Polskie tradycje spółdzielczości sięgają XIX w., a spółdzielnie są dziś obecne zwłaszcza w sektorach rolniczym i mieszkaniowym. Kolejnym krokiem może okazać się skopiowanie pewnym rozwiązań stosowanych w Niemczech, gdzie spółdzielczość w sektorze energetycznym, dzięki transformacji energetycznej, z pomocą skutecznego i nowoczesnego marketingu, zmienia się w sprawny biznes.

W przeciwieństwie do Polski jednostka wytwarzająca energię OZE w Niemczech z reguły musi tę energię sprzedać operatorowi sieci, z którym zawarła umowę. W przypadku małych instalacji wiatrowych o mocy poniżej 750 kW taka sprzedaż jest szczególnie korzystna, bo gwarantuje wysokie dopłaty przez okres 20 lat. Opłacalna jest także eksploatacja małych elektrowni wodnych o mocy do 500 kW, które otrzymują dopłaty w wysokości 12,40 centów za kWh.

Niemcy i fotowoltaika

Jeśli chodzi o fotowoltaikę, niemiecki ustawodawca oferuje właścicielom budynków zamieszkanych przez lokatorów szczególnie komfortową sytuację. Mogą oni występować jako producenci OZE i sprzedawać prąd bezpośrednio swoim lokatorom, bez pośrednictwa operatora sieci. Właśnie ta bezpośrednia relacja między producentami energii a lokatorami jest preferowana przez spółdzielnie energetyczne.

Dobry przykład zza zachodniej granicy

Interesującym przekładem funkcjonowania spółdzielni energetycznej w Niemczech jest Heidelberger Energiegenossenschaft. Spółdzielnia ta powstała w 2010 roku w słynnym uniwersyteckim mieście Heidelberg. Nie dziwi więc to, że pierwsze instalacje OZE powstawały na terenie uniwersytetu przy wsparciu profesorów, bardzo aktywnych w dziedzinie ochrony środowiska i klimatu.

Członkini zarządu, Laura Zöckler, informuje że spółdzielnia wytworzyła w 2018 roku 1,2 milionów kWh prądu z fotowoltaiki. Z tego 40% sprzedano konwencjonalnym operatorom sieci, korzystając przy tym ze zwykłej dopłaty do OZE. 30% prądu popłynęło bezpośrednio z dachów do lokatorów i tyle samo sprzedano z pomocą innowacyjnego projektu, jakim są Bürgerwerke.

Bürgerwerke to na pierwszy rzut oka zwykły startup. Jednak firmom tym daleko jest do skostniałych struktur i szarych garniturów, które dominują w biurach niemieckich koncernów energetycznych i konwencjonalnych operatorów sieci. Bürgerwerke dystrybuują energię z 95 spółdzielni energetycznych do swoich ponad 13 tysięcy klientów, przy czym, jeśli chodzi o prąd, Bürgerwerke sprzedają wyłącznie energię z OZE. W związku z dynamicznym wzrostem liczby klientów Bürgerwerke dokupują energię od elektrowni wodnej w Töging.

Kluczowy dla sukcesu i funkcjonowania tego instrumentu marketingowego jest fakt, że niemieccy konsumenci są gotowi zapłacić za energię z OZE, w zależności od regionu, o 10–20 procent więcej.

Sukces Bürgerwerke, które skupiają coraz więcej spółdzielni energetycznych w Niemczech, wyraża się w skokowym wzroście liczby klientów. Tylko w bieżącym roku ich liczba się podwoiła.

Aleksandra Fedorska

Politolog i publicystka