Węgry ograniczyły moc elektrowni jądrowej przez gorącą wodę w Dunaju

Ekstremalne temperatury coraz mocniej wpływają nie tylko na mieszkańców Europy, ale również na pracę kluczowej infrastruktury energetycznej. Tym razem skutki fali upałów odczuła jedyna węgierska elektrownia jądrowa Paks, która musiała ograniczyć produkcję energii z powodu zbyt wysokiej temperatury wody wykorzystywanej do chłodzenia reaktorów.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

  • Ekstremalne upały zmusiły elektrownię jądrową Paks na Węgrzech do ograniczenia mocy bloków, ponieważ wysoka temperatura wody w Dunaju uniemożliwia pełne wykorzystanie systemu chłodzenia zgodnie z normami środowiskowymi.
  • Paks dostarcza około 40-50% energii elektrycznej produkowanej na Węgrzech, dlatego każda redukcja jej mocy ma znaczenie dla krajowego systemu elektroenergetycznego i może zwiększać zapotrzebowanie na import energii.
  • Problemy z chłodzeniem elektrowni jądrowych podczas fal upałów dotyczą całej Europy. Podobne ograniczenia w ostatnich dniach wprowadzono także we Francji, co pokazuje rosnący wpływ zmian klimatu na funkcjonowanie energetyki.

Rekordowe temperatury wymusiły ograniczenie pracy elektrowni

Elektrownia jądrowa Paks, położona nad Dunajem około 100 kilometrów od Budapesztu, czasowo zmniejszyła moc kilku bloków energetycznych. Powodem nie była awaria ani zagrożenie dla bezpieczeństwa reaktorów, lecz wysoka temperatura wody w rzece, która służy do chłodzenia instalacji. Gdy Dunaj osiąga określony próg temperatury, operator musi ograniczyć produkcję energii, aby nie podnosić temperatury wody odprowadzanej z elektrowni ponad dopuszczalne normy środowiskowe.

W praktyce oznacza to, że podczas największych upałów elektrownia nie może pracować z pełną mocą, mimo że zapotrzebowanie na energię elektryczną w tym samym czasie rośnie z powodu intensywnego wykorzystania klimatyzacji.

To kolejny taki przypadek na starym kontynencie podczas obecnej fali upałów. Wcześniej informowaliśmy o przypadku elektrowni Golfech we Francji. Tam operator musiał czasowo wyłączyć jeden z reaktorów, bo ekstremalne temperatury podniosły temperaturę wody w rzece Garonnie.

Takie sytuacje pokazują, że zmiany klimatu stają się coraz większym wyzwaniem także dla energetyki jądrowej. Choć reaktory pozostają jednym z najbardziej stabilnych źródeł energii, ich praca jest uzależniona od dostępu do odpowiednio chłodnej wody.

Dlaczego gorąca rzeka jest problemem dla elektrowni jądrowych?

Większość elektrowni jądrowych wykorzystuje ogromne ilości wody do chłodzenia skraplaczy turbin. Po odebraniu ciepła woda wraca do rzeki lub morza. Przepisy środowiskowe ograniczają jednak temperaturę zrzucanej wody, aby chronić lokalne ekosystemy.

Jeżeli sama rzeka jest już bardzo ciepła, elektrownia ma niewielkie możliwości dalszego podgrzewania jej wód. W takiej sytuacji operatorzy zmniejszają moc reaktorów, co automatycznie ogranicza ilość produkowanego ciepła i energii elektrycznej. To standardowa procedura wynikająca z wymogów ochrony środowiska, a nie z problemów związanych z bezpieczeństwem jądrowym.

Paks odpowiada za znaczną część energii na Węgrzech

Znaczenie elektrowni Paks dla węgierskiego systemu elektroenergetycznego jest ogromne. Cztery pracujące reaktory dostarczają około 40-50% energii elektrycznej produkowanej w kraju, stanowiąc podstawę stabilnych dostaw prądu. Jednocześnie Węgry pozostają importerem energii, dlatego każda redukcja produkcji krajowej zwiększa znaczenie importu z państw sąsiednich. 

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy upały wpływają na pracę tej elektrowni. Podobne ograniczenia wprowadzano już w poprzednich latach, gdy temperatura Dunaju przekraczała dopuszczalne wartości. W odpowiedzi węgierskie władze analizowały nawet możliwość zmiany przepisów dotyczących maksymalnej temperatury odprowadzanej wody w wyjątkowych sytuacjach.

Źródło: Daily News Hungary

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia