Zakaz palenia węglem i drewnem obowiązuje w Krakowie od 1 września i na razie działa. Można oczywiście tłumaczyć taką sytuację wietrzną pogodą, jednak pogoda to nie wszystko. Kraków, na tle otaczających go gmin ościennych prezentuje się na zielono.

Polski Alarm Smogowy wpłynął już na obniżenie progów alarmów smogowych. Poziom został obniżony z 300ug/m3 do 150 ug/m3. Może wpłynie jeszcze na gminy ościenne, by również wprowadziły zakaz palenia węglem i drewnem?

Więcej o progach alarmowych czytaj TUTAJ

Wymiana w liczbach

Od 1995 r. w Krakowie zlikwidowano ponad 45 tys. palenisk węglowych. Ponad połowa z tego, to wymiana źródeł ciepła realizowana w latach 2012–2019. W tym czasie zlikwidowano 25 tys. palenisk węglowych. Po 1 września w Krakowie pozostało ok. 4 tys. źródeł ciepła, które powinny zostać wymienione, w 2 500 budynkach.

Miasta podłapują pomysł

Tarnów, zaczyna rozważać, czy również nie wprowadzić zakazu palenia węglem i drewnem. Na najbliższej, październikowej sesji rady miejskiej przedstawiona zostanie taka właśnie propozycja. Zakaz pozwoliłby na poprawę jakości powietrza w mieście.

Kraków dał przykład tego, że taki zakaz można wcielić w życie i że to ma sens. Nie możemy stać biernie i dusić się w smogu – mówił Tomasz Olszówka, radny.

Czas kiedy zakaz miałby wejść w życie pozostaje do rozważenia. Mieszkańcy przecież musieliby się do niego dostatecznie przygotować i zdążyć wymienić swoje obecne źródła ciepła.

Marek Kaczanowski, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w tarnowskim magistracie podchodzi do propozycji Tomasza Olszówki z dystansem. Wyjaśnia, że ostateczna decyzja w tej kwestii będzie należała do sejmiku województwa małopolskiego.

Na razie nie wiadomo, do czego będą zmierzały propozycje i czy wejdą w życie, ale pomysł już padł. Może inne gminy również go podłapią?

źródła: Polski Alarm Smogowy, gazetakrakowska.pl

Redakcja GLOBEnergia