Zmiana systemu prosumenckiego – wysłuchanie publiczne w komisji senackiej (RELACJA)

Dziś odbyło się posiedzenie senackiej Komisji Nadzwyczajnej do spraw Klimatu, podczas którego Senatorowie pochyli się nad poselskim projektem zmiany systemu prosumenckiego - z modelu opustowego na net-billingowy. Spotkanie miało bardziej charakter wysłuchania publicznego – podkreślił przewodniczący komisji, Stanisław Gawłowski. Ostatecznie komisja rekomendowała odrzucenie całego projektu oraz przyjęła wniosek o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w postaci nowego projektu nowelizacji ustawy o OZE, tym razem przygotowanego przez posłów Koalicji Obywatelskiej. Propozycja przewiduje wprowadzenie systemu net-meteringu 1:1.

Zdjęcie autora: Patrycja Rapacka

Patrycja Rapacka

Analityk i redaktor w GLOBEnergia. Transformacja energetyczna, OZE, offshore wind, atom

Komisja Nadzwyczajna rozpatrzyła projekt nowelizacji ustawy, który jest procedowany pod numerem senackim 560. Przewodniczący komisji Stanisław Gawłowski zaznaczył, że projekt w Sejmie był przyjmowany w trybie ekspresowym i nie było żadnej debaty. „Podziwiam posłów, którzy w ciągu godziny zdążyli napisać tak skomplikowany projekt. Zakładam, że przygotował go rząd, który skorzystał z szybkiej ścieżki” – stwierdził przed wysłuchaniem wszystkich stron.

Perspektywa rządowa i samorządowa

Ministerstwo klimatu i środowiska reprezentował wiceminister Ireneusz Zyska. Podkreślił, że prosumenci odgrywają obecnie znaczącą rolę w systemie energetycznym. Na rynku w Polsce jest 700 tys. prosumentów, którzy są rozliczani w ramach systemu opustów, a motorem zmian był m.in. program Mój Prąd, dzięki któremu obserwowano „lawinowy” wzrost liczby prosumentów w Polsce. Rząd chce w dalszym ciągu wspierać prosumentów, ale musi być zmieniony system rozliczeń, który pozwoli na uniknięcie traktowania sieci elektroenergetycznej jako nieograniczonego magazynu energii. Dodał, że obecnie prosumenci nie pokrywają kosztów dystrybucji energii.

Zyska w odpowiedzi na zarzuty środowiska branży PV, nie zgodził się, że czas na dyskusję o zmianach był zbyt krótki. -Dyskusje nad zmianą systemu rozliczeń trwają de facto do 2017 roku, oczywiście w gronach eksperckich, w pewnym ograniczeniu. Środowiska branżowe znały system rozliczeń w Polsce i na świecie. Jest to obiektywny fakt, przyjmowany przez wszystkich, iż w Polsce mamy najbardziej korzystny model rozliczeń oparty o opusty. Są podobne systemy w UE, ale polski model plus programy i możliwość odliczenia ulgi termomodernizacyjnej, jest tak wysokim wsparciem, że zaowocował dynamicznym rozwojem sektora – powiedział Zyska. Dodał, ze dyskusja zaczęła się w formie publicznej 2 czerwca 2021 roku, kiedy przedstawiono do konsultacji projekt rządowy nowelizacji ustawy o OZE. Wpłynęło około 2 tys. uwag, spotkało się to z żywiołową reakcją rynku. Tamten projekt był rygorystyczny, obecnie trwają prace nad jego ostatecznym kształtem. W międzyczasie pojawił się projekt poselski autorstwa posłanki Jadwigi Emilewicz. Po wycofaniu go z Sejmu, pojawił się kolejny projekt pod auspicjami posła Marka Suskiego.

- Muszę się zgodzić, że nowy projekt został skierowany do laski marszałkowskiej w krótkim czasie, ale de facto bazowo oparty na projekcie Pani Emilewicz, w sytuacji gdy wycofała poparcie po poprawkach przyjętych przez komisji sejmową, został przedłożony w podobnym kształcie, gdyż nie mamy zbyt wiele czasu na wprowadzenie zmian – powiedział Zyska.  

Wiceminister nie zgodził się też z argumentami, że rząd chce ograniczyć rozwój prosumentów. Do 2025 roku spółki sieciowe zainwestują około 58 mld zł. PEP 2040 zakłada realizację inwestycji w infrastrukturę sieciową do 2050 roku (z perspektywą do 2040) na poziomie 180 mld zł.

