Wiatraki bliżej domów, odszkodowania dla mieszkańców i zyski dla gmin- nowe przepisy dla lądowej energetyki wiatrowej

Hot News

Po latach zastoju w rozwoju lądowych farm wiatrowych w Polsce wreszcie nadchodzi przełom. Sejm uchwalił długo oczekiwaną ustawę, która ułatwia budowę nowych elektrowni wiatrowych, a jednocześnie przewiduje konkretne korzyści dla mieszkańców i gmin, na których terenie powstaną farmy wiatrowe.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Hot News
  • Ostatnie poprawki w nowym projekcie ustawy wiatrakowej zakładają wprowadzenie zadośćuczynień w wysokości nawet 20 tys. złotych rocznie dla osób mieszkających w pobliżu farm wiatrowych.  
  • Minimalna odległość dla turbin wiatrowych ma zostać zmniejszona do 500 metrów od najbliższych zabudowań!
  • Ceny energii mogą pozostać zamrożone nawet do końca 2025 roku – MKiŚ jest na to przygotowane. 

Finansowe zachęty dla mieszkańców i samorządów oraz wirtualni prosumenci

W środę 25 czerwca, a więc zaledwie wczoraj, sejm uchwalił ustawę dotyczącą nowych farm wiatrowych, która w ostatniej chwili przeszła zmiany kierujące ją w stronę mieszkańców terenów sąsiadujących z turbinami wiatrowym. Posłowie rządzącej koalicji w ostatniej chwili zaproponowali poprawki, które mogą zwiększyć szansę na podpis prezydenta pod ustawą liberalizującą najnowsze zasady budowy lądowych farm wiatrowych. Kluczowym rozwiązaniem jest wprowadzenie rekompensat finansowych dla osób mieszkających w sąsiedztwie turbin wiatrowych. Mieszkańcy, których domy znajdują się w odległości do 1000 metrów od elektrowni wiatrowej, będą mogli otrzymywać nawet 20 tys. złotych rocznie. Wysokość wypłat ma być uzależniona od mocy zainstalowanej turbin wiatrowych w pobliżu, co w praktyce oznacza udział lokalnej społeczności w zyskach z produkcji zielonej energii. Dodatkowo, gminy, na których terenie powstaną farmy wiatrowe, będą mogły liczyć nawet na 150 tys. złotych rocznie z tytułu zwiększonych wpływów podatkowych. 

Minister klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska, wyjaśnia, że wprowadzone poprawki mają na celu sprawić, aby inwestorzy farm wiatrowych dzielili się zyskami z tytułu wytwarzania zielonej energii nie tylko z gminami, ale także społecznością tych gmin. Opłaty na rzecz osób mieszkających w pobliżu farm wiatrowych powinny być dodatkowo aspektem, który może skłonić prezydenta Andrzeja Dudę do podpisania ustawy. 

Kolejną nowością dla mieszkańców gmin posiadających elektrownie wiatrowe jest rozszerzenie modelu wirtualnego prosumenta na energetykę wiatrową. Właściciele farm będą zobowiązani udostępnić lokalnym mieszkańcom co najmniej 10% mocy zainstalowanej w formie wirtualnego udziału w produkcji energii. Będzie to możliwe po cenach odpowiadających rzeczywistym kosztom budowy turbin.Choć wcześniejsze przepisy zakładały start tego mechanizmu od lipca 2025 r., ostatnia nowelizacja ustawy o centralnym systemie informacji rynku energii (CSIRE) przesunęła ten termin na 20 października 2026 r.

Minimalna odległość zmniejszona do 500 metrów

Najważniejsza zmiana, jaką zaproponowano w projekcie ustawy, dotyczy tzw. zasady minimalnej odległości elektrowni wiatrowych od zabudowań mieszkalnych. Nowelizacja ustawy obniża ten dystans z dotychczasowych 700 metrów do 500 metrów. Choć 200 metrów różnicy może wydawać się na pozór nie aż tak dużą zmianą, tak jest to istotny krok, który otworzy znacznie większą liczbę terenów pod inwestycje wiatrowe.

Warto przypomnieć także o tym, że od roku 2016 do 2023 w Polsce obowiązywała zasada 10H, czyli zasada mówiąca o tym, że turbina wiatrowa nie mogła znajdować się bliżej zabudowań niż w odległości równej 10-krotności swojej wysokości. Tego typu rozwiązanie skutecznie blokowało możliwości rozwoju lądowych turbin wiatrowych, których wysokość często przekracza 100 metrów. W okresie funkcjonowania tej zasady praktycznie nie podejmowano żadnych nowych inwestycji na lądzie, wobec czego w 2023 roku poluzowano nieco zasady i nowym limitem stało się 700 metrów, a obecnie kolejnym krokiem będzie 500 metrów. 

Od teraz, o lokalizacji elektrowni wiatrowych decydować będą rady gmin w ramach planów zagospodarowania przestrzennego, przy obowiązkowych konsultacjach społecznych. Minister Hennig-Kloska zapowiada, że nowe zmiany znacznie ograniczą wpływ rządu przy podejmowaniu decyzji o inwestycjach w farmy wiatrowe w gminach, a to właśnie gminy i lokalne społeczności będą miały najważniejsze zdanie. To właśnie samorządy gmin najlepiej wiedzą co najbardziej leży w interesie gmin, więc to samorządy powinny podejmować decyzje z tym związane, mając co do tego pewne pole manewru. 

