Wielka Brytania wprowadzi obowiązek instalowania punktów ładowania EV w nowych domach

W Wielkiej Brytanii nadchodzi rewolucja budowlana, która ma przyśpieszyć transformację sektora transportu. Rząd pracuje nad przepisami wymagającymi od deweloperów nowych budynków obowiązkowej instalacji stacji ładowania samochodu elektrycznego. Nowe regulacje miałby obowiązywać od 2022 roku.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

stacja ładowania samochodów elektrycznych


W wyniku wprowadzonych zmian rząd przewiduje, że co roku będzie przybywać około 145 tys. przydomowych punktów ładowania EV. Nowe supermarkety, miejsca pracy (np. fabryki) oraz budynki poddawane gruntownym remontom również będą podlegać nowym regulacjom. Ogłaszając plany wprowadzenia nowych przepisów na konferencji Konfederacji Przemysłu Brytyjskiego, premier Boris Johnson powiedział, że Wielka Brytania zamierza "radykalnie" zmienić swoje samochody, ciężarówki, autobusy i inne środki transportu. Sektor ten odpowiada za 16 proc. krajowym emisji zanieczyszczeń do powietrza (dane za 2019 rok).

Decyzja ma związek z celem Wielkiej Brytanii, której jest przejście na elektromobilność i wprowadzenie całkowitego zakazu sprzedaży samochodów z silnikiem benzynowym i diesla od 2030 roku. A sprzedaż samochodów elektrycznych w Wielkiej Brytanii rośnie - w 2020 roku około 10 proc. sprzedawanych samochodówmiało napęd elektryczny, w porównaniu z 2,5 proc. w 2018 roku.

- Siłą napędową tej zmiany nie będzie rząd, nie będzie to nawet biznes... będzie nią konsument. To będą dzisiejsi młodzi ludzie, którzy widzą konsekwencje zmian klimatycznych i będą wymagać od nas czegoś lepszego – wyjaśnił Johnson.

Rząd zapowiedział, że zostaną wprowadzone prostsze sposoby płacenia za doładowanie samochód elektrycznego w miejscach publicznych. Wspomniano jedynie o metodach zbliżeniowej płatności.

Wielka Brytania ma obecnie około 25 tys. punktów ładowania. Według szacunków Competition and Markets Authority, ten kraj może potrzebować 10 razy tyle jeszcze przed 2030 rokiem.

Kilku głównych producentów samochodów, takich jak Jaguar i Volvo, planuje przejść na całkowicie elektryczne silniki od 2025 i 2030 roku. Ford zadeklarował, że wszystkie pojazdy sprzedawane w Europie będą elektryczne do 2030 roku. Warto zauważać, że cztery z największych producentów samochodów na świecie, Volkswagen, Toyota, Renault-Nissan i Hyundai-Kia nie podpisały na szczycie klimatycznym COP 26 zobowiązania do sprzedaży od 2035 roku wyłącznie samochodów osobowych i dostawczych o zerowej emisji zanieczyszczeń.

Czy takiej rewolucji w budownictwie można spodziewać się w Polsce?

Na razie nic nie wskazuje, że w Polsce wprowadzono podobny obowiązek instalacji ładowarek elektrycznych np. w nowych domach. Nie zmienia to faktu, że ładowarkę do samochodu elektrycznego uwzględnia coraz więcej deweloperów budowlanych. Zainstalowanie ładowarki EV nie jest dziś większym problemem, wyzwaniem są budynki wielorodzinne. Obecnie rząd proceduje nowelizację ustawy elektromobilności, która określa procedurę mającą na celu instalację w budynkach wielorodzinnych punktów ładowania. Ponadto doprecyzowuje przepisy dotyczące stacji ładowania, które powinny podlegać kontrolom przeprowadzanym przez UDT, oraz definicję stacji ładowania.

Przypomnijmy, że według Licznika Elektromobilności, uruchomionego przez PZPM i PSPA, pod koniec października 2021 roku po polskich drogach jeździły łącznie 33 143 elektryczne samochody. Większość z nich stanowiły hybrydy typu plug-in. W trakcie COP26 przyjęto deklarację wprowadzenia zakazu rejestracji nowych samochodów spalinowych w 2035 roku. Jednym z sygnatariuszy jest Polska. W Polsce funkcjonuje 1 712 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych, co odpowiada 3337 punktom. Większość z nich (69 proc.) stanowiły wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW, 31 proc. - szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC).

Źródło: BBC/PSPA/własne

Zobacz również