Zerują VAT na prąd. Brytyjczycy mają dostać „trochę oddechu”
Brytyjski rząd czasowo zniesie VAT na energię elektryczną dostarczaną do gospodarstw domowych. Od 1 października 2026 roku stawka spadnie z 5% do 0%. Premier Andy Burnham przekonuje, że decyzja ma obniżyć rachunki i ograniczyć presję inflacyjną, ale eksperci studzą oczekiwania, bo realne oszczędności mogą być znacznie mniejsze, niż sugerują rządowe zapowiedzi.
- VAT na energię elektryczną dla gospodarstw domowych spadnie z 5% do 0% od 1 października 2026 roku do 31 marca 2027 roku.
- Rząd szacuje korzyść na około 45 funtów w ujęciu rocznego limitu Ofgem, ale po uwzględnieniu możliwych podwyżek cen realna oszczędność może być znacznie niższa.
- Najwięcej skorzystają gospodarstwa ogrzewające domy energią elektryczną, użytkownicy pomp ciepła oraz właściciele samochodów elektrycznych.
VAT na prąd spadnie do zera
Zmiana ma wejść w życie 1 października 2026 roku, czyli wraz z rozpoczęciem nowego okresu obowiązywania limitu cen energii ustalanego przez brytyjskiego regulatora Ofgem. Zerowa stawka VAT będzie obowiązywać do 31 marca 2027 roku, a więc obejmie okres jesienno-zimowy, gdy zużycie energii w gospodarstwach domowych jest zazwyczaj najwyższe.
Obecnie do rachunków za energię elektryczną odbiorców domowych doliczany jest VAT w wysokości 5%. Jego usunięcie oznacza obniżenie końcowej wartości części rachunku dotyczącej energii elektrycznej o około 4,8%. Ulga nie obejmie natomiast gazu.
To jedna z pierwszych decyzji nowego premiera Wielkiej Brytanii Andy’ego Burnhama, który objął urząd dopiero 20 lipca 2026 roku. Podczas wystąpienia przed siedzibą rządu zapowiadał działania mające zapewnić mieszkańcom „trochę oddechu” wobec rosnących kosztów życia.
Ile gospodarstwa domowe rzeczywiście zaoszczędzą?
Brytyjski rząd szacuje, że zniesienie VAT obniży roczny limit typowego rachunku wyliczany przez Ofgem o około 45 funtów. To równowartość nieco ponad 200 zł. Faktyczna kwota zależeć będzie jednak od zużycia energii. Im więcej prądu pobiera gospodarstwo domowe, tym większa będzie nominalna korzyść.
Obniżka ma zostać uwzględniona zarówno w standardowych taryfach objętych limitem Ofgem, jak i w umowach ze stałą ceną. Rząd oczekuje, że sprzedawcy w całości przeniosą efekt podatkowy na klientów. British Gas, E.ON Next i Octopus zadeklarowały już, że zastosują ulgę również wobec odbiorców korzystających z taryf ze stałą stawką.
Nie oznacza to jednak, że jesienne rachunki faktycznie spadną. Ceny energii w Wielkiej Brytanii nadal pozostają podatne na sytuację na rynkach paliw i zmiany limitu Ofgem.
Według analizy przytoczonej przez MoneySavingExpert październikowy limit cen może wzrosnąć o około 3,1%. W takim scenariuszu korzyść z zerowego VAT zostałaby częściowo zniwelowana. Po uwzględnieniu przewidywanej podwyżki rzeczywista oszczędność typowego gospodarstwa w ciągu sześciu miesięcy może wynieść około 20 funtów. Kolejny wzrost limitu w styczniu mógłby niemal całkowicie ukryć ulgę na końcowym rachunku. Odbiorcy nadal zapłaciliby mniej, niż zapłaciliby bez obniżki VAT, ale różnica niekoniecznie będzie wyraźnie odczuwalna.
Pompy ciepła i samochody elektryczne zyskają najwięcej
Na zmianie najbardziej skorzystają gospodarstwa zużywające dużo energii elektrycznej. Dotyczy to zwłaszcza domów ogrzewanych elektrycznie, użytkowników pomp ciepła oraz właścicieli samochodów elektrycznych ładowanych we własnym garażu.
Preferencyjne potraktowanie wyłącznie energii elektrycznej może być również odczytywane jako sygnał wspierający elektryfikację ogrzewania i transportu. W brytyjskiej debacie od dawna zwracano uwagę, że wysokie obciążenia doliczane do rachunków za prąd zmniejszają opłacalność przechodzenia z kotłów gazowych na pompy ciepła.
Jednocześnie konstrukcja ulgi budzi wątpliwości dotyczące jej sprawiedliwości. Gospodarstwa o wysokich dochodach często zużywają więcej energii, dlatego mogą otrzymać większą korzyść wyrażoną w funtach. Z drugiej strony najubożsi przeznaczają na rachunki za prąd znacznie większą część swoich wydatków, więc nawet niewielka obniżka może mieć dla nich większe znaczenie.
Według danych przytoczonych przez Institute for Fiscal Studies 10% gospodarstw o najniższych dochodach przeznacza na energię elektryczną średnio 5% swoich wydatków. W przypadku najzamożniejszych 10% jest to około 2%.
Rząd chce także ograniczyć inflację
Program będzie kosztował brytyjski budżet około 850 mln funtów w roku finansowym 2026–2027. Środki mają pochodzić z rezygnacji z programu cyfrowych dowodów osobistych, którego planowany koszt wynosił łącznie około 1,8 mld funtów.
Rząd szacuje, że czasowe zniesienie VAT obniży wskaźnik inflacji CPI o około 0,1 punktu procentowego, a wskaźnik RPI – o około 0,14 punktu procentowego. Ewentualne przedłużenie ulgi po marcu 2027 roku ma być przedmiotem kolejnych decyzji budżetowych.
Z obniżki skorzystają mieszkańcy Anglii, Szkocji i Walii. Inaczej będzie w Irlandii Północnej, gdzie ze względu na obowiązujące po brexicie regulacje dotyczące VAT Londyn nie może samodzielnie wprowadzić identycznego rozwiązania. Tamtejsze władze mają zamiast tego otrzymać porównywalne środki na przygotowanie własnego pakietu wsparcia.
Pomoc dla odbiorców czy kosztowny gest?
Zerowy VAT niewątpliwie obniży rachunki względem scenariusza, w którym stawka pozostałaby na poziomie 5%. Skala wsparcia będzie jednak ograniczona, a równoległy wzrost cen hurtowych może sprawić, że część odbiorców nie zauważy niższej kwoty na fakturze.
Decyzja ma przede wszystkim znaczenie polityczne i kierunkowe. Nowy rząd pokazuje, że chce ograniczać obciążenia nakładane właśnie na energię elektryczną, a nie na paliwa kopalne. Może to poprawić warunki eksploatacji pomp ciepła, ogrzewania elektrycznego i samochodów elektrycznych, ale sześciomiesięczna ulga nie rozwiąże strukturalnego problemu wysokich cen energii w Wielkiej Brytanii.
Źródła: API, Guardian, MoneySavingExpert
Polecane
Bruksela chce obniżyć rachunki za prąd. Nawet VAT 5% i zerowa akcyza! Polska sceptyczna
Zerowy VAT dla prosumentów. Niestety nie w Polsce
