Warszawa szykuje się na blackout! Brak prądu w centrach handlowych i dużych zakładach?

Jak podaje portal Business Insider, w Warszawie pojawiły się sygnały o możliwych wystąpienia przerw w dostawach energii. Ograniczenia w dostawie prądu mają dotyczyć centrów handlowych, biurowców i dużych zakładów produkcyjnych. W jaki sposób firmy chcą uniknąć konieczności ograniczenia poboru mocy?

Zdjęcie autora: Jakub Król

Jakub Król

Redaktor GLOBENERGIA

Operator Systemu Dystrybucyjnego w Warszawie poinformował stołeczny ratusz, że w mieście mogą wystąpić przerwy w dostawie energii elektrycznej. Ograniczenia nie powinny jednak dotyczyć mieszkańców. W pierwszej kolejności dostęp do prądu utracą centra handlowe, biurowce i energochłonne zakłady. Według Business Insidera istnieje prawdopodobieństwo, że ten scenariusz się nie spełni. Będzie się to jednak wiązało ze znacznie wyższymi wydatkami na energię elektryczną. 

Sytuacja jest poważna

Zdaniem Roberta Bańskiego, dyrektora Biura Infrastruktury Urzędu m.st. Warszawy, sytuacja jest poważna, a miasto przygotowuje się na różne scenariusze związane z ograniczeniami w poborze energii elektrycznej. 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami ograniczenia dostaw energii elektrycznej będą dotyczyć w pierwszej kolejności dużych odbiorców tj. galerii handlowych i zakładów produkcyjnych. Energia elektryczna w tego typu instytucjach będzie reglamentowana.

Nie ucierpią mieszkańcy

Władze miasta zapewniają, że kłopotów z dostawami energii unikną mieszkańcy. Wprowadzenie ograniczeń dostaw energii dla mieszkańców to ostateczność. 

“Miasto deklaruje, że nie będzie także rezygnować z nocnego oświetlenia ulic” - czytamy na portalu Business Insider.

Stolicę czekają znaczne podwyżki cen energii. Nawet jeżeli blackout nie wystąpi, to trzeba liczyć się z tym, że ceny energii mogą być nawet trzykrotnie wyższe. Jak wylicza Robert Bański, dyrektor Biura Infrastruktury Urzędu m.st. Warszawy, ceny energii elektrycznej poszybowały w górę. Miasto przeprowadziło już postępowanie zakupowe na 2023 r.

“Ceny przedstawione w postępowaniu są prawie trzykrotnie (280 proc.) wyższe niż te, które są obecnie płacone przez Urząd Miasta i jednostki miejskie.” - dodaje Robert Bański.

Rośnie zainteresowanie agregatami prądotwórczymi

Bogdan Szymański z redakcji GLOBENERGIA komentuje, że ta sytuacja to symptom zapowiadający groźne problemy w przyszłości. Zdaniem Szymańskiego, w przyszłości może nam zabraknąć mocy w systemie elektroenergetycznym. To niestety będzie miało dalekosiężne skutki gospodarcze. Ograniczone dostawy prądu to także ograniczone przychody zakładów produkcyjnych, biur i centrów handlowych.

“Obecnie obserwujemy duży popyt na generatory prądotwórcze, szczególnie ze strony firm. Jest to jedyne działanie, na które mogą pozwolić sobie firmy, żeby uniknąć konieczności ograniczenia poboru mocy.” - dodaje Bogdan Szymański.

Energia wytwarzana w ten sposób jest bardzo droga, ale jeszcze wyższe są koszty przestojów w produkcji. Sytuacja w Warszawie zwiastuje nam, z czym możemy mieć do czynienia w obecnym kryzysie energetycznym, którego punkt kulminacyjny nastąpi tej zimy.

Źródło: Business Insider.

Zobacz również