Warszawie pozostało do wymiany ponad 14,5 tys. kopciuchów

Proces wymiany nieefektywnych kotłów w stolicy Polski nie napawa optymizmem. Według Licznika Kopciuchów mieszkańcy Warszawy muszą pozbyć się ponad 14,5 tys. kopciuchów. Pomimo atrakcyjnych programów dofinansowania, mieszkańcy stolicy nie śpieszą się z wymianą kotłów. Wygląda na to, że to nie pieniądze są problemem dla warszawiaków, a inne czynniki – komentuje Piotr Siergiej z Warszawy Bez Smogu.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Według danych Polskiego Alarmu Smogowego, od początku 2021 roku do 10 października w Warszawie wymieniono zaledwie 344 kotły na węgiel i drewno wobec 15 tysięcy urządzeń pozostałych do likwidacji. Warszawa zapewnia, że złożono 1281 wniosków o wymianę, więc liczba zlikwidowanych kotłów zapewne wzrośnie. Mieszkańcy stolicy nie garną się także do skorzystania z programu Czyste Powietrze – w ramach tego przedsięwzięcia wymieniono zaledwie 44 kotłów w Warszawie. Do końca 2022 roku w mieszkańcy stolicy muszą pozbyć się jeszcze 14659 kotłów.

Niezrozumiałe działanie mieszkańców Warszawy

Uchwała antysmogowa dla woj. mazowieckiego obowiązuje od 2017 roku. Dokument nałożył na mieszkańców Mazowsza obowiązek wymiany „kopciuchów” dając im na to ponad cztery lata. Według Licznika Kopciuchów, w Warszawie do likwidacji pozostało jeszcze 14659 kotłów, a do zakończenia procesu wymiany pozostało tylko 410 dni.

W ocenie Piotra Siergieja z Warszawy Bez Smogu problemem nie są pieniądze, a inny czynnik.

- Od czterech lat zabiegamy o likwidację tych kotłów, które zatruwają powietrze w Warszawie. Udało się uruchomić system dopłat do wymiany – żadne miasto w Polsce nie oferuje takich pieniędzy właścicielom „kopciuchów” – komentuje.

Z kolei Sylwia Jedyńska z Warszawy Bez Smogu wskazuje, że jest coś niezrozumiałego w tym zamiłowaniu do „kopciuchów”. W 2020 roku Warszawa oferowała ok. 22 000 dopłaty do wymiany kotła, w tym roku 20 000. Nie widać, aby mieszkańcy stolicy z chęcią po te pieniądze sięgali.

- Na Wawrze, Białołęce czy Rembertowie zimą nie da się oddychać – to dzielnice, gdzie wciąż kopcą tysiące kominów, a wymiana tych źródeł ciepła się wlecze. Gorąco zachęcam mieszkańców do złożenia wniosku o wymianę „kopciucha” – w przyszłym roku pieniędzy z Urzędu Miasta będzie jeszcze mniej. A od 1 stycznia 2023 dopłat nie będzie wcale. Pojawią się za to kary finansowe, ponieważ te kotły staną się nielegalne – mówi Jedyńska.

PAS wskazuje, że kluczowe będą reakcje właścicieli „kopciuchów”, gdy po 1 stycznia 2023 roku rozdzwonią się telefony do Straży Miejskiej ze skargami na zadymianie.

- Wizyta strażników kończyć się będzie mandatem do 500 zł za posiadanie takiego pozaklasowego kotła. I nie będzie to mandat jednorazowy, ponieważ następnym razem strażnicy będą mieli prawo wystawić kolejny mandat. Czyli zamiast wziąć 20 tysięcy złotych teraz, właściciele będą płacić miastu 500 zł za każdą wizytą Straży Miejskiej. Ostrzegam, taka będzie rzeczywistość – komentuje Siergiej.

Licznik „kopciuchów” umieszczony jest w centrum Warszawy na ekranie reklamowym LED wyświetla aktualizowane dane na temat liczby warszawskich „kopciuchów” oraz liczby dni jaka pozostała do zakończenia ich wymiany. Tablica jest zsynchronizowana ze stroną LicznikKopciuchow.pl. 

Źródło: Polski Alarm Smogowy

Zobacz również