Zanieczyszczenia niszczą pompę ciepła! Ekspert odpowiada, jak sobie z nimi radzić

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak dużo zanieczyszczeń powstaje w naszej instalacji grzewczej każdego dnia. Mogą być to mikroskopijne opiłki z grzejników, które same w sobie nie mogą zakłócić pracy systemu. Jednak wraz z ich nagromadzeniem, system grzewczy może stanąć przed nie lada wyzwaniem. Na to zjawisko szczególnie narażone są pompy ciepła, które składają się z wielu elementów, w których mogą akumulować się osady. Jako że doświadczamy prawdziwego boomu na rynku tych urządzeń, warto zastanowić się, jak właściwie je zabezpieczyć, aby mogły służyć nam przez długie lata.

Zabezpieczenia w pompie ciepła to jeden z elementów instalacji, który znacząco wydłuża jej żywotność. Urządzenia takie jak pompy ciepła charakteryzują się dużą złożonością, a w ich skład wchodzą takie elementy jak m.in. wymienniki ciepła. Jest to część instalacji, która jest szczególnie narażona na negatywny wpływ zanieczyszczeń. Głównie mowa tutaj o szlamie lub osadach takich jak magnetyt, który powstaje w wyniku korozji rur i elementów stalowych. Oczywiście rodzaj i ilość zanieczyszczeń jest uzależniona od specyfiki samego systemu grzewczego. Niemniej jednak warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób można chronić pompę ciepła przed osadzaniem się zanieczyszczeń. 

Każde źródło ciepła wymaga, aby zabezpieczyć je przed zanieczyszczeniami wody powrotnej z instalacji. Natomiast pompy ciepła posiadają elementy m.in. wymienniki ciepła, w których mogą gromadzić się osady. Dlatego zwracam uwagę, aby nie zapominać o montażu zabezpieczeń przed takowymi osadami 

apeluje Dariusz Zabrzycki, menedżer ds. produktu w firmie WOLF. 

Filtr to podstawa

Zabezpieczenia tego typu to nieodzowny element instalacji z pompą ciepła. Głównie skupiają się one na montażu filtrów, na przykład typu skośnego które powinno zostać zainstalowane na przewodach powrotnych do pompy ciepła. Filtry skośne posiadają osadnik, który zbiera zanieczyszczenia w trakcie przepływu. Są one wyposażone w siatkę, która wyłapuje cząstki szlamu. Osadnik powinien być skierowany kopułą w kierunku ziemi. Dzięki temu cięższe osady pod wpływem grawitacji opadają do niego i nie przedostają się dalej. Jednak i w tym wypadku konieczna jest systematyczna kontrola filtrów. Jeśli nie będą odpowiednio często czyszczone, nie będą również spełniać swojej funkcji. 

Jeżeli nie zadbamy o konserwację tego typu filtrów to ich sitko może cały czas zarastać. Może to doprowadzić nawet do zmniejszenia przepływu w całej pompie ciepła. W związku z tym zalecamy żeby te filtry czyścić regularnie

uczula Dariusz Zabrzycki.

Wiele firm, w tym także WOLF, dostarcza filtry skośne w pakiecie z niektórymi pompami ciepła. Niekiedy są one montowane na przewodzie powrotnym na zewnątrz urządzenia, jednak zdarzają się modele z już wbudowanym filtrem. Mimo że znajduje się on wewnątrz obudowy, filtr można w bardzo prosty sposób wyjąć i umyć. Tym samym klienci mogą być spokojni o to, że ich instalacja jest pod tym kątem bezpieczna. 

Dlaczego zabezpieczenia są aż tak ważne?

Odpowiedź na pytanie, dlaczego warto zainteresować się zabezpieczeniami przeciw osadom jest prosta. Wystarczy spojrzeć na internetowe zdjęcia wymienników ciepła, np. skraplacza, który był długo wystawiony na działanie zanieczyszczeń. Jak zauważa Dariusz Zabrzycki, duża część tych urządzeń to wymienniki płytowe. Składają się one z wielu sprasowanych ze sobą warstw, dzięki czemu ich powierzchnia wymiany jest duża. Woda przepływa przez nie przeciwprądowo. W związku z tym osad zbierający się w tych małych przestrzeniach pomiędzy płytami może doprowadzić do całkowitego zablokowania przepływu. Tym samym wymiennik ciepła będzie musiał zostać wymieniony. A wbrew pozorom taka wymiana wcale nie jest tania. 

Według danych opublikowanych parę miesięcy temu przez Międzynarodową Agencję Energetyki Odnawialnej (IRENA) zakup skraplacza lub parownika to około 9-10% całkowitego kosztu nowej pompy ciepła. Tym samym ceny wymienników ciepła oscylują w granicach 2 tys. złotych. Niestety w przypadku wymienników płytowych nie ma za bardzo możliwości ich rozkręcenia i wyczyszczenia. Według eksperta w takim wypadku jedynym rozwiązaniem jest wymiana wymiennika na nowy, lub po prostu wcześniej odpowiednio go zabezpieczyć. 

A może separator?

Oprócz podstawowych zabezpieczeń, jakimi są filtry, można skorzystać również z dodatkowych urządzeń. Są nimi m.in. separatory magnetyczne. Firma WOLF niedawno uruchomiła promocję trwającą od 01.08 do 15.10.2023r, w której to do każdej nowo zakupionej pompy ciepła dodaje gratisowo właśnie taki separator. Według zamierzenia to właśnie to urządzenie jest głównym zabezpieczeniem przed osadami. Separator jest montowany przed filtrem skośnym, patrząc z perspektywy samej instalacji grzewczej. Zbiera on każde możliwe zanieczyszczenie, które spływa z grzejników, zaworów, rur itp. Wpływająca do separatora woda jest wprawiana w ruch wirowy, a wydzielone w ten sposób osady przyklejają się do dużego magnesu. Następnie zanieczyszczenia opadają na dno filtru, do specjalnego zbiornika. Dzięki temu separator sam nie jest blokowany przez osady. 

Problem może wydawać się trywialny - małe cząstki osadów nie wydają się być problemem. Jednak ich nagromadzenie może stanowić poważne zagrożenie dla funkcjonowania samej pompy ciepła. 

Jak to mówią, lepiej zapobiegać niż leczyć. Jeśli zabezpieczymy taką instalację odpowiednio wcześniej to automatycznie jej żywotność będzie wzrastała

podkreśla ekspert. 

Materiał powstał na podstawie prezentacji pt. “Średnice, filtry, zabezpieczenia - czyli dlaczego warto uważnie dobierać elementy instalacji” Dariusza Zabrzyckiego z firmy WOLF - Technika Grzewcza, która odbyła się w ramach cyklu Webinarowa Środa