Jeszcze niedawno fotowoltaika stanowiła mało znaczący element polskiego miksu energetycznego, a dziś zaczyna wpływać na całą politykę w obszarze energetyki. Grzegorz Wiśniewski – Wykładowca Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej i Prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej opublikował ostatnio komentarz opisujący w jaki sposób fotowoltaika stała się gospodarczą szansą w kryzysie. Ekspert wykazał, w jaki sposób fotowoltaika zmiania się od raczkującej branży do siły napędowej energetyki. Szczególnie zaznaczył, że polskiemu rynkowi fotowoltaiki zbyt mocno nie zaszkodziło nawet spowolnienie gospodarcze, spowodowane przez lockdown po wybuchu pandemii koronawirusa.

Potrzeba lokalnych inwestycji

Według eksperta, lockdown unaocznił dlaczego inwestycje w sektor fotowoltaiki są tak istotne. Szczególnie zobrazowały to realne trudności z dostawami kluczowych produktów wytwarzanych poza Europą, w państwach silnie dotkniętych kryzysem.

W 2019 roku udział Chin w rynku dostaw technologii fotowoltaicznych wyniósł aż 72%. Jak wskazał Grzegorz Wiśniewski, aktualna sytuacja pokazała krajom europejskim, że dla bezpieczeństwa dostaw, w tym dostaw energii, konieczne jest przeniesienie produkcji do miejsc, gdzie istnieje zapotrzebowanie na wytwarzane produkty. Planowane budowy „gigafabryk” o wydajności 5-10 GW/rok na terenie Unii Europejskiej, które miałaby produkować płytki krzemowe, ogniwa i moduły fotowoltaiczne, pozwoliłyby na zmniejszenie kosztów jednostkowych wyrobów oraz transportu, a także na podniesienie konkurencyjności produkcji unijnej w sektorze fotowoltaiki.

Również w Polsce nie brakuje inicjatyw zmierzających do rozwoju krajowego sektora fotowoltaiki. Kluczowe firmy działające w tej branży ogłosiły „Przemysłowy Panel PV”, w ramach którego zadeklarowały, że do 2025 roku podniosą obecne zdolności produkcyjne po 1 GW w zakresie wytwarzania modułów, ogniw i konstrukcji wsporczych dla instalacji PV, a także stworzą nawet 9000 nowych miejsc pracy. – pisze ekspert

Zapytaliśmy Grzegorza Wiśniewskiego o aktualne szacunki dotyczące zatrudnienia w branży.

Jakie są szacunki co do zatrudnienia w sektorze fotowoltaiki w Polsce dzisiaj?

Obecnie w branży fotowoltaicznej zatrudnienie szacuje się na 5-6 tys. etatów stworzonych przede wszystkim przez firmy instalacyjne oraz przez krajowych producentów urządzeń, w tym modułów fotowoltaicznych, konstrukcji nośnych i akcesoriów. – komentuje dla redakcji Grzegorz Wiśniewski.

Jak zaznaczył ekspert, podniesienie zdolności produkcyjnych w zakresie wytwarzania modułów, ogniw i konstrukcji wsporczych dla instalacji PV, pozwoli na utworzenie 1100 nowych miejsc pracy. Do 2026 roku liczba nowych miejsc pracy pośrednich i bezpośrednich w branży może osiągnąć nawet 9 tys.

Jakie zawody będą najbardziej potrzebne w najbliższych latach, by ten sektor rozwijać?

Zapytaliśmy Grzegorza Wiśniewskiego jakie zawody będą najbardziej potrzebne w najbliższych latach, by rozwijać sektor fotowoltaiki w Polsce.

Fotowoltaika jest technologią burzącą, zmienia system energetyczny, wymaga aby był znacznie bardziej rozproszony i bardziej „inteligentny” niż ten obecny oparty na centralnej elektrowni węglowej. Potrzeba nam zatem wykształconych elektryków sieciowców, monterów oraz ekspertów od zarządzania rozproszonymi sieciami, w tym mikro-sieciami. – komentuje dla redakcji Grzegorz Wiśniewski

Łączenie sektorów

Według Grzegorza Wiśniewskiego sektor fotowoltaiki w Polsce rozwija się dynamicznie, a prognozy dla tego rynku napawają optymizmem. Sektor fotowoltaiczny ma szansę przyczynić się do rozwoju gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią, również przez stymulację rozwoju innych sektorów. Fotowoltaika, podobnie jak energetyka wiatrowa, w celu korzystnego zagospodarowania nadwyżek energii w szczytach produkcji, wymaga lepszej integracji sektorów energii elektrycznej z ciepłownictwem oraz elektromobilnością.

Ciepłownicy mogą wiele skorzystać na fotowoltaice, jeżeli nauczą się efektywnie magazynować nadwyżki energii fotowoltaicznej w cieple, w magazynach dobowo-godzinowych oraz w słabo jeszcze znanych w Polsce magazynach sezonowych. – komentuje dla redakcji Grzegorz Wiśniewski

Dostosowanie do rynku

Ze względu na dynamiczne zmiany na rynku ważne jest to, by branże umiały się do nich dostosować. Istotne jest nastawienie na elektromobilność, magazyny energii, a także na zielony wodór.

Zarządzający flotami transportowymi muszą nauczyć się grać na rynku energii elektrycznej, w szczególności w dobie dynamicznych taryf (samochody elektryczne to w zasadzie ruchome magazyny energii). Nowy obszar dla sektora elektroenergetycznego i transportowego to magazynowanie i wykorzystanie zielonego wodoru. Producenci baterii elektrycznych będą dostosowywać swoje produkty do domów z dachami słonecznymi i sieci dystrybucyjnych z coraz większym udziałem energii ze źródeł pogodowo-zależnych.- komentuje dla redakcji Grzegorz Wiśniewski

Jednakże, jak wskazuje ekspert, uczyć się musi także sektor fotowoltaiczny. Grzegorz Wiśniewski zaznaczył, że wkrótce wraz z wchodzeniem fotowoltaiki na rynek energii, wiedza o dotacjach, aukcjach i montażu instalacji okaże się dalece niewystarczająca. Potrzebna będzie wiedza o integracji technologii z rynkiem energii. Szczególne wymagania będą związane z wprowadzeniem nowych technologii PV takich jak fotowoltaika zintegrowana z budynkami (BIPV), z produkcją rolną (agrofotowoltaika), ze środkami komunikacji itd.

Grzegorz Wiśniewski

Wykładowca Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej i Prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej, opiekun merytoryczny Opiekun Merytoryczny programu Energetyka Odnawialna dla Biznesu w Szkole Biznesu PW.