Wnioski płyną szerokim strumieniem, wypłaty przyspieszają, tylko budżet programu NaszEauto powoli się wyczerpuje

Październik to kolejny miesiąc z rosnącą liczbą wniosków w programie NaszEauto. W tym czasie do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie wpłynęły prawie 4 tysiące aplikacji o dopłatę do zakupu, leasingu lub najmu długoterminowego samochodu elektrycznego kategorii M1. Od początku programu, Polacy wnioskowali o dofinansowanie prawie 20 tysięcy osobowych elektryków, na łączną kwotę ponad 600 milionów złotych.

- W październiku o dofinansowanie wystąpiło 3941 osób, co oznacza 5-procentopwy wzrost względem września.
- W czerwcu Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, w porozumieniu z Ministerstwem Klimatu i Środowiska, zmniejszył budżet programu.
- Aktualizacja regulaminu zlikwidowała premię za niski dochód, ale z to podniosła kwoty bazowego wsparcia.
- Ilość wniosków daje podstawy do twierdzenia, że budżet programu wyczerpie się jeszcze w grudniu bieżącego roku.
Coraz więcej wniosków w programie
Wrześniowa zmiana regulaminu NaszEauto zmotywowała rodaków do zakupów samochodów elektrycznych, stąd w październiku mieliśmy rekordową liczbę wniosków o dotacje. W październiku o dofinansowanie wystąpiło 3941 osób, co oznacza wzrost względem poprzedzającego miesiąca o 190 aplikacji, czyli nieco ponad 5 procent.
Łącznie od lutego, a więc od miesiąca, kiedy program NaszEauto wystartował, poprzez generator wniosków o dofinansowanie, do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie, wpłynęło 19 588 aplikacji, na łączną kwotę 608 milionów złotych, a to oznacza, że budżet programu został alokowany w 51,44 procentach.
Przypomnijmy, że w czerwcu Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, w porozumieniu z Ministerstwem Klimatu i Środowiska, zmniejszył budżet programu (było 1 mld 600 mln, jest 1 mld 181 mln złotych), a na dodatek zaktualizowany we wrześniu regulamin umożliwia finansowanie również pojazdów kategorii M2 (minibusy o DMC 5t) oraz N1 (dostawcze o DMC 3,5t).
Niezwykle istotna jest także kwestia rozszerzenia grup wsparcia. Od października o dotację starać się mogą nie tylko osoby fizyczne i prowadzące jednoosobowe działalności gospodarcze, lecz także między innymi jednostki samorządu terytorialnego, organizacje pozarządowe oraz fundacje i parki narodowe.

Już bez premii dochodowej, wyższe wsparcie bazowe
Październikowa aktualizacja regulaminu zlikwidowała premię za niski dochód (dla osób fizycznych oraz JDG), w zamian wprowadzając wyższe kwoty bazowego wsparcia dla wszystkich grup odbiorców, uprawnionych do uzyskania dotacji dla samochodów kategorii M1.
Teraz dla osób fizycznych oraz JDG, podstawowe wsparcie ustalono w wysokości 30 tysięcy złotych (dla osób z Kartą Dużej Rodziny – 35 tysięcy złotych), a jedynym bonusem może być premia za złomowanie pojazdu tej samej kategorii co kupowany w kwocie 10 tysięcy złotych (5 tys. zł dla KDR).
Premia za złomowanie wbrew pozorom cieszy się dość dużą popularnością. Dzięki tej części wsparcia w ramach programu NaszEauto, z polskich dróg wycofano 3308 spalinowych samochodów.
Więcej wniosków, wreszcie widoczne przyspieszenie w wypłatach
Po miesiącach zastoju, wreszcie widać ożywienie w zakresie wypłat dotacji. To opóźnienie, przedstawiciele NFOŚiGW w rozmowie z naszą redakcją tłumaczyli chęcią zakończenia i rozliczenia programu Mój elektryk, działający do końca stycznia bieżącego roku.
Przelewy z dotacjami ruszyły 20 czerwca, do końca października wykonano ich 1067. Uprawnionych do otrzymania dotacji, czyli z zatwierdzonymi wnioskami, jest 2014 osób.
Tempo napływu wniosków pokazuje, że budżet programu NaszEauto zostanie wykorzystany do końca grudnia bieżącego roku. Jeśli zatem myślicie o kupnie lub najmie auta elektrycznego, czasu już nie ma wiele. Najpóźniej z początkiem grudnia musicie rozpocząć procedurę poprzez generator wniosków o dofinansowanie, bo kasa skończy się według naszych obliczeń przed świętami Bożego Narodzenia.
Źródło: NFOŚiGW.










