WIELKI PROTEST W OBRONIE PROSUMENTÓW! Aż 50 organizacji apeluje do rządu

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Branża wskazuje, że proponowane przez rząd rozliczanie energii z domowej fotowoltaiki grozi załamaniem prężnie rozwijającego się sektora odnawialnych źródeł energii w Polsce. To również bardzo gwałtowny koniec marzeń dla milionów Polaków, którzy planowali montaż instalacji PV, myśląc o własnej, taniej i czystej energii. Szczególnie, że ceny energii w ostatni czasie dosłownie poszybowały w górę… Warto dodać, że zgodnie z ostatnimi badaniami opinii publicznej Kantar Public, które dotyczyły mikroinstalacji fotowoltaicznych, aż 59% właścicieli domów jednorodzinnych, którzy nie zainstalowali jeszcze paneli fotowoltaicznych, planowali taką instalację w przyszłości. To właśnie ich marzenia odejdą w niepamięć wraz z nowelizacją ustawy o OZE.

WIELKI PROTEST BRANŻOWY!

To właśnie coraz bardziej widoczna na horyzoncie nowelizacja ustawy o OZE, której zapisy z poprawki na poprawkę są coraz bardziej nieakceptowalne spowodowała, że aż pięćdziesiąt społecznych i branżowych organizacji wystosowało protest przeciwko rządowym propozycjom. Branża apeluje o wprowadzenie okresu przejściowego i społeczne konsultacje nowych zasad rozliczeń prosumentów. Pod apelem podpisały się między innymi Polska Organizacja Rozwoju Technologii Pomp Ciepła, Polski Alarm Smogowy zrzeszający ponad 50 lokalnych alarmów smogowych, Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV, Stowarzyszenie Energooszczędne Domy Gotowe, Stowarzyszenie Producentów i Importerów Urządzeń Grzewczych oraz Polskie Zrzeszenie Inżynierów i Techników Sanitarnych.

Apel organizacji branżowych i społecznych został przesłany Premierowi RP oraz członkom rządu, Sejmu i Senatu w dniu 20 października br. Wskazuje on negatywne skutki zapowiadanej zmiany rozliczeń i podkreśla, że wraz ze zmianami ucierpi rynek produktów i usług instalacyjnych, tempo transformacji energetycznej oraz ceny energii.

APEL

Główne postulaty zawarte w apelu, to:

● niewprowadzanie gwałtownych zmian, które odbiorą milionom gospodarstw domowych dostęp do atrakcyjnych rozliczeń i taniej energii z przydomowych instalacji fotowoltaicznych (zwłaszcza osobom gorzej sytuowanym)

● przyjęcie okresu przejściowego, zachowującego obecny system rozliczeń dla prosumentów do końca roku 2023 (przewidzianego w dyrektywie rynkowej IEMD)

● upublicznienie wyników przeprowadzonych wiosną br. konsultacji społecznych rządowego projektu zmiany systemu prosumenckiego, w których strona społeczna złożyła ok. 1200 uwag,

● przeprowadzenie rzetelnych i transparentnych konsultacji z udziałem strony rządowej, samorządowej, społecznej oraz przedstawicieli branży instalacyjnej OZE. Pominięcie tego etapu, poprzez przerzucenie i forsowanie zmian rządowych w projekcie poselskim, apelujący uważają za niedopuszczalne, deklarując aktywny udział i pomoc w nagłośnieniu procesu konsultacji społecznych, w celu wypracowania efektywnego i akceptowalnego społecznie modelu.


PEŁNĄ TREŚĆ APELU WRAZ Z UZASADNIENIEM PRZECZYTAJ
TUTAJ


Problem z obliczeniem opłacalności inwestycji

Do tej pory, można było średnio przyjąć, że okres zwrotu w inwestycję w mikroinstalację fotowoltaiczną w gospodarstwie domowym wynosił około 6-7 lat, przy założeniu skorzystania z ulgi termomodernizacyjnej i programu Mój Prąd. Teraz okazuje się, że nawet oszacowanie okresu zwrotu może stanowić problem.

Zaproponowany nowy system rozliczeń nie pozwala na określenie opłacalności inwestycji w instalację fotowoltaiczną - mówi Paweł Lachman prezes PORT PC - Może to na kilka lat skutecznie zablokować rozwój energetyki obywatelskiej.

Ucierpi walka o czyste powietrze w Polsce

Jak podkreślają apelujące organizacje, skutki forsowanych zmian odbiją się również na walce o czyste powietrze, a więc i o zdrowie publiczne. Szczególnie, że osoby, które decydują się na fotowoltaikę, dosyć często mają też w planach pompę ciepła.

