekarze przestrzegają przed częstą konsumpcją grillowanego jedzenia, gdyż ma negatywny wpływa na ludzki organizm. Czy dym grilla jest także szkodliwy? O ile spędzanie wolnego czasu na świeżym powietrzu przy grillu nie szkodzi specjalnie organizmowi, to warto pamiętać, że dym z grilla dostaje się do naszego organizmu poprzez wdychanie go, ale także poprzez skórę i grillowane jedzenie, które właściwie jest przesiąknięte szkodliwym składnikami.

Dym podczas grilla powstaje na skutek reakcji chemicznej, gdzie źródłem jest paliwo jak węgiel drzewny, drewno czy propan. W dymie znajduje się wiele szkodliwych substancji. Nad poziomem emisji szkodliwych związków pochylili się polscy naukowcy pod kierownictwem dr. hab. inż. Artura Badydy, profesora Politechniki Warszawskiej. W trakcie analiz zbadali funkcjonowanie trzech rodzajów grilli, czyli opalane węglem drzewnym, brykietem węglowym oraz gazem. Naukowcy zmierzyli stężenie pyłu PM2,5 i oznaczenie składu chemicznego szesnastu najbardziej niebezpiecznych związków z grupy WWA (węglowodory aromatyczne). PM2,5 to aerozol atmosferyczny, który jest uważany za najbardziej szkodliwy składnik zanieczyszczeń powietrza. Z kolei węglowodorom WWA udowodniono działanie rakotwórcze.

Badania przeprowadzono w dwóch scenariuszach. Pierwszy z nich zakładał użycie określonego rodzaju paliwa w pustym grillu, w drugim uwzględniono także jedzenie do grillowania.

Najlepsze, względne wyniki uzyskano w przypadku grilli gazowych. Nie stwierdzono obecności żadnego z 16 analizowanych węglowodorów aromatycznych, a obecność szkodliwego pyłu PM 2,5 była znacząco mniejsza porównując grille opalane węglem drzewnym i brykietem.

Najbardziej szkodliwy jest grill opalany węglem drzewnym, czyli jeden z najpopularniejszych wyborów wśród Polaków. Stwierdzono w nim 13 z 16 WWA.

Przy pustych grillach najwięcej szkodliwych substancji wydzielało się podczas spalania brykietu z węgla drzewnego, nieco lepsze wyniki osiągnął grill opalany kawałkami węgla. Jak się okazało, znaczący wpływ na otrzymane wyniki miało położenie na ruszcie mięsa wieprzowego i kiełbas. Ilość zanieczyszczeń znacząco wzrosła.

Na ilość emitowanych WWA uwalniających się z jedzenia wpływ ma przede wszystkim temperatura obróbki cieplnej. Jest ona najniższa w przypadku urządzenia na gaz i najwyższa, gdy jako opał wykorzystywany jest węgiel drzewny.

Źródło: UM Warszawa/Tygodnik Sąsiadów/Puls Medycyny

Redakcja GLOBEnergia