Zgodnie z wczorajszą zaakceptowaną poprawką, beneficjenci projektów parasolowych prowadzonych przez samorządy, którzy podpiszą umowę do 31 marca 2022 roku, wejdą na zasadach opustów do systemu rozliczeń, ale taka instalacja musi być wykonana i podłączona do systemu w terminie do końca 2023 roku.

Nowy system net-billingowy ma wspierać aktywnych prosumentów na rynku oraz zachęcać do instalowania magazynów energii. Urządzenia te będę wspierane dotacjami w programie Mój Prąd 4.0 w 2022 roku – wskazał Zyska.

Na posiedzeniu pojawił się Marszałek Senatu Tomasz Grodzki, który powiedział, że Senat nie bez kozery powołał specjalną komisję ds. klimatu. - Temat jest niezwykle ważny. Jest to moralne zobowiązanie tego pokolenia polityków, żeby zostawić planetę lepszą, czystą, posiadającą lepsze perspektywy dla przyszłych pokoleń – powiedział Grodzki.

Senator Stanisław Adamczyk wskazał na nieudolność monopolu zakładów energetycznych, które nie radzą sobie ze wzrostem liczby prosumentów. - Ten scenariusz można byłoby przewidzieć – powiedział.

Marcin Kolasa, zastępca Wójta Nowy Targ, reprezentując samorządy z Podhala i Małopolski, wskazał na istotę rozwoju projektów parasolowych, które są realizowane przez samorządy w całym kraju. Projekty pozwalają mniej zamożnym mieszkańcom na instalację paneli PV, pomp ciepła i kotłów na biomasę. Beneficjentami programów jest około 100 tys. gospodarstw domowych, czyli 400 tys. mieszkańców Polska. Zmiana systemu opustów wpłynie na realizację programów, jak i problem z rozliczeniem się z nich przed funduszami europejskimi. Kolasa prosił o przyjęcie podczas dzisiejszego posiedzenia poprawki samorządowej, wydłużającej system opustów dla beneficjentów projektów parasolowych.

Perspektywa spółek energetycznych i sieciowych

Tomasz Sikorski, wiceprezes polskiego operatora PSE, podkreślił, że system potrzebuje prosumentów, w szczególności prosumenta 2.0, czyli użytkownika systemu działającego zgodnie z technicznymi i ekonomicznymi warunkami pracy KSE. Zauważył, że wyczerpał się dotychczasowy model prosumenta. Operator zajmuje się prosumentami, gdyż jest to istotny segment nie tylko ze względu na to, że jest ich dużo (5 GW łącznej mocy), ale jest to ogromny potencjał, aby racjonalnie kosztowo i bezpiecznie-technicznie integrować źródła OZE w systemie energetycznym.

Sikorski dodał, że system opustów stał się wadliwy, ale to nie znaczy, że był źle skonstruowany. Po przekroczeniu pewnej wartości mocy zainstalowanej zaczęły pojawiać się efekty uboczne w postaci zwiększenia zapotrzebowania, kosztów subsydiowania systemu prosumenta przez innych odbiorców, braku rozwoju elastyczności wspierającej integrację OZE.

- Prosument 2.0 to użytkownik, który zainstaluje falownik z odpowiednią funkcjonalnością, który pozwoli sterować mu wytarzaniem energii; kupi urządzenia home manager przewidujące pogodę; kupi inteligente gniazda, które kosztują 150 zł i potrafią wyłączać urządzenia według potrzeby. To wszystko jest dostępne. Musimy mieć system, który umożliwi wycenę korzyści. Dziś nie ma żadnych korzyści - wkładam energię i tracę 20 proc. - i jest OK – stwierdził Sikorski.

Robert Zasina, prezes PTPIREE, organizacji skupiającej największych operatorów sieci dystrybucyjnej w Polsce, powiedział, że w kraju jest 400 tys. km sieci niskiego napięcia. Z punktu widzenia finansowego nie ma możliwości zmodernizowania wszystkich sieci. W Polsce operatorzy sieci wydają po 6 mld zł rocznie. Narasta ilość reklamacji zgłaszanych przez prosumentów, ale de facto nie jest to wina sieci, a braku popytu na energię w momencie, gdzie urządzenia nie działają, bo prosument jest w pracy. W jego ocenie potrzebna jest optymalizacja instalacji PV i instalacja inteligentnych falowników.

Marek Kulesa, Dyrektor biura Towarzystwa Obrotu Energią, wskazał, że dyrektywa RED II mówi o konieczności rozliczenia rynkowego wszystkich uczestników energii. Rozliczenie godzinowe nie jest skomplikowane, to sprzedawcy i agregatorzy będą wykonywać rozliczenia, co jest wpisane w nowelizację ustawy.

Organizacje pozarządowe i branżowe

Bogdan Szymański, prezes SBF Polska PV wskazał, że pojawiło się wiele głosów podczas posiedzenia dotyczących przewymiarowania instalacji fotowoltaicznych. Należy zadać pytanie, jak prosumenci dobierają moc instalacji i firmy, które je instalują - wskazał przedstawiciel branży. Statystyczny prosument nie dąży do bilansu energetycznego, ale bilansu finansowego.

- Jeżeli w nowym systemie korzyści finansowe będą o 60 proc. mniejsze, to instalacji będzie mniej, ale dopiero teraz zostaną przewymiarowane. W naszej ocenie rynek prosumencki skurczyć się o 70 proc., ale będzie mniej mniejszych instalacji – powiedział Szymański.

Zgodził się co do tego, że agregatorzy energii są potrzebni, ale nie są przewidziani w ustawie. Po roku prosument będzie mógł wypłacić 20 proc. z depozytu wartości energii. Jest to niesprawiedliwe społecznie. Ma to kontekst sieciowy. W ocenie SBF Polska PV w przypadku pojawiającej się takiej nadwyżki prosument będzie za wszelką cenę chciał spożytkować ją, poprzez włączenie urządzeń, by tylko jej nie stracić.

Rynek Dnia Następnego to duże wahania energii – powiedział Szymański. W jednym roku prosument może mieć nadwyżki energii, w drugiej może ich nie mieć, bez względu na to, jakich dopełniłby starań odnośnie optymalizacji instalacji. Stowarzyszenie apeluje o wydłużenie okresu przejściowego.

Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego, powiedział, że przepisy uderzają w prosumentów, w szczególności mniej majętne gospodarstwa domowe. Z badań opinii wynika, że 60 proc. gospodarstw domowych chce zostać prosumentem w najbliższym czasie. Wśród tych osób są gospodarstwa uboższe, które dotychczas nie zainwestowały w fotowoltaikę, gdyż gromadzą jeszcze środki.

- Jeżeli rząd wiedział, że będzie musiał zatrzasnąć drzwi z pociągiem z fotowoltaiką przy wysokim nasyceniu prosumentów, powinien odpowiednio zakomunikować to społeczeństwu – powiedział.

Wyniki badań przedstawił dr Jan Rączka, z których wynika, że zwrot inwestycji w PV zwiększy się do nawet do 16 lat. Wyniki analizy przedstawiliśmy TUTAJ.

Zuzanna Sasiak z Polskiej Zielonej Sieci wskazała, że zmiana systemu prosumenckiego jest konieczna, jednak dyrektywa rynkowa daje czas do końca 2023 roku i ten termin nie pojawił się bez przyczyny. Apelowała o wykorzystanie tego czasu na prawidłowe przeprowadzenie projektu rządowego orazgprzygotowanie oceny skutków regulacji.

Paweł Wróbel z Porozumienia Branżowego na rzecz Efektywności Energetycznej (POBE) wskazał, że unijne regulacje przewidują zmianę systemu opustów do 2023 roku. Są w nich zapisy na temat wspierania prosumentów. Wszelka propozycja powinna być „przefiltrowana” przez aspekt wsparcia prosumentów i potencjalnej dyskryminacji innych uczestników rynku energii.

Komisja senacka mówi „NIE”, a posłowie KO składają nowy projekt

Biuro legislacyjne Senatu przedstawiło uwagi do ustawy, które były podobne do tych przedstawionych wczoraj na posiedzeniu połączonych komisji. Przedstawiciel, że ustawa nie była poprzedzona dyskusją, natomiast uzasadnienie nie spełnia swojej roli. Większość z poprawek miała charakter techniczno-legislacyjny.

Ostatecznie Komisja zarekomendowała odrzucenie projektu, ale jednocześnie podjęła uchwałę o inicjatywie ustawodawczej wprowadzającej m.in. system net-meteringu 1:1. Projekt nowelizacji ustawy przygotowali posłowie Koalicji Obywatelskiej. O szczegółach pisaliśmy TUTAJ. Sprawozdanie dotyczące pierwotnego projektu oraz nowej inicjatywy zostanie przedstawione w następnym tygodniu na posiedzeniu Senatu.

Zobacz również