Wczoraj na stronie NFOŚiGW pojawiły się szczegółowe informacje na temat lipcowego naboru Mój Prąd. Jak informowaliśmy, Mój Prąd rusza 1 lipca i będzie kontynuowany do 22 grudnia 2021 roku lub do wyczerpania środków. Dotacje wyniosą maksymalnie 3 tys. zł, czyli o 2 tys zł mniej, niż w pierwszej i drugiej edycji. Koszty kwalifikowane obejmują okres 01.02.2020 r. do 31.12.2023 r., natomiast dofinansowanie można uzyskać w formie dotacji do 50 proc. kosztów kwalifikowanych mikroinstalacji fotowoltaicznej.

Program pomostowy

Wiceminister klimatu i środowiska oraz pełnomocnik rządu ds. OZE Ireneusz Zyska powiedział podczas śniadania prasowego z udziałem redakcji GLOBenergia.pl, że Mój Prąd 3.0 to swojego rodzaju program pomostowy uwzględniający prosumentów, którzy zbudowali instalację na przełomie 2020 roku i w pierwszej połowie 2021 roku. Podkreślił, że Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce, aby osoby które nie załapały się na nabór 2.0 mogły skorzystać z dofinansowania w trzeciej edycji.

NFOŚiGW poinformował także, że kwota alokacji dla bezzwrotnych form dofinansowania wynosi 534 mln zł.

– Szacujemy, że będzie to więcej. Nie wiemy jeszcze dokładnie ile, bo to środki unijne, ale prawdopodobnie możemy liczyć na więcej – powiedział Zyska.

Świadomi prosumenci

Ministerstwo Klimatu i Środowiska tłumacząc zaproponowane zmiany w systemie prosumenckim podkreślało, że nowy system sprzedażowy ma przede wszystkim sprawić, że prosument będzie nie biernym, a aktywnym uczestnikiem rynku energetycznego.

– Zależy nam na tym, żeby prosumenci w Polscebyli świadomymi, aktywnymi, kreatywnymi prosumentami, którzy będą ponosić części odpowiedzialności za wytwarzanie energii elektrycznej – temu służą zmiany przedstawione w nowelizacji – powiedział Zyska.

Dodał, że czas wejścia kolejnej edycji Mój Prąd 4.0 będzie skorelowany ze zmianami prawnymi, które mają zastąpić dotychczasowy system opustów systemem rynkowym.

– Oceniamy negatywne zjawiska z innych państw UE i wyciągamy z tego wnioski. Chcemy, żeby rynek prosumencki mógł rozwijać się w Polsce w ciągu najbliższych 20 lat – podkreślił Zyska.

Dodał, że nowe warunki będą wymagały większej aktywności, ale biorąc pod uwagę pojawienie się agregatorów, jak i porównywarki cen, może to spowodować, że nowy prosument będzie mógł uzyskać takie same korzyści jak obecny prosument, który jest obecnie biernym uczestnikiem rynku energii – powiedział przedstawiciel MKiŚ.

Redakcja GLOBEnergia