Co szósty właściciel fotowoltaiki zainstalował w swoim domu pompę ciepła, czyli najczystsze, bezemisyjne źródło ogrzewania. Kolejne 14% właścicieli planuje zakup pompy ciepła wraz z fotowoltaiką, wskazuje Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego - Teraz ci ludzie zostaną pozbawieni wsparcia, co będzie miało negatywne skutki w walce ze smogiem - dodaje.

Co więcej, na zmianach najbardziej ucierpią najbiedniejsi. Jak wskazano w apelu, na zmianach szczególnie ucierpią mniej zamożne gospodarstwa domowe, mieszkańcy mniejszych miejscowości i wsi, którzy ze względu na brak dostatecznych funduszy odkładali decyzję o takiej inwestycji na przyszłość.

Problem z sieciami

W apelu wskazano, że przyłączanie rosnącej liczby instalacji do przestarzałej sieci energetycznej może stać się problemem. Jednak jak podkreślają sygnatariusze apelu, to do obowiązków spółek energetycznych powinno należeć planowanie i modernizacja sieci dystrybucyjnych, które umożliwi podłączenie jak najwięcej mocy ze źródeł odnawialnych.

Nie dajmy sobie wmówić, że w kraju, w którym 70% energii pochodzi z paliw kopalnych, problemem jest nadmiar taniej, zielonej energii, apeluje Jan Ruszkowski, specjalista ds. energetyki obywatelskiej z Polskiej Zielonej Sieci. Problemem są zaniedbane, niedoinwestowane sieci, które wszystkimi siłami trzeba dostosowywać do nowej rzeczywistości, zamiast rzucać kłody pod nogi milionom nowych prosumentów.

Tryb pracy pozostawia wiele do życzenia…

Jak informowaliśmy niejednokrotnie, 2. czerwca 2021 r. w Rządowym Centrum Legislacji pojawił się projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo energetyczne i ustawy o odnawialnych źródłach energii. Na początku lipca, w kontrze do tego projektu, pod przewodnictwem Jadwigi Emilewicz, został zaproponowany projekt poselski z net-meteringiem 1:1 na energii i opłatami za dystrybucję, który branża uznała za korzystny. Teraz okazuje się, że z projektu rządowego niekorzystne dla prosumentów propozycje zostały przeniesione do procedowanego równolegle projektu poselskiego (druk 1382), całkowicie zmieniając jego sens. Tym samym została wykorzystana krótsza ścieżka legislacyjna projektów poselskich, aby projekt rządowy mógł szybciej wejść w życie.

Szczególnie niepokoi nas pośpiech towarzyszący pracom legislacyjnym nad tak ważną ustawą oraz bardzo krótki okres przejściowy. Ponadto, procedowanie projektów poselskich wiąże się z rezygnacją z przeprowadzenia oceny skutków regulacji oraz konsultacji publicznych, podkreśla Anna Frączyk, prawniczka z Fundacji ClientEarth Prawnicy Dla Ziemi.

KONTROWERSYJNA CENA

Kontrowersje w projekcie budzi również cena sprzedawanej i kupowanej energii. Dzisiejsi prosumenci korzystają z systemu opustów i nadmiar energii, której nie zużywają, przekazują do sieci energetycznej, by później bezpłatnie odebrać od 70% do 80% oddanej wcześniej nadwyżki. Według zaproponowanych zasad (tzw. net–billingu), nowi prosumenci nadmiar energii sprzedawaliby do sieci po cenach hurtowych, zaś brakującą energię kupowali już po cenach detalicznych – a jak podkreślają apelujący - te ceny są zwykle ok. dwukrotnie wyższe. Co istotne, hurtowa cena zakupu prądu z instalacji PV byłaby zmienna (po roku 2024 – ustalana co godzinę), czyli w długim okresie praktycznie nieprzewidywalna.

DATA

Autorzy rządowych poprawek chcą, by nowe zmiany weszły w życie w wyjątkowo krótkim terminie
– już od początku 2022 roku, czyli za niecałe 2,5 miesiąca. Przy zachowaniu konstytucyjnych terminów dla Sejmu, Senatu i Prezydenta RP, okres vacatio legis nowych przepisów mógłby wynieść zaledwie kilka dni. Rząd motywuje ten pośpiech koniecznością wdrożenia przepisów tzw. dyrektywy o rynku energii (IEMD), jednak ta przewiduje okres przejściowy nawet o dwa lata dłuższy (do końca 2023 roku), o co stanowczo apeluje strona społeczna i branżowa.

Źródło: Protest przeciwko zmianom sposobu rozliczania prosumentów indywidualnych

Zobacz również