Kraków jest pierwszym miastem w Polsce, w którym obowiązuje całkowity zakaz palenia drewnem lub węglem. Jak pisaliśmy wcześniej TUTAJ, miasto jest już przygotowane na egzekwowanie zakazu.

Na oficjalnym twitterze miasta Kraków, pojawił się także komunikat, aby nie być obojętnym! Gdy zauważymy podejrzany dym, możemy użyć aplikacji Powietrze Kraków, która pozwoli nam zgłosić wydarzenie do odpowiednich organów. Oprócz tego, można zadzwonić pod numer 986 i poinformować o niepokojącym zdarzeniu.

O aplikacji

Aplikacja Powietrze Kraków ma 3 podstawowe funkcje. Pokazuje aktualny stan powietrza (średnią dla miasta) z możliwością wyboru konkretnej stacji pomiarowej. Informacje liczbowe są ilustrowane ikonkami, które rekomendują dany rodzaj ruchu.

W aplikacji jest również baza wiedzy, informacje o zanieczyszczeniach, podjęte działania w walce ze smogiem.

Aplikacja ma też możliwość wysyłania raportów. Jeśli użytkownik widzi dziwny dym, palone śmieci to może z aplikacji wysłać automatycznie zdjęcie z lokalizacją takiego paleniska.

Pierwsze mandaty

Pierwsze zgłoszenie miało miejsce jeszcze przed północą 1.09, ale wtedy straż miejska nie mogła jeszcze interweniować.

Najpierw mieszkaniec zadzwonił w sobotę o godz. 23.02, że u sąsiada się dymi. Odesłaliśmy go jednak, bo było za wcześnie na interwencję – mówi Adam Młot, komendant krakowskiej straży miejskiej.

Dokładnie 2 minuty po północy, kiedy zakaz palenia wszedł już w życie, ten sam mieszkaniec zadzwonił ponownie. Straż nie mogła interweniować w nocy, ale udała się na interwencję nad ranem. Pan tłumaczył, że rozpalił kominek jeszcze przed północą, ale dymiło się dłużej. Nie przyjął mandatu, więc wniosek o ukaranie został skierowany do sądu.

To typowy przykład działania na przekór. Zwłaszcza, ze w Krakowie w nocy z dnia 31 sierpnia na 1 września, temperatura oscylowała w okolicy 20 stopni!

Oprócz tego, straż miejska musiała interweniować u właściciela grilla stacjonarnego w Nowej Hucie, który nie przedstawił pozwolenia na jego stosowanie. Sprawa również została skierowana do sądu.

Jak widać po pierwszych interwencjach, miasto faktycznie jest przygotowane do egzekwowania zakazu. O wyraźnych efektach dowiemy się już niedługo, bo sezon grzewczy zbliża się nieubłaganie. Miasto zapowiada, że teraz swoje wysiłki skieruje na ograniczenie ruchu samochodów, by ograniczyć emisje z transportu. W końcu do 2030 roku, Kraków ma być zeroemisyjny!

Redakcja GLOBEnergia