Zła jakość powietrza w stolicy Małopolski – winny Obwarzanek Krakowski. Będzie pozew?

Wczorajsza słaba jakość powietrza w Krakowie doprowadziła do tego, że o stolicy Małopolski znowu zrobiło się głośno, pomimo skutecznych działań związanych z likwidacją emisyjnych kotłów. Winny jest Obwarzanek Krakowski i zaniedbania władz w zakresie wymiany starych kotłów. Prezydent Jacek Majchrowski apeluje do władz gmin o przyśpieszenie działań, lider Polskiego Alarmu Smogowe zastanawia się nad pozwem.

Zdjęcie autora: Patrycja Rapacka

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom
Krakowskie Sukiennice

Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego ostrzega o ryzyku przekroczenia poziomu

14 grudnia pokazał, że potrzebne są pilne działania w Obwarzanku Krakowskim w zakresie wymiany źródeł ciepła. Kraków znalazł się we wtorek rano na pierwszym miejscu w rankingu najbardziej zanieczyszczonych miast świata według IQAir. Stolica Małopolski wyprzedziła nawet takie miasta jak Lahaur w Pakistanie i Dhaka w Bangladeszu. W efekcie wprowadzono bezpłatną komunikację.

Wczoraj - 14 grudnia - jakość powietrza była fatalna. Co więcej, 15 grudnia Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego ostrzega o ryzyku przekroczenia poziomu dopuszczalnego pyłu PM10 ze względu na zwiększoną emisję zanieczyszczeń oraz niekorzystne warunki meteorologiczne.

Trzeba podkreślić, że Kraków wziął sobie do serca kwestie związane ze smogiem i w ostatnich latach poczynił znaczne inwestycje we wsparcie wymiany kopciuchów na terenie miasta. Po wprowadzeniu uchwały antysmogowej ośrodki takie jak Polski Alarm Smogowy sygnalizują, że jakość powietrza znacznie się poprawiła. Niestety, sytuacja wygląda odwrotnie na terenie gmin okalających miasto, gdzie funkcjonuje kilkadziesiąt tysięcy kotłów na węgiel i drewno. Trujący dym po kilku godzinach trafia do Krakowa.

Kraków apeluje do Obwarzanka Krakowskiego

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski w specjalnym liście apeluje do władz gmin z Obwarzanka Krakowskiego o przyspieszenie działań antysmogowych wokół Krakowa. Prezydent pod koniec listopada wskazał, że niezbędna jest intensyfikacja działań w obszarze przygotowania odpowiednich procedur dotyczących kontroli uchwały antysmogowej, która ma wejść w życie po 1 stycznia 2023 roku.

Jak zaznaczył w liście, „w ramach zapisów Programu Ochrony Powietrza dla Województwa Małopolskiego istotne jest również przeprowadzenie inwentaryzacji źródeł ciepła na odpowiednim poziomie, ale przede wszystkim – musi być realizowana wymiana kotłów bezklasowych”.

Obecnie gminy mają ku temu odpowiednie możliwości, po pierwsze poprzez działania pracowników w ramach projektów LIFE czy EKO TEAM i zatrudnienie ekodoradców, ale również dzięki otwarciu punktów w celu obsługi rządowego programu „Czyste Powietrze”.

Rozważany pozew?

Sytuację obserwuje Polski Alarm Smogowy. Lider Andrzej Guła popiera apel Jacka Majchrowskiego, jednak sam – jak informuje na Twitterze – rozważa pozwanie gmin ościennych, które „dostarczają smog do Krakowa”.

Na łamach GLOBEnergia.pl będziemy informować o postępach w sprawie oraz ostatecznej decyzji lidera PAS. Do takich pozwów może dochodzić coraz częściej. Przykładowo mieszkaniec Rybnika, aktywista antysmogowy Oliwer Palarz wygrał spór w sądzie o prawo do życia w czystym powietrzu. Na jego korzyść zasądzono wypłatę przez Skarb Państwa kwoty w wysokości 30 tys. zł. Decyzja ta potwierdziła odpowiedzialność Państwa za szkody wywołane zanieczyszczeniem powietrza.

Źródło: Kraków.pl, Twitter, Interia.pl