Wysokie temperatury niszczą niezależność energetyczną Azji

Fala upałów atakująca Azję w ostatnich tygodniach pokazała, że samowystarczalność energetyczna tego regionu jest poważnie zagrożona. Nie zapowiada się, by wysokie temperatury miały odpuścić. Zgodnie z prognozami, przed Bliskim Wschodem stoi wyzwanie rekordowo upalnego lata. Ku zaskoczeniu, cała ta sytuacja w roli beneficjenta stawia Rosję. Które kraje są w najgorszej sytuacji i jak bardzo będą musiały uzależnić się od dostaw rosyjskich surowców energetycznych, by przetrwać? 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Podziel się

Nagłe zainteresowanie niechcianymi surowcami 

Nałożenie embarga na import rosyjskich surowców energetycznych do krajów związkowych UE sprawiło, że Rosja musi szukać innych rynków zbytu i często drastycznie obniżać ich ceny. Teraz, gdy Azja walczy o ciągłość dostaw prądu, a jednocześnie ich często przestarzałe bloki energetyczne mogą być zasilane wyłącznie paliwami kopalnymi, przed Rosją pojawiła się szansa pozyskania nowych kontraktów i zwiększenie eksportu. Niechciany do tej pory węgiel kamienny i brunatny zaczyna wyglądać coraz bardziej atrakcyjnie z perspektywy najbiedniejszych krajów takich jak Pakistan i Bangladesz. Najbardziej negatywnym aspektem tych transakcji jest fakt pośredniego finansowania wojennych poczynań Rosji. Jednak rządy wspomnianych krajów usprawiedliwiają się słowami, że ciężko stawiać międzynarodowe przepychanki ponad spełnienie podstawowych potrzeb swoich obywateli. 

Rosja z rekordem eksportu węgla

Węgiel energetyczny i gaz ziemny to teraz dwa najbardziej pożądane paliwa w Azji. Odgrywają one kluczową rolę w produkcji energii elektrycznej dla tego regionu. Statystyki jasno pokazują, że w kwietniu tego roku Rosja zdążyła wyeksportować o jedną trzecią więcej węgla niż w tym samym miesiącu, ale rok wcześniej. Według szacunków było to aż 7,46 mln ton czarnego złota. Rosną również dostawy rosyjskiego LNG. Spadek cen z rekordowo wysokich sprawił, że więcej biedniejszych krajów stać na zapewnienie sobie dostaw skroplonego gazu ziemnego. Kryzys energetyczny przyczynił się również do powrotu skrajnie szkodliwych dla środowiska metod uzyskiwania energii, ponieważ rekordowe statystyki zaliczył eksport wątpliwej jakości oleju napędowego. Marzec i kwiecień okazały się być miesiącami rekordowych zakupów tego paliwa przez najbiedniejsze kraje Azji.

Tanie surowce energetyczne ponad międzynarodowe sojusze

Birma walczy z powielającymi się blackoutami, premier wietnamskiego rządu zapowiada, że nie uda się uniknąć niedoborów mocy. Pogoda nie odpuszcza, tym samym nie widać końca boomu na tanie paliwa z Rosji. Pozorne próby przeciwdziałania skutkom rosnących temperatur są tak naprawdę ich boosterem. Zwiększenie roli paliw kopalnych powoduje większą emisję dwutlenku węgla do atmosfery, który to przyczynia się do pogłębiania zmian klimatycznych. Temperatura rośnie, walka z upałami trwa, tym samym pogłębia się kryzys energetyczny, a tanie paliwa kopalne wracają do łask. Takie postępowanie powoduje, że cykl kupna i sprzedaży zamyka błędne koło ocieplenia klimatu. Indie upatrują w węglu rozwiązanie problemu przerastającego ich zasoby popytu na energię elektryczną. Razem z Chinami stoją za największym importem gazu, węgla i oleju napędowego od Rosjan. Zgarnęli oni ponad dwie trzecie całości rosyjskiego węgla, który trafił do Azji w kwietniu. Korei Południowej przypadło zaś 15% udziału, reszta została podzielona głównie pomiędzy Wietnam, Malezję i Sri Lankę. Chiny i Indie okazały się być również największymi importerami oleju napędowego, dodatkowo chiński yuan staje się faworyzowaną walutą do dokonywania transakcji z Rosją. 

Trend będzie kontynuowany

Do tej pory Pakistan zakupił tylko pojedynczą dostawę ropy, ale rząd zapowiada, że są chętni na podjęcie rozmów i podpisanie długoterminowej umowy. Bangladesz, Pakistan i Sri Lanka również jeszcze bardziej zwrócą się w stronę oleju do generowania energii elektrycznej. Ten sam trend tyczy się krajów Bliskiego Wschodu, które ostatnio również bardziej uzależniły się od Rosji. W dodatku podczas lata sytuacja ma się pogorszyć. Z korzystnej ceny surowców nie wstydzi się również korzystać bliski sprzymierzeniec Stanów Zjednoczonych – Japonia, która nie ma zamiaru zrywać kontraktów z Rosją na dostawy LNG. Skorzystanie z okazji jest dla nich bardziej opłacalne niż kupowanie po cenach rynkowych. Rosnący popyt na rosyjskie surowce jest dowodem na malejące znaczenie Białego Domu i jednocześnie niesie zagrożenie dla suwerenności najbiedniejszych krajów Azji.

Źródło: Bloomberg

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia