Forum Wizja Rozwoju

Podczas Forum wizja rozwoju zostały poruszone najważniejsze kwestie, z którymi w przyszłości będzie musiała zmierzyć się polska gospodarka. Prelekcje i debaty dotyczyły szeroko pojętego bezpieczeństwa, energetyki, MEW, gospodarki morskiej oraz troski o lokalną tożsamość i rozwój społeczności lokalnych. Podczas pierwszego dnia wydarzenia, w ramach bloku Energetyka odbyła się debata pt. Warunki rozwoju fotowoltaiki, w której udział wzięli eksperci z branży PV w tym Bogdan Szymański. Na łamach portalu Globenergia Prezes SBF POLSKA PV przedstawił swoją wizję rozwoju energetyki w Polsce.

Nie ma ucieczki przed OZE

Fotowoltaika oraz energetyka wiatrowa są filarami energetyki odnawialnej na świecie. Zdaniem Bogdana Szymańskiego, w energetyce nie ma ucieczki przed odnawialnymi źródłami energii, czemu w polskiej energetyce w dalszym ciągu próbuje się zaprzeczyć. Prezes SBF POLSKA PV zwraca uwagę na to, że w Polsce w dalszym ciągu mamy problem z podejściem do tematu energetyki. Podkreśla, że niektóre decyzje podejmowane są wbrew sygnałom z rynku np. postanowienie o budowie elektrowni w Ostrołęce.

Ja jako branżysta patrzę na energetykę z niepokojem, dlatego że moim zdaniem energetyka w Polsce została trochę w innej epoce. Poza obszarami takimi jak odnawialne źródła energii, ciągle w Polsce myślimy o rozwoju elektrowni węglowych i później skutki takich działań widzimy np. w Ostrołęce. Tak naprawdę nie ma ucieczki przed OZE w Polsce. Duże znaczenie w tej dziedzinie będzie miała właśnie fotowoltaika. – komentuje Bogdan Szymański, prezes SBF POLSKA PV.

Co czyni fotowoltaikę lepszą od energetyki wiatrowej?

Obecnie zarówno fotowoltaika jak i energetyka wiatrowa dominują na rynku OZE pod względem przyłączanych mocy. Co stanowi przewagę energetyki słonecznej?

Fotowoltaika jest bardziej przewidywalna, ale także jest bardziej dostępna. Jeżeli przyjrzymy się rynkowi mikroinstalacji OZE to w tym sektorze fotowoltaika dominuje w 99%. Fotowoltaika jest łatwa do zaimplementowania, ale także w przypadku dużych instalacji OZE znacznie łatwiej jest znaleźć miejsce pod farmę fotowoltaiczną, niż pod farmę wiatrową, co wynika z tego, że warunki słoneczne w większości kraju są bardzo podobne. – komentuje Bogdan Szymański, prezes SBF POLSKA PV.

Umowy PPA – mechanizm zyskujący popularność

Miarą opłacalności instalacji prosumenckich (instalacji o mocy do 50 kWp) jest prosty okres zwrotu, który w obecnych warunkach wynosi około 6-8 lat. Natomiast, jeśli mówimy o inwestycjach, które są finansowane kredytem, zwracamy uwagę na rentowność zainwestowanego kapitału. Patrząc na system aukcyjny rentowność jest relatywnie niska i wynosi 4-7% zainwestowanego kapitału.

Znacznie ciekawszą opcją, która się rozwija się w Polsce są umowy PPA. Ceny energii elektrycznej w Polsce są tak wysokie, że opłaca się inwestować w farmę fotowoltaiczną i zawierać indywidualne kontrakty (poza giełdą) z firmami, które są bardzo energochłonne i w swoim miksie energetycznym potrzebują tańszej energii, a także chcą wykazać się inwestycjami w odnawialne źródła energii. W jaki sposób zawiera się kontrakty PPA? Rozróżniamy dwa sposoby:

Najczęściej wygląda to tak, że energochłonne spółki szukają funduszy lub firm, które mają już wybudowaną farmę i poszukują inwestorów, żeby sprzedać tą energię. Tutaj należy zaznaczyć, że popyt znacznie przewyższa podaż. Drugą opcją o znacznie wyższej rentowności jest sytuacja, w której firma dysponuje terenem, na którym można wykonać farmę fotowoltaiczną. Wówczas jeżeli instalacja byłaby przyłączona bezpośrednio do firmy ograniczamy koszty dystrybucji, które stanowią 30% kosztów. Ogranicza się to wtedy do znalezienia inwestora, który jest w stanie sfinansować taką farmę w zamian za gwarancję odkupu wyprodukowanej energii. – tłumaczy Bogdan Szymański.

Regulacje prawne dotyczące umów PPA

Umowy PPA nie są regulowane, natomiast bardzo uregulowany jest obrót energią. Rynek fotowoltaiczny widzi potrzebę dodatkowych regulacji w zakresie umów PPA. W tym momencie mamy do czynienia np.: z bardzo niekorzystną interpretacją prezesa URE, dotyczącą umowy dzierżawy farmy fotowoltaicznej. Zgodnie z tą interpretacją dzierżawa farmy fotowoltaicznej miałaby być traktowana jako obrót energią. Skutkowałoby to umorzeniem wszystkich obowiązków związanych m.in. zielonymi oraz błękitnymi certyfikatami itd. To z kolei spowodowałoby, że energia przestałaby być tak korzystna cenowo w umowach PPA.

Biorąc pod uwagę, że projekty w ramach umów PPA mogą być bardzo duże i kosztowne, to taka niepewność legislacyjna związana z brakiem jednoznaczności w interpretacji przepisów stanowi duże ryzyko, ponieważ może to potencjalnie wiązać się z dużymi retrospektywnymi kosztami i karami. – dodaje Bogdan Szymański.

Okres obowiązywania umów PPA

Według standardów europejskich umowy PPA zwykle są zawierane na 10-15 lat. W Stanach Zjednoczonych umowy tego typu są zawierane nawet na 20 lat. Minimalny okres trwania umowy PPA to 5 lat – co jest korzystne dla firm udostępniających instalację fotowoltaiczną.

Obecnie w obliczu rosnących cen energii firmy zużywające energię z instalacji PV chciałyby zawierać kontrakty na jak najdłuższy okres, aby zagwarantować sobie stabilność ceny. Natomiast ci, którzy oferują energię niekoniecznie chcą zawierać długie kontrakty, ponieważ liczą na to, że energia będzie drożała jeszcze bardziej i będzie można ją sprzedać drożej. Optymalna długość kontraktu to przynajmniej 5 lat. – wyjaśnia Bogdan Szymański.

Rynek fotowoltaiczny w roku 2030 według Bogdana Szymańskiego

Zdaniem Bogdana Szymańskiego, biorąc pod uwagę tak szybko rosnące koszty energii i jej dystrybucji istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że w 2030 roku będziemy mieć dużo autonomicznych systemów działających całkowicie poza siecią.

Systemy te, będą działały głównie na bazie wirtualnych elektrowni składających się z wielu źródeł: fotowoltaicznych, biogazowych, konwencjonalnych (głównie gazowych) ale odciętych od sieci, aby nie ponosić wysokich kosztów związanych z dystrybucją. – dodaje Bogdan Szymański, prezes Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej Polska PV.

Redakcja GLOBEnergia