Repowering — szansa na modernizację starych farm

Dodatkowym założeniem projektu ustawy jest także wprowadzenie klarownych zasad dotyczących tzw. repoweringu, czyli procesu polegającego na wymianie wysłużonych, przestarzałych turbin wiatrowych na nowoczesne, bardziej wydajne modele. Repowering umożliwia zwiększenie mocy zainstalowanej farm wiatrowych bez konieczności zajmowania nowych terenów ani zmiany lokalizacji już istniejących inwestycji. To rozwiązanie szczególnie istotne w kontekście ograniczonej dostępności gruntów pod nowe farmy oraz rosnących wymagań klimatycznych i energetycznych.

Celem repoweringu jest istotne zwiększenie łącznej mocy lądowych elektrowni wiatrowych w Polsce, która obecnie wynosi około 11 GW, przy jednoczesnym maksymalnym wykorzystaniu istniejącej infrastruktury. Na pierwszy plan mają zostać wysunięte farmy zbudowane w oparciu o stare turbiny o mocach rzędu 1-2 MW, które stopniowo będą zastępowane nowoczesnymi jednostkami o znacznie większej mocy, często przekraczającej 4-5 MW na turbinę. Nowe przepisy mają uprościć procedury administracyjne towarzyszące wymianie turbin, tak aby repowering stał się szybkim i efektywnym narzędziem zwiększania krajowego potencjału energetyki wiatrowej na lądzie, z korzyścią zarówno dla sektora OZE, jak i lokalnych społeczności.

Zamrożenie cen prądu przedłużone do końca 2025 r.

Ustawa wiatrakowa zawiera także istotne dla wszystkich gospodarstw domowych przepisy dotyczące zamrożenia cen energii elektrycznej. Dotychczasowe regulacje przewidywały zamrożone ceny prądu do września 2025 r., jednak nowelizacja wydłuża ten okres do końca przyszłego roku. Zmiana ta, podobnie jak benefity dla mieszkańców gmin z farmami wiatrowymi, pojawiła się w projekcie ustawy właściwie na ostatnią chwilę. Apelowała o nią minister klimatu i środowiska, która ogłosiła, że dokładnie przeliczono oszczędności, jakimi dysponuje MKiŚ i stwierdzono, że będzie ono w stanie przeznaczyć je na pokrycie kosztów mrożenia cen energii w ostatnim kwartale obecnego roku. Oszczędności te mają wynosić około 900 mln. złotych przy bezpiecznym sposobie ich obliczania. 

Cena energii pozostanie więc na poziomie 0,5 złotych netto (0,62 złotych brutto) za kWh, czyli 500 złotych za MWh. Koszt tej ochrony dla budżetu państwa w IV kwartale może wynieść od 500 mln. złotych do nawet 850 mln złotych. Wszystko będzie zależało od poziomu taryf na energię elektryczną, które dopiero zostaną zatwierdzone przez Urząd Regulacji Energetyki. Szacunki wskazują jednak na to, że zabezpieczone oszczędności z mniejszym lub większym zapasem wystarczą, aby pokryć koszty mrożenia cen energii. 

Biometan, magazyny energii i dodatkowe ułatwienia

Co istotne, nowelizacja ustawy, choć w głównej mierze koncentruje się na odblokowaniu rozwoju lądowych farm wiatrowych, obejmuje również inne kluczowe segmenty rynku odnawialnych źródeł energii w Polsce. Jednym z ważniejszych rozwiązań przewidzianych w nowych przepisach jest wprowadzenie ułatwień dla inwestorów zainteresowanych budową instalacji biometanowych. Tego typu projekty mają zostać objęte dedykowanym systemem wsparcia, podobnym do mechanizmów, z których od lat korzystają m.in. biogazownie, farmy fotowoltaiczne czy elektrownie wiatrowe. Dzięki temu biometan, postrzegany jako strategiczny element zielonej transformacji, zyska realne narzędzia wspierające jego rozwój na większą skalę.

Nowe regulacje zakładają również uproszczenie procesu budowy gazociągów bezpośrednich, przeznaczonych do transportu biometanu, biogazu oraz biogazu rolniczego. To rozwiązanie pozwoli na sprawniejsze przesyłanie odnawialnych paliw gazowych bez konieczności korzystania z tradycyjnej sieci przesyłowej, co znacząco obniży koszty i skróci czas realizacji inwestycji.

Nie bez znaczenia są także zmiany dotyczące zasad doboru parametrów technicznych magazynów energii dedykowanych prosumentom. Nowelizacja umożliwi instalowanie urządzeń o większej mocy, co w praktyce oznacza, że właściciele domów produkujący własną energię z OZE będą mogli w jeszcze większym stopniu uniezależniać się od zewnętrznych dostaw energii i stabilizować pracę swoich mikroinstalacji.

Choć ustawa powszechnie nazywana jest "wiatrakową", w rzeczywistości staje się impulsem rozwojowym dla całego rynku OZE w Polsce. Kompleksowa liberalizacja przepisów, w połączeniu z nowymi instrumentami wsparcia dla inwestorów i lokalnych społeczności, ma przyspieszyć transformację energetyczną, zwiększyć udział zielonej energii w krajowym miksie energetycznym i przybliżyć Polskę do realizacji celów klimatycznych.

Źródła: Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Sejm.gov.pl, Rzeczpospolita

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia