Wysokie koszty ogrzewania w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy deklarują, że nie zapłacą!

Brytyjczycy, podobnie jak Polacy i inne kraje Europy, również borykają się z pogłębiającym się kryzysem energetycznym. Nigel Wilson, dyrektor naczelny Legal & General, powiedział w wywiadzie dla CNBC, że jest to “tragedia dla wielu ludzi”. Ile kosztuje ogrzewanie w Wielkiej Brytanii, a ile w Polsce?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

W Wielkiej Brytanii ubóstwo energetyczne jest zdefiniowane na podstawie kosztów ogrzewania. Powstaje, gdy obywatel wydaje więcej niż 10 proc. swojego dochodu na wszystkie wykorzystywane paliwa do ogrzania domu do odpowiedniej temperatury. Odpowiedni poziom ciepła w Wielkiej Brytanii jest określony jako 21 °C w pokoju dziennym i 18 °C w innych zajmowanych pomieszczeniach. Jak wielu Brytyjczyków dotknie ten problem?

⅓ Brytyjczyków zmierzy się z ubóstwem energetycznym?

Według najnowszych prognoz dotyczących limitów cen energii elektrycznej, End Fuel Poverty Coalition przewiduje, że 9,2 mln gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii (28,4 proc.) będzie dotkniętych ubóstwem energetycznym od 1 października, a od 1 stycznia liczba ta wzrośnie do 10,5 mln (32,6 proc.). 

“Ludzie znajdują się naprawdę trudnej sytuacji z powodu rosnących cen energii i cen żywności” – powiedział Wilson.

Przewiduje się, że rachunki za energię w Wielkiej Brytanii dla typowego gospodarstwa domowego wyniosą od stycznia ponad 4 200 funtów, czyli aż 23387 złotych rocznie.

"Tsunami ubóstwa energetycznego uderzy w kraj tej zimy, a najnowsze szacunki pokazują, że poziom wsparcia już obiecany przez rząd to tylko kropla w morzu” – powiedział Simon Francis, koordynator End Fuel Poverty Coalition. 

Bunt w Wielkiej Brytanii

Niepokoje napędza również Don’t Pay UK. Jest to kampania zachęcającą ludzi do wstrzymania swoich płatności za energię od 1 października, jeśli rząd Wielkiej Brytanii nie podejmie działań obniżających koszty.

Jak podaje strona internetowa kampanii, do tej pory ponad 97 000 osób zobowiązało się do strajku.

Rzecznik brytyjskiego rządu nazwał ten ruch „bardzo nieodpowiedzialnym”.

Kryzys energetyczny w obliczu kampanii wyborczej

Boris Johnson nie ma w planach podejmować działań w związku z kryzysem, mówiąc, że to jego następca będzie podejmował te decyzje. Wywiera to dodatkową presję na przywódcach Partii Konserwatywnej, aby ujawnili swoje plany na obniżenie kosztów. 

Liz Truss, faworytka do objęcia funkcji premiera, planuje obniżyć podatki, zamiast oferować wypłaty gotówki. Jej oponent, Rishi Sunak, powiedział, że wsparcie będzie musiało być szersze, aby pomóc Brytyjczykom.

Bank Anglii ostrzegł w zeszłym tygodniu, że Wielka Brytania wejdzie w najdłuższą recesję od czasu światowego kryzysu finansowego. Wprowadzono najwyższe stopy procentowe od 27 lat.

Czy w Polsce jest lepiej?

Jak podaje Business Insider Polska, niektóre spółdzielnie mieszkaniowe podnoszą opłaty za ogrzewanie, a te potrafią być przytłaczające. Portal przytacza przykład, że za ogrzanie 44-metrowego mieszkania trzeba zapłacić już nawet 1395 złotych! Wcześniej było to “tylko” 400 złotych. Czy to indywidualny przypadek?

Okazuje się, że nie. W Piasecznie ceny mają wzrosnąć nawet czterokrotnie. Najpewniej są to jednak skrajne przypadki. Wzrosty cen według portalu Bankier.pl mają wynieść od kilku do ponad 60 proc.

Jednakże na początku wrześniu tego roku do sejmu ma trafić projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła w związku z sytuacją na rynku paliw. Projekt zakłada ograniczenie wzrostu cen ciepła i dopłaty do paliw innych niż węgiel i dotyczy również ciepła systemowego. Zgodnie z założeniami tego projektu wzrost taryf na ciepło systemowe nie będzie wyższy niż 40 proc., a przedsiębiorstwa ciepłownicze, które ograniczą wzrost taryf do 40 proc. dostaną rekompensatę z budżetu państwa. Więcej na temat tego projektu ustawy można przeczytać TUTAJ.

Źródła: CNBC, Business Insider, Twitter.

Zobacz również