Wygasły wulkan jako źródło ciepła? Holendrzy udowadniają, że to możliwe!

Mimo że Holandia nie kojarzy się nam z gorącymi źródłami, to właśnie w tym kraju postanowiono użyć ciepła z wulkanu do ogrzania domów. Nowy projekt został uruchomiony we Fryzji, w mieście Bolsward, które znajduje się w północnej części kraju. Zuidwal, ponieważ tak nazywa się rzeczony wulkan, od dawna nie jest aktywny. Mimo to bijące z jego wnętrza ciepło może zostać w prosty sposób wykorzystane z korzyścią dla energetyki!

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia
Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Podziel się

Pomysł zrodził się w ramach inicjatywy Stichting Ontwikkeling Geothermie Friesland, w skrócie Stogef. Jest to organizacja non-profit, której celem jest zbadanie i wprowadzenie powszechnego ogrzewania, które będzie opierało się na wykorzystaniu ultragłębokiego ciepła geotermalnego. Stogef ma nadzieję, że geotermia w dłuższej perspektywie może zastąpić wykorzystanie gazu ziemnego, który nadal jest głównym źródłem ciepła dla wielu Holendrów. Dodatkowo energetyka geotermalna może świetnie współpracować z fotowoltaiką i elektrowniami wiatrowymi, zwiększając tym samym udział OZE w miksie energetycznym Niderlandów. 

Jak to działa?

Stogef do swoich planów chce użyć wygasłego wulkanu Zuidwal, który znajduje się u wybrzeży Holandii na terenie Morza Wattowego. Mimo że wulkan już od dawna nie jest aktywny, nadal wytwarza ciepło. Stogef planuje je wykorzystać i przekierować je do domów pod postacią ciepła geotermalnego. Plan zakłada eksploatację źródła geotermalnego poprzez dwa otwory. Jeden z nich będzie odpowiadał za wydobycie wody z wnętrza wulkanu, a dzięki drugiemu będzie ona zatłaczana z powrotem pod ziemię, gdzie będzie ponownie się ogrzewać. Według planów woda będzie następnie kierowana do wymiennika na powierzchni aby oddać zakumulowane ciepło. Później zostanie ono doprowadzone do domów za pomocą miejskiej sieci ciepłowniczej. Innymi słowy cały proces będzie analogiczny do działania zwykłej ciepłowni geotermalnej. Według analiz przeprowadzonych przez Stogef jeden otwór wiertniczy zlokalizowany w wulkanie będzie w stanie pokryć zapotrzebowanie na ciepło dla około 5 000 domów. Dodatkowo na stronie organizacji możemy przeczytać, że wydajność ciepłowni geotermalnej z Zuidwal oszacowano jako równą uzyskowi energetycznemu kilkudziesięciu turbin wiatrowych. Opracowanie projektu zajęło lata, jednak w ostatnim czasie widać coraz większe postępy w pracach. Według Ynze Salverda, członka Stogrefu, mieszkańcy Bolsward powinni być w stanie ogrzewać swoje domy dzięki geotermii już za kilka lat. Z kolei rzecznik prasowy fryzyjskiego samorządu zapewnia, że: wiercenia w celu uzyskania ciepła geotermalnego dla Bolsward rozpoczną się około 2027 roku. Tak więc zespół Stogef na razie opracował jedynie teoretyczny, aczkolwiek szczegółowy plan wydobycia zasobów geotermalnych z wulkanu Zuidwal. Na konkretne działania będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.

Zrównoważona eksploatacja kluczem do sukcesu

Phil Vardon, profesor z Politechniki w Delft, twierdzi, że wulkan sam w sobie jest poniekąd chwytem reklamowym, który ma wzbudzić ogólnokrajowe zainteresowanie takim rozwiązaniem. Naukowiec zaznacza jednak, że Zuidwal istotnie jest odpowiedzialny za lekki wzrost lokalnej temperatury warstw skalnych. 

