Od 2022 roku mają zmienić się zasady modelu prosumenckiego. W czerwcu na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt nowelizacji ustawy Prawo energetyczne i ustawy o odnawialnych źródłach energii. Nowe regulacje, które są obecnie w konsultacjach, proponują podstawy nowego modelu, w którym system opustów nie będzie dostępny dla nowych prosumentów wchodzących na rynek po 2021 roku. W ten sposób prosumenci będą mogli skorzystać z modelu sprzedażowego – nadwyżka energii nie będzie “magazynowana” w sieci elektroenergetycznej, a sprzedawana do tzw. agregatorów po cenach rynkowych.

Do proponowanych zmian odniósł się sam Ireneusz Zyska, wiceminister klimatu i środowiska oraz pełnomocnik ds. OZE w programie Zielony Poranek Gazeta.pl. Przedstawiciel resortu w odpowiedzi na pytania dotyczące przyczyn zmian modelu prosumenckiego.

– Już w tej chwili mamy bardzo dużo reklamacji zgłaszanych do operatorów sieci dystrybucyjnej, że system wyłącza ich instalacje w „pikach” energii. Jest to związane z tym, że nasza sieć elektroenergetyczna ma swoją ograniczoną pojemność – wyjaśnił.

Dodał, że jeżeli byśmy dalej pozostali bezrefleksyjnie w modelu rozwoju ruchu prosumenckiego, można w ten sposób de facto najbardziej zaszkodzić samym prosumentom. – To są prawa fizyki, nie da się tego zatrzymać – stwierdził Zyska. Sieć elektroenergetyczna jako magazyn wirtualny ma swoje ograniczenia.

Model opustów doprowadził do pewnej bierności. Minister wskazał, że prosumenci wiedzą, że mogą bez większego wysiłku korzystać z sieci elektroenergetycznej jako wirtualnego magazynu energii, i na tym aktywność de facto prosumenta się kończy. W takim modelu istnieje ryzyko, że w bardzo krótkim czasie zablokuje się sieć w taki sposób, że operatorzy będą odmawiać przyłączania instalacji. – Będzie to technicznie i fizycznie niewykonalne – powiedział Zyska. Model opustów był bardzo dobry i w 2016 roku był świadomie zastosowany.

Liczba prosumentów sięga 600 tys. Potrzebne są zmiany

Nowe regulacje są niezbędne, żeby wdrożyć dyrektywy unijne. Unia Europejska nakłada wymóg wprowadzenia nowego sposobu rozliczania prosumentów. Minister zapewnił, że proponowane zmiany nie oznaczają końca fotowoltaiki w Polsce.

– Dzięki wprowadzeniu taryf dynamicznych, mając w ręku smartfona będziemy mogli – jako prosumenci – sprzedawać energię każdego dnia. Na rynku pojawi się zupełnie nowy podmiot, tzw. agregatorzy, którzy będą mieli możliwość oferowania usług magazynowania energii, będą mieli ofertę dla prosumentów, odsprzedaży na giełdzie wyprodukowanej energii – wyjaśnił Zyska. Obecnie liczba prosumentów sięga już ok. 600 tys. prosumentów.

Warunki, które do tej pory funkcjonowały, nie zmienią się dla obecnych prosumentów. Minister uspokajał, obecnie nie trzeba się obawiać. Konsultacje są doskonałą okazją do otwarcia publicznej dyskusji na ten temat.

Źródło: Gazeta.pl/Globenergia.pl

Redakcja GLOBEnergia