W 2021 roku do sprzedaży w ramach wszystkich aukcji OZE  przeznaczono nieco ponad 68 TWh energii elektrycznej z OZE o łącznej wartości blisko 24 mld zł. W wyniku rozstrzygnięcia aukcji sprzedano łącznie ponad 36,7 TWh (54 proc.) wolumenu energii o łącznej wartości ponad 8,5 mld zł (36 proc.). Jedynie trzy z ośmiu przeprowadzonych aukcji zostały rozstrzygnięte. Aukcja AZ/1/2021 przeznaczona dla instalacji istniejących podobnie jak cztery aukcje dedykowane instalacjom nowym nie zostały rozstrzygnięte, z powodu braku wymaganej liczby ofert. Zgodnie bowiem z zapisami ustawy o OZE, aukcję rozstrzyga się, jeżeli złożono nie mniej niż trzy ważne oferty spełniające wymagania określone w ustawie. W wyniku rozstrzygnięcia tegorocznych aukcji łącznie może powstać ponad 2,5 GW nowych mocy wytwórczych w OZE.

Paweł Sobolak wskazuje w komentarzu dla GLOBEnergia.pl, że osiągnięte ceny przeciętne w aukcjach OZE dla wiatru i fotowoltaiki, pokryły się z wcześniejszymi przewidywaniami publikowanymi na łamach GLOBEnergia.pl. Ekspert prognozował  230-250 zł/MWh dla aukcji do 1 MW – osiągnięto 231,13 zł/MWh, oraz 200-250 zł/MWh dla aukcji pow. 1 MW – osiągnięto 229,20 zł/MWh.

– Taka wartość ceny przeciętnej, w koszyku gdzie startowała sama fotowoltaika, wskazuje na znaczny udział projektów, które będą optymalizowane w zakresie ceny sprzedaży energii. To znaczy, że aukcją OZE zabezpieczono sprzedaż jedynie części planowanego do wytworzenia wolumenu a reszta zostanie sprzedana spółkom obrotu po z góry ustalonej cenie – wyjaśnia ekspert.

Możliwa do uzyskania od spółek obrotu cena może stanowić 133-150 proc. cen aukcyjnych na lata 2022-2026. Jest to różnica rzędu 80-110 zł/MWh.

– Z moich szacunków wynika, że przeciętnie zostało zgłoszone jedynie 80 proc. planowanego do wytworzenia wolumenu energii. Pewien niedosyt pozostawia jedynie fakt objęcia w systemie aukcyjnym jedynie 81 proc. (ze złożonych 102 proc.) oraz 64 proc. (ze złożonych 84 proc.) dostępnego wolumenu energii, odpowiednio dla instalacji o mocy do i powyżej 1 MW w wietrze i fotowoltaice. Na zakup tego wolumenu wykorzystano jedynie połowę (odpowiednio 52 proc. i 53 proc.) z przeznaczonych na ten cel środków – wyjaśnia.

Jest to efekt par.15 pkt 10 regulaminu aukcji, który wskazuje że wygrywają oferty o najniższych cenach, które łącznie nie przekraczają 100 proc. dostępnego w aukcji i 80% złożonego w ofertach wolumenu.

Rozstrzygnięto tylko 3 aukcje z 8 – co może z tego wynikać?

Sobolak zauważa, że rozstrzygnięto aukcje jedynie dla instalacji nowych. Skorzystały z nich jedynie źródła oparte na fotowoltaice, wietrze i cztery małe elektrownie wodne (MEW). – Można więc pokusić się o stwierdzenie, że system aukcyjny daje realne wsparcie źródłom o właśnie takiej charakterystyce – wskazuje ekspert.

Dlaczego fotowoltaika „królowała” w poszczególnych koszykach?

W instalacjach do 1 MW startuje głównie fotowoltaika, ponieważ źródła oparte na wietrze są opłacalne przy jednostkowo większych wolumenach – wskazuje nasz rozmówca. Turbiny o większych mocach, działające na wyższych wysokościach, oferują wyższy zwrot z inwestycji. Od turbin nadających się do stworzenia instalacji do 1 MW raczej się już odchodzi.

Wzrost udziału fotowoltaiki w koszyku pow. 1 MW jest zauważalny od 2019 roku, kiedy wygrała ją pierwsza wielkopowierzchniowa instalacja PV.

– Nie bez znaczenia pozostaje fakt małej podaży projektów wiatrowych, z uwagi na obowiązujące przepisy „10h”. Miejmy nadzieję, że niebawem nastąpi ich faktyczne złagodzenie za sprawą władz lokalnych – wskazuje.

Doświadczenie podmiotów działających na polskim rynku pozwala rozwijać coraz to bardziej śmiałe projekty fotowoltaiczne. Część z nich decyduje się na wsparcie w systemie aukcyjnym, z uwagi na lepszy dostęp do finansowania bankowego, podyktowany łatwą przewidywalnością przepływów finansowych.

– Polskie instytucje finansowe nadal bardzo ostrożnie, żeby nie powiedzieć niechętnie, rozpatrują projekty w których odbiór energii zabezpieczony jest poprzez umowy PPA. Dodatkowym aspektem jest gwarancja przyłączenia do sieci elektroenergetycznej, co stanowi niemały atut przy tak szeroko zakrojonych przedsięwzięciach – wyjaśnia.

Powyższe korzyści płynące z systemu aukcyjnego dla wielkopowierzchniowych farm fotowoltaicznych, nie stanowią jednak warunku koniecznego dla doświadczonych organizacji czy funduszy, których zainteresowanie aktywami OZE w Polsce rośnie z roku na rok. Wyższe ryzyko, projektów opartych na umowach PPA, kompensowane jest wyższymi zwrotami.

Znamy wyniki aukcji OZE. Co dalej?

Pytamy się także o to, co dzieje się po aukcjach OZE. Sobolak wyjaśnia, że rusza handel projektami z wygraną aukcją i najbliższe miesiące będą obfitować w negocjowanie warunków zbycia projektów – z aukcją i bez aukcji OZE. Podmioty, które posiadają lub dokupią projekty, zawierają umowy ze spółkami obrotu, dzięki którym mogą optymalizować cenę sprzedaży i koszty bilansowania.

Redakcja: Patrycja Rapacka

Paweł Sobolak

Werufin Paweł Sobolak