Wykonawcy kompleksowej termomodernizacji – gdzie dostrzegają słabości rynku?

Firmy specjalizujące się w świadczeniu usług termomodernizacyjnych już teraz oferują wszechstronne rozwiązania, które obejmują audyty energetyczne, projektowanie i realizację prac związanych z ociepleniem ścian, dachów, wymianą okien oraz modernizacją systemów grzewczych. Takich wielozadaniowców jest niestety za mało. Co jest dziś dla nich największym ograniczeniem? Pytamy Huberta Paducha z Gloter Energy oraz Krzysztofa Grobla z firmy Solgen. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Ciężko utrzymać ciągłość zleceń

Ilość zleceń u firm oferujących kompleksowe termomodernizacje osiąga pulę nawet kilkuset rocznie. Niestety samych zleceń nie można utożsamiać z faktyczną liczbą bieżących realizacji. Wynika to z faktu opóźnień w zakresie wypłacania środków z programów dofinansowań do termomodernizacji (np. Czyste Powietrze).

Umowy są podpisane, ale nie realizowane i to jest właśnie główny problem. Oczekiwanie na decyzję, która powinna być szybka, często się wydłuża do kilku miesięcy. W chwili obecnej na kilkadziesiąt realizacji, możemy przystąpić do kilku realizacji, natomiast reszta jest w puli oczekującej na otrzymanie decyzji funduszu o przyznaniu prefinansowania.

 zauważa Krzysztof Grobel z firmy Solgen

Najczęściej decyzje po stronie Narodowego Funduszu są pozytywne, jedyne czego brakuje to przyspieszenia czasu ich wydawania. Sam rynek ma możliwości przerobowe by za tym nadążyć. Przestój wynikający z oczekiwania na środki jest uzasadniony. Nikt przecież nie podejmie ryzyka wykonania termomodernizacji na własną rękę, jeżeli potem mogłoby się okazać, że klient nie otrzymał dofinansowania. 

Potrzeba przebranżowienia

Oprócz zastoju spowodowanego wyczekiwaniem, wykonawcy zwracają uwagę na dynamikę rynku. To, że możemy skorzystać z oferty kompleksowych usług nie jest przypadkowe. Firmy z taką ofertą, to często swoje początki mają w gałęziach związanych z zieloną technologię. Tak jest właśnie w przypadku firmy Solgen, która zaczynała od fotowoltaiki, następnie weszła w pompy ciepła oraz kotły na pellet, a teraz odpowiada na nowe zapotrzebowanie na rynku usługami termomodernizacji.

Firmy, które specjalizują się w instalacjach fotowoltaicznych również musiały ewoluować, tak jak samo jak nasza firma, która dołożyła do oferty urządzenia grzewcze w tym głównie pompy ciepła. Potem przyszedł czas na kolejny krok i poszliśmy w kompleksową termomodernizację budynków. Widzimy z tego korzyści, dostrzegamy klientów, którzy chcą fachowej, kompleksowej opieki i gwarancji od jednego podmiotu.

Krzysztof Grobel

Jedynym specjalistą z kompleksową gamą usług w swoim regionie pozostaje także Hubert Paduch z Gloter Energy. Zleceń nie brakuje, jednak problemem wciąż pozostaje sposób w jaki Fundusz wydaje decyzje.

Największym problemem jest terminowość w zakresie wydawanych decyzji do podpisanych umów. Klienci mają przykładowo umowy podpisane już na początku roku, my chcemy realizację zamknąć jak najszybciej, a Fundusz ma duże zatory w zakresie terminów rozpatrywania. Często przez cały miesiąc nie spływają żadne decyzje, potem lawinowo pojawia się 20-30 decyzji. Jeżeli taka sytuacja będzie miała miejsce jesienią, będziemy mieli duże problemy, bo wiele osób na raz będzie chciało wymienić źródło ogrzewania czy dokonać termomodernizacji.

zwraca uwagę Hubert Paduch, Gloter Energy

Do tego dochodzi kolejny problem związany z okresem końca roku. Pojawienie się mrozów uniemożliwia wykonywanie elewacji i realizację innych zmian kluczowych dla bryły budynku. Poza tym zainstalowanie kilkudziesięciu pomp ciepła w miesiąc, przez jedną firmą jest co najmniej problematycznym zadaniem. 

Komu zaufać?

To, że na rynku już teraz są firmy specjalizujące się w kompleksowej termomodernizacji, nie oznacza, że brakuje oszustów. Dochodzi już nawet do kuriozalnej sytuacji tzw. oszukiwania na zaliczkę.   

Już sam Fundusz zauważył proceder zakładania spółek, które biorą zaliczki, a potem znikają i nie realizują danej inwestycji. Dlatego lista ZUM dla wykonawców byłaby dobrym rozwiązaniem.

zauważa Hubert Paduch

Stworzenie listy ZUM dla realizatorów byłoby chyba jedyną formą weryfikacji rzetelności firmy. Zwykle klienci końcowi mogą polegać jedynie na dobrej opinii wcześniejszych inwestorów. Z drugiej strony natrafienie na oszustów zniechęca potencjalnych klientów do podejmowania kolejnych działań. Bywa tak, że wcale nie dochodzi do planowanej termomodernizacji. Jest to kolejna luka, którą firmy mogą zapełnić poprzez rozwój działu marketingu i ofercie specjalistycznych porad. 

Na pewno będziemy stale powiększać dział handlowy, bo widzimy na rynku, że pracy jest bardzo dużo. Chcielibyśmy nie zatrudniać osób, które są tzw. naganiaczami, tak jak się to zdarza w niektórych, nawet dużych firmach w zakresie fotowoltaiki. Chcemy, aby byli to dobrze przeszkoleni handlowcy z dużą wiedzą, którzy pomogą przejść przez cały Program naszym klientom.

Hubert Paduch

Takie podejście gwarantuje podwójne korzyści. Klienci ograniczają ryzyko oszustw, a rzetelne firmy zwiększą grono potencjalnych inwestorów. Sytuacja na rynku już teraz mogłaby tak wyglądać. Jednak brakuje odpowiednich instrumentów.  

Źródło: FMB

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia