Zmniejszamy dystans do rozwiniętego świata, testy pojazdów autonomicznych w końcu możliwe w Polsce

W pierwszym podejściu, nowelizacja “Prawa o ruchu drogowym” napotkała weto prezydenckie. Za drugim razem, wszystko poszło zgodnie z legislacyjną ścieżką i znowelizowane przepisy tworzą ramy prawne dla testów pojazdów zautomatyzowanych Level 3 na polskich drogach. Czy ten podpis pozwoli na szybkie nadrobienie zaległości względem światowej czołówki?

- Nowelizacja Prawa o ruchu drogowym dopuszcza testowanie pojazdów zautomatyzowanych na polskich drogach.
- Do rozpoczęcia realnych testów, potrzebne są jeszcze przepisy wykonawcze.
- Od 1 stycznia 2026 w Czechach będzie można korzystać z pojazdów zautomatyzowanych poziomu 3.
Nowe prawo, nowe definicje, nowe wyzwania
Po ulicach amerykańskich miast jeżdżą już autonomiczne taksówki. W Chinach uruchomiono regularne linie autobusowe bez kierowcy, a w Polsce doszliśmy do momentu, w którym dozwolone będzie testowanie takich rozwiązań w ruchu publicznym. Postęp? Zdecydowanie tak, ale spóźniony o kilka lat. Podpisana przez Prezydenta RP nowelizacja systematyzuje nazewnictwo proponując w miejsce określenia “jazdy autonomicznej”, pojęcie “pojazdu zautomatyzowanego”. Nie będą to zatem “samochody bez kierowcy”, tylko wkraczamy w nowy etap rozwoju systemów wspomagania wpływających na bezpieczeństwo ruchu drogowego.
Aby postęp technologiczny mógł wciąż trwać, niezbędnym warunkiem są testy w warunkach rzeczywistych, czyli w otwartym ruchu drogowym. Aktualnie nie są one możliwe, zatem nowelizacja pozwoli zatrzymać w Polsce wiele projektów badawczo-rozwojowych, które w związku z brakiem odpowiednich regulacji nie mogły być u nas realizowane. Żeby ostudzić nieco entuzjazm, warto dodać, że nowelizacja PRD to dopiero początek legislacyjnej ścieżki. W kolejnym kroku potrzebnych jest dużo aktów wykonawczych, które stworzą realne ramy dla testowania pojazdów zautomatyzowanych. Ważne zatem będzie ustalenie procedur zgłaszania takich testów, koniecznych ubezpieczeń, czy też współpracy na linii branży z regulatorem.
Baza prawna już jest, teraz potrzebne przepisy wykonawcze
Nowelizacja oprócz nowej definicji, w ogólny sposób określa warunki prowadzenia testów, reguluje odpowiedzialność, a także kształtuje ramy nadzoru administracyjnego. Aby jednak pojazdy korzystające z jazdy zautomatyzowanej poziomu 3 pojawiły się na naszych drogach, potrzeba znacznie więcej nowych przepisów, które dopiero będą opracowywane. Od pierwszego dnia 2026 roku Czesi umożliwią korzystanie z funkcji warunkowej automatyzacji jazdy (SAE Level 3), w Niemczech jest to możliwe już w zeszłym roku na wybranych drogach.
Samochody zautomatyzowane testować już można od dłuższego czasu we Francji Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Konkretne procedury wprowadzono również na Węgrzech. W tym samym czasie, my rozmawialiśmy o tej kwestii, tracąc kontakt z czołówką światową.
- Podpisanie nowelizacji Prawa o ruchu drogowym 18 grudnia 2025 r. było decyzją podjętą w ostatnim możliwym momencie. Jej odrzucenie oznaczałoby świadomą rezygnację z udziału w wyścigu o przyszłość mobilności. Dziś pociąg jeszcze jest w zasięgu, ale Europa przyspiesza. Czechy, Niemcy i inni sąsiedzi nie czekają. Podobnie zresztą jak wiele krajów na świecie. Czekamy na to, jak będzie to wyglądało w praktyce. Jeśli teraz ugrzęźniemy w długich i uciążliwych procedurach administracyjnych, nadregulacji, strachu i odkładaniu decyzji, kolejnej okazji może już nie być. Nie chodzi o wizję samochodów bez kierowcy, lecz o bezpieczną, kontrolowaną ewolucję technologii, która wspiera ludzi, wzmacnia gospodarkę i decyduje o tym, czy Polska będzie uczestniczyć w tworzeniu przyszłości mobilności, czy pozostanie jedynie jej biernym odbiorcą – mówi Tomasz Bęben, prezes zarządu Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych(SDCM).
Złożony w dniu 18 grudnia podpis, nie oznacza jeszcze, iż w 2026 roku w ramach testów pojazdy zautomatyzowane pojawią się na polskich drogach. To, czy tak się stanie zależy od tempa prac nad przepisami wykonawczymi. Wszystko jest na dobrej drodze, dobrze byłoby nie stracić tej szansy.










