Cena litu szybuję w górę – dlaczego ten surowiec jest dziś tak cenny?

ceny litu 2025

Lit, zwany także białym złotem, zaliczył w ostatnim czasie spory wzrost na giełdzie, który znacznie podniósł jego ceny. Kluczowy w produkcji baterii litowo-jonowych surowLit, nazywany „białym złotem”, bije kolejne rekordy cenowe po tym, jak Zimbabwe ogłosiło zmianę zasad jego eksportu. Ten kluczowy dla produkcji baterii litowo-jonowych surowiec może dalej drożeć, a ruch afrykańskiego giganta wydobywczego już teraz budzi emocje wśród inwestorów na całym świecie.iec może być na kursie dalszych wzrostów cen.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

ceny litu 2025
  • Lipiec przyniósł dynamiczny skok cen litu na giełdzie – kilka miesięcy spadku zostało odrobionych w jeden miesiąc. 
  • Obecna cena litu sięga 264 tys. złotych za tonę.
  • Decyzja Zimbabwe o wstrzymaniu eksportu rudy litu wywarła znaczny wpływ na rynek. 

Lit zalicza spore odbicie

Lipiec przyniósł znaczny wzrost cen litu, którego tona podrożała o kilkadziesiąt tysięcy złotych względem czerwca. Lipcowa cena uplasowała się na poziomie około 264 tys. złotych za tonę (73 tys. dolarów za tonę według bieżących kursów), co oznacza aż 15% wzrostu w przeliczeniu na polską walutę. Tym samym rynek zanotował najbardziej dynamiczne odbicie cenowe w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy.

Wzrost ten, zgodnie z naszymi przewidywaniami z zeszłego miesiąca, przełamał trwający od grudnia ubiegłego roku trend spadkowy na rynku tego strategicznego surowca. Jeszcze pod koniec czerwca lit znajdował się w tendencji zniżkowej, osiągając lokalne minimum i kumulując spadek przekraczający 25% w stosunku do początku 2025 roku.

Obecny dynamiczny skok doprowadził do tego, że lit wszedł na poziom, na którym jest już tylko o 13% tańszy niż w styczniu tego roku, co oznacza wyraźne odbicie. Dla rynku to sygnał możliwego punktu zwrotnego, który może mieć dalsze konsekwencje dla producentów akumulatorów, inwestorów giełdowych oraz sektorów technologii i elektromobilności, które bezpośrednio od litu zależą.

Zimbabwe zakazuje eksportu surowej rudy litu

Wzrost cen litu na giełdzie jest spowodowany wieloma czynnikami i wydarzeniami, które miały miejsce w ostatnim czasie. Jednym z najważniejszych z nich może być ogłoszona niedawno decyzja rządu w Zimbabwe, który planuje zakazać eksportu surowca od 2027 roku. Trzeba pamiętać, że kraj ten jest największym w Afryce i jednym z największych na świecie eksporterem litu, co daje mu znaczny wpływ na rynek globalny.

Rząd Zimbabwe nie zamierza jednak odciąć świata od swoich złóż litu, lecz zmienić charakter jego dostaw. Obecnie afrykański kraj prowadzi sprzedaż rudy litu, a więc jego surowej postaci. W przyszłości eksport rudy ma jednak zostać zabroniony na rzecz eksportu siarczanu litu, czyli obrobionej formy surowca, która choć wciąż jest produktem pośrednim w produkcji baterii, to już znacznie bliższym gotowym akumulatorom.

Decyzja ma charakter czysto finansowy. Złoża litu w Zimbabwe są wydobywane przez chińskie firmy, które wysyłają rudę do Chin w celu jej przetworzenia. Z tego powodu zyski Zimbabwe z tytułu wydobycia surowca są bardzo ograniczone, a rząd zamierza to zmienić, aby zapewnić sobie dodatkowy przychód w wysokości nawet 2 mld dolarów rocznie do 2030 roku. W tym czasie przetwórstwo rudy litu w siarczan litu ma zostać rozszerzone do dalszych etapów produkcji, czyli do przetworzenia na wodorek lub węglan litu, co umożliwi produkcję akumulatorów bezpośrednio w Zimbabwe.

Rosja zajmuje złoża litu na Ukrainie, a USA zawiera dużą umowę z DKR

Wzrost cen litu może być także związany z opanowaniem przez Rosję terenów, na których znajdują się jedne z największych złóż litu w Europie. Rosyjska inwazja na Ukrainę wywiera wpływ na wiele dziedzin życia, w tym także na rynek litu, który z nadzieją spoglądał na ukraińskie złoża w obwodzie donieckim. Niestety miejscowości Wełyka Nowosiłka i Szewczenko zostały w ostatnim czasie zajęte przez najeźdźcę, co stawia pod znakiem zapytania szanse na rozpoczęcie wydobycia surowca w tym regionie. Warto wspomnieć, że złoża te nie są jeszcze eksploatowane, ale od dłuższego czasu planuje się ich zagospodarowanie.

Z drugiej strony, rząd Stanów Zjednoczonych podpisał w lipcu umowę z Demokratyczną Republiką Konga, która pozwala Amerykanom na rozpoczęcie wydobycia litu z tamtejszych złóż. Porozumienie jest wynikiem wcześniejszych negocjacji pokojowych między DRK a Rwandą, w których USA odegrało ważną rolę. Umowa ta ma istotne znaczenie w kontekście globalnej rywalizacji Zachodu z Chinami na rynku produkcji litu. Chiny są obecnie trzecim co do wielkości producentem tego surowca na świecie – po Australii i Chile.

Niedawny wzrost popytu na lit w Chinach oraz w Indiach również odcisnął swój wpływ na podniesienie się cen. Ważniejsze mogło się jednak okazać zamieszanie na rynku chińskim. Administracja nakazała w Chinach wstrzymanie produkcji u jednego z największych dostawców pierwiastka. Efektem był wzrost cen litu na chińskim rynku, co przełożyło się na sytuację globalną.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia