Plany budowy instalacji fotowoltaicznej PV Żubrowa

W grudniu 2020 r. pojawiły się informacje o planach instalacji farmy fotowoltaicznej na terenie Polany Białowieskiej. Zgodę na budowę farmy szykował wójt Białowieży, a inwestorem był podległy mu inspektor do spraw budownictwa, inwestycji i zamówień publicznych.

Sprawa dotyczy budowy farmy PV Żubrowa o mocy 1 MW na działce ewidencyjnej 73/1 obręb Białowieża. Działka wykorzystywana jest przez żubry i zlokalizowana jest tuż przy granicy z Rezerwatem Ścisłym Białowieskiego PN. Według doniesień mieszkańców i organizacji pozarządowych, informacja o budowie farmy PV miała się pojawić tuż przed zakończeniem dnia roboczego w piątek, co miało być celowym zabiegiem. W ten sposób pozostał jeden dzień na zapoznanie się z dokumentacją inwestycji i zgłoszenie ewentualnych uwag.

Na wypowiedź Adam Bohdana z Fundacji Dzika Polska powołał się portal Podlaskie24.pl. Podkreślił, że rozwój OZE jest niezbędny, ale nie może przypominać wylewania dziecka z kąpielą. Obszary chronione nie są miejscem do realizowania tego typu inwestycji. Farma w planach ma być budowana przy granicy jedynego w Polsce przyrodniczego obiektu Światowego Dziedzictwa Ludzkości, na obszarze Natura 2000. Zdaniem Bohdana, inwestycja może wpłynąć na siedlisko gatunków związanych z ekosystemami nieleśnymi.

W samej sprawie interweniowała posłanka na Sejm RP Hanna Gil-Piątek, która wystosowała list interwencyjny do Wójta Białowieży, w którym prosi o wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. – Dlaczego inwestycja, co do której można było się spodziewać wątpliwości, ani razu nie trafiła pod obrady Rady Gminy? – pyta posłanka. Gil-Piątek argumentuje, że fotowoltaika to słuszna droga, ale to nie oznacza, że można stawiać takie instalacje wszędzie, bo mogą wizualnie zepsuć unikatowe widoki. – Aluminiowe konstrukcje, transformatory i ogrodzenia zdecydowanie nie pasują do dzikich łąk, na których pasą się żubry – tłumaczy Gil-Piątek.

Na początku stycznia br na stronie Urzędu Gminy Białowieża pojawiła się informacja o wycofaniu wniosku o wydanie decyzji dla budowy farmy fotowoltaicznej PV Żubrowa o mocy 1 MW na działce 73/1 (obręb Białowieża). Wniosek złożyli Agnieszka i Andrzej Kaczanowscy. Wcześniej inwestor w komentarzu dla Gazety Wyborczej zarzekał się, że tematu nie odpuści, twierdząc, że “cała awantura wokół tego to bicie piany”.

Wielki “coming back” inwestora

Jak się okazuje, na stronach BIP Urzędu Gminy Białowieża 19 lutego br. pojawiło się obwieszczenie o wszczęciu postępowania administracyjnego i wystąpieniu do organów współdziałających w sprawie wydania środowiskowych uwarunkowań zgody na realizację “przedsięwzięcia celu publicznego” w postaci PV Żubrowa. W kolejnym wniosku pojawiło się sformułowanie “przedsięwzięcia celu publicznego”. Gazeta Wyborcza konsultowała kwestię z wójtem Białowieży Dariuszem Dutkowskim. Ten wyjaśnia, że zapis jest wbrew pozorom  istotny, gdyż w postępowaniu przewiduje się mniejszą liczbę stron. Zapis ogranicza dostęp do niego organizacjom pozarządowym, a więc ich protesty formalnie nie mają znaczenia.

O sprawie pisze Maciej Chołodowski na łamach Gazety Wyborczej. Dziennikarz dotarł do wyroku zgodnie z którym sąd uznał, że „montaż instalacji fotowoltaicznej nie stanowi inwestycji celu publicznego”. Dutkowski powiedział, że nie przyglądano się jeszcze sprawie i nie znano decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 3 listopada 2015 r. Po poinformowaniu o tym przedstawicieli Urząd Gminy w Białowieży, ten najprawdopodobniej zamknie sprawę budowy farmy fotowoltaicznej na Polanie Białowieskiej jako realizacji celu publicznego.

Czy inwestorowi uda się zrealizować swój cel? Redakcja GLOBenergia.pl także będzie śledzić postępy w sprawie. Zapraszamy już dziś na łamy portalu.

Źródło: Gazeta Wyborcza, UM Białowieża

Redakcja GLOBEnergia