Więcej etanolu w benzynie. Rekordowe zbiory kukurydzy w USA

Amerykański etanol znów wraca do gry, ale za sporem o paliwo stoi przede wszystkim rekordowa kukurydza. Farmerzy mają ogromne zbiory, branża biopaliw rekordową produkcję, a Waszyngton szuka sposobu, by utrzymać popyt przez paliwa pochodzenia roślinnego. Czy "spalanie kukurydzy" w silnikach stanie się ratunkiem dla rolników, czy kolejnym polem konfliktu o żywność, klimat i ceny?

- USA zebrały w 2025 roku około 432 mln ton kukurydzy, a produkcja etanolu wzrosła do około 62,4 mld litrów.
- W praktyce większa domieszka E15 oznacza dodatkowy rynek zbytu dla kukurydzy i wsparcie dla farmerów, ale nie rozwiązuje problemu ograniczonego popytu na benzynę.
- Największą szansą dla branży może być SAF, czyli paliwo lotnicze z etanolu. Na razie to jednak bardziej obietnica niż pewny biznes, bo ekonomika takich projektów nadal zależy od regulacji i zachęt.
Amerykańska kukurydza szuka miejsca w baku. Etanol wraca jako temat polityczny
W USA temat etanolu znów zrobił się gorący, ale nie tylko dlatego, że chodzi o paliwa. To także sprawa rolnictwa. Amerykańscy farmerzy zebrali rekordową ilość kukurydzy, a etanol pozostaje jednym z najważniejszych rynków zbytu dla tego surowca. Gdy produkcja rośnie, a ceny są pod presją, każda dodatkowa kropla biopaliwa w benzynie staje się dla rolników argumentem ekonomicznym.
Rekord kukurydzy i presja na ceny
Według USDA produkcja kukurydzy w USA w 2025 roku wyniosła rekordowe około 432 mln ton, czyli o 14% więcej niż rok wcześniej. Rekordowy był też średni plon – po przeliczeniu około 11,7 t/ha. To świetna informacja z punktu widzenia wydajności rolnictwa, ale dla rynku oznacza też prosty problem: przy tak dużej podaży trzeba znaleźć odbiorców. Inaczej nadmiar surowca ciąży cenom i dochodom gospodarstw.
Etanol jest tu kluczowy. USDA ERS wskazuje, że produkcja etanolu odpowiadała w ostatnich latach za ponad 40% zużycia amerykańskiej kukurydzy. Ten rynek urósł dzięki standardowi Renewable Fuel Standard, cenom ropy i obowiązkowemu domieszaniu biopaliw, ale później wyhamował przez tzw. blend wall, czyli praktyczne ograniczenie wynikające z dominacji benzyny E10.
Etanol bije rekordy, ale potrzebuje nowych rynków
Produkcja etanolu w USA także była rekordowa. Dane EIA przywołane przez Renewable Fuels Association pokazują, że w 2025 roku amerykańskie zakłady wyprodukowały około 62,4 mld litrów etanolu. Pomogły zarówno krajowe zużycie, jak i eksport.
Eksport stał się ważnym wentylem bezpieczeństwa. RFA podaje, że w 2025 roku USA wyeksportowały rekordowe około 8,25 mld litrów etanolu, a wartość eksportu etanolu i suszonego wywaru gorzelnianego sięgnęła 7,6 mld dolarów. To istotne, bo krajowy rynek benzyny nie rośnie już tak szybko, jak chciałaby branża.
Zobacz również: Wysokie ceny pelletu, którego potrzeba coraz więcej. To nie skończy się dobrze
E15 jako polityczna ulga dla farmerów
Dlatego tak ważna jest walka o E15, czyli benzynę z 15-procentową domieszką etanolu. EPA wydała w marcu 2026 roku ogólnokrajową awaryjną zgodę na sprzedaż E15 w sezonie letnim. Normalnie taka sprzedaż bywa ograniczana w cieplejszych miesiącach ze względu na przepisy dotyczące emisji i smogu. Tym razem argumentem były ceny paliw oraz wsparcie dla krajowych producentów biopaliw.
Dla rolników to konkret. Więcej E15 oznacza większy popyt na etanol, a więc pośrednio na kukurydzę. Nie jest to jednak cudowne rozwiązanie. E15 nie jest dostępne na każdej stacji, część starszych pojazdów nie jest do niego przystosowana, a przeciwnicy wskazują na ryzyka środowiskowe i presję na rynek żywności oraz pasz.
RFS stabilizuje rynek, ale nie rozwiązuje wszystkiego
Drugim ważnym wydarzeniem była decyzja EPA w sprawie Renewable Fuel Standard na lata 2026–2027. Agencja przyjęła finalne wolumeny dla paliw odnawialnych i częściowo przeniosła do obowiązków rynkowych wolumeny związane ze zwolnieniami dla małych rafinerii. Branża biopaliw odebrała to jako sygnał politycznego wsparcia dla krajowej produkcji.
W praktyce RFS działa jak stabilizator. Zapewnia popyt na biopaliwa, ale sam nie wystarczy, żeby rozwiązać problem nadpodaży kukurydzy. USDA prognozuje, że w sezonie 2026/2027 zużycie kukurydzy na etanol wyniesie około 142 mln ton, przy założeniu zasadniczo stabilnego zużycia benzyny i eksportu.
Samoloty na kukurydzę?
Najciekawszy nowy kierunek to SAF, czyli zrównoważone paliwo lotnicze. Producenci etanolu chcą, aby etanol kukurydziany stał się surowcem do technologii alcohol-to-jet. Dla rolnictwa byłby to nowy, duży rynek zbytu w momencie, gdy samochody stopniowo przechodzą na napęd elektryczny.
Na razie to jednak bardziej obietnica niż pewny biznes. S&P Global wskazuje, że perspektywy produkcji paliwa lotniczego z amerykańskiego etanolu kukurydzianego pozostają niejasne, a ekonomika takich projektów bez odpowiednich zachęt i kwalifikacji regulacyjnych jest trudna.
Wniosek jest prosty: etanol w USA wraca jako temat paliwowy, rolniczy i polityczny jednocześnie. Farmerzy mają rekordową kukurydzę, branża ma rekordową produkcję, a Waszyngton próbuje utrzymać popyt przez E15, RFS i nowe ścieżki dla SAF. Tyle że im mocniej kukurydza wchodzi do energetyki, tym głośniejsze będą pytania o koszty środowiskowe, ceny żywności i sens spalania plonów w silnikach.
Źródła: USDA, EPA, AP, S&P Global.