Jedyną rzeczą, która może stanowić problem w projekcie jest ograniczona zdolność przepływu wody w tym miejscu - warstwa wodonośna jest bowiem dość cienka

konkluduje Vardon.

Grubość warstwy wodonośnej ma kluczowe znaczenie dla eksploatacji źródła geotermalnego. Jeśli okaże się ona zbyt mała, to wypompowywanie wody z źródła na skalę przemysłową może zaburzyć stosunki wodne w okolicy. Dlatego też w przypadku wulkanu Zuidwal planuje się wykorzystanie dodatkowego otworu, który zatłacza wodę z powrotem w głąb ziemi. Jednakże nie rozwiązuje to problemu odnawialności źródła. Jeśli woda będzie zbyt intensywnie pobierana z warstwy wodonośnej może nie być w stanie nagrzać się do właściwej temperatury w tak krótkim czasie. To z kolei oznacza, że źródło geotermalne może zostać szybko wyeksploatowane do cna. Kluczem jest oczywiście właściwe zaprojektowanie i użytkowanie ciepłowni geotermalnej. Innym problemem, który może pojawić się wraz z wierceniami geotermalnymi jest sprzeciw społeczny. Holendrzy mogą być przeciwni głębokim wierceniom na skutek skandalu spowodowanego przez nieodpowiednie wydobycie gazu ziemnego w Groningen. Doprowadziło to do wystąpienia trzęsień ziemi. Rzecznik prasowy holenderskiego organu zajmującego się górnictwem i wierceniami stwierdził, że informacji na temat wydobycia wód geotermalnych w Zuidwal jest zbyt mało, aby ocenić ryzyko wierceń i ich wpływ na powstawanie trzęsień ziemi. Z kolei Diana Tronco, prezes Inco-Drilling – firmy, która pomaga w zbudowaniu ciepłowni, uważa, że projekt ma duży potencjał. 

Są takie przypadki, jak w Groningen, gdzie ludzie boją się wierceń. Ale zaletą geotermii jest to, że wywiercenie dwóch otworów (wydobywczego i zatłaczającego) zapewnia równowagę układu

mówi Tronco.

Dodatkowo umieszczenie ciepłowni w otoczeniu wygasłego już wulkanu zwiększa bezpieczeństwo inwestycji. Aktywne wulkany są nieprzewidywalne, a ich erupcje nieraz są katastrofalne w skutkach. Dlatego też lokalizowanie instalacji geotermalnych w ich bezpośrednim otoczeniu jest bezsensowne – najpewniej zostaną zniszczone przy kolejnej erupcji. A niektóre wulkany potrafią wybuchać nawet co kilka lat. 

Niezbadany potencjał pod naszymi stopami 

Instalacja w Bolsward to nie jedyna inwestycja wykorzystująca naturalne ciepło z wnętrza ziemi. Obecnie na terenie kraju istnieje 26 ciepłowni tego typu, które są w głównej mierze wykorzystywane do ogrzewania szklarni. Większość holenderskich systemów geotermalnych opiera się na niskich temperaturach. Nie jest to jednak przeszkoda w rozwoju tej gałęzi energetyki. Według przedsiębiorstwa Energie Bageer Nederland aż 25% holenderskiego zapotrzebowania na ciepło może być zaspokojone przez geotermię. Plany rządu przewidują ponad dwukrotne zwiększenie produkcji energii z geotermii do 2030 roku. Obecnie jednym z głównych źródeł ciepła dla Holendrów jest nadal gaz ziemny. Jednak geotermia niskotemperaturowa może zakończyć supremację błękitnego paliwa w holenderskim ogrzewnictwie. Przykład ten pokazuje, że energetyka geotermalna nie musi być domeną małej grupki państw, a może rozwijać się prawie na całym świecie. Kto wie, jaki potencjał energetyczny skrywa przed nami Ziemia?

Źródło: theguardian.com, iamexpat.nl