Wiatraki wypadają z ustawy o OZE. Biometan może dostać szybszą ścieżkę rozwoju

Rząd wyciąga wiatraki z projektu nowelizacji ustawy o OZE, a to może odblokować przepisy ważne dla biogazu i biometanu. Jeden z najbardziej konfliktowych tematów ma trafić do osobnej ścieżki legislacyjnej, żeby nie blokować pozostałych zmian. Wszystko wskazuje na to, że biometan dostanie dzięki temu szybszą drogę do własnego systemu wsparcia.

Rząd wyciąga wiatraki z projektu nowelizacji ustawy o OZE, a to może odblokować przepisy ważne dla biogazu i biometanu. Jeden z najbardziej konfliktowych tematów ma trafić do osobnej ścieżki legislacyjnej, żeby nie blokować pozostałych zmian. Wszystko wskazuje na to, że biometan dostanie dzięki temu szybszą drogę do własnego systemu wsparcia.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Rząd wyciąga wiatraki z projektu nowelizacji ustawy o OZE, a to może odblokować przepisy ważne dla biogazu i biometanu. Jeden z najbardziej konfliktowych tematów ma trafić do osobnej ścieżki legislacyjnej, żeby nie blokować pozostałych zmian. Wszystko wskazuje na to, że biometan dostanie dzięki temu szybszą drogę do własnego systemu wsparcia.
  • Regulacje dotyczące lądowej energetyki wiatrowej mają zostać wyjęte z projektu UD332. Trafią do osobnej ścieżki legislacyjnej.
  • W projekcie ma pozostać system aukcyjny dla instalacji biometanowych powyżej 1 MW. Wsparcie ma objąć produkcję około 300 mln m³ biometanu rocznie.
  • Rząd planuje też uproszczenia administracyjne dla inwestycji. Równoległe prowadzenie procedur może skrócić proces nawet o dwa lata.

Rząd rozdziela jeden z najbardziej konfliktowych tematów w energetyce od przepisów, które mają uruchomić wsparcie dla biogazu i biometanu. Regulacje dotyczące lądowej energetyki wiatrowej mają zostać wyjęte z projektu nowelizacji ustawy o OZE, znanego jako UD332, i przeniesione do osobnej ścieżki legislacyjnej. Dla branży biometanowej może to oznaczać jedno: mniejsze ryzyko, że jej przepisy utkną razem ze sporem o wiatraki.

Dotąd projekt łączył kilka dużych tematów. Były w nim rozwiązania dla biometanu, biogazu i innych technologii OZE, ale także kontrowersyjne regulacje dotyczące energetyki wiatrowej na lądzie. To właśnie część wiatrakowa najmocniej obciążała politycznie cały dokument. Po jej wyłączeniu nowelizacja ma być łatwiejsza do przeprowadzenia przez rząd i parlament.

Biometan z własnym systemem wsparcia

Najważniejszym elementem pozostającym w projekcie ma być system aukcyjny dla większych instalacji biometanowych. Chodzi o źródła o mocy powyżej 1 MW. Według założeń wsparcie ma objąć produkcję rzędu około 300 mln m3 biometanu rocznie.

To ważna liczba, bo pokazuje, że państwo nie myśli wyłącznie o pojedynczych, małych instalacjach rolniczych, ale o większym segmencie rynku. Beneficjentami zmian mogą być duże gospodarstwa, spółdzielnie, zakłady przetwórstwa rolno-spożywczego oraz firmy, które mają stały dostęp do substratów organicznych.

Biometan może być wytwarzany z odpadów rolniczych, pozostałości z przetwórstwa, gnojowicy, obornika czy innych frakcji organicznych. Po oczyszczeniu do jakości gazu ziemnego może trafiać do sieci gazowej albo być wykorzystywany jako paliwo odnawialne. Dla sektora rolnego to szansa nie tylko na produkcję energii, ale też na zagospodarowanie odpadów i dodatkowe źródło przychodów.

Procedury mają być krótsze

W projekcie mają pozostać również ułatwienia administracyjne. Jednym z najważniejszych jest możliwość równoległego prowadzenia procedur środowiskowych oraz postępowań dotyczących warunków zabudowy i pozwoleń na budowę. Dotąd inwestorzy często przechodzili przez te etapy jeden po drugim, co wydłużało przygotowanie inwestycji.

Według zapowiedzi resortu takie rozwiązanie może skrócić proces inwestycyjny nawet o dwa lata. Dla biogazowni i instalacji biometanowych to szczególnie istotne, bo czas oczekiwania na decyzje administracyjne był jedną z barier, która odstraszała inwestorów.

Wiatraki osobno, ale problem nie znika

Wyłączenie przepisów wiatrowych nie oznacza końca prac nad lądową energetyką wiatrową. Do osobnego projektu mają trafić m.in. zasady lokalizacyjne, fundusz partycypacyjny dla mieszkańców gmin oraz repowering, czyli modernizacja istniejących turbin i zwiększanie ich mocy.

Dla branży wiatrowej kluczowe będzie tempo tej osobnej ścieżki. Inwestycje nadal zderzają się z zasadą odległościową, procedurami planistycznymi i uzgodnieniami, w tym z ograniczeniami związanymi z lotnictwem wojskowym.

Dla biometanu decyzja rządu może być jednak korzystna. Zamiast czekać na rozstrzygnięcie politycznego sporu o wiatraki, sektor biogazu i biometanu dostaje szansę na własny pakiet przepisów. Teraz najważniejsze będzie to, czy aukcje, ceny referencyjne i procedury zostaną ustawione tak, żeby inwestorom rzeczywiście opłacało się budować nowe instalacje.

Źródła: Ministerstwo Klimatu i Środowiska, projekt UD332.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia