W czerwcu 2021 roku pojawiła się propozycja Ministerstwa Klimatu i Środowiska odnośnie likwidacji systemu opustów i to w bardzo krótkim czasie, bo już od 1 stycznia 2022 roku. Miesiąc później, 2 lipca grupa posłów reprezentowana przez Jadwigę Emilewicz złożyła poselski projekt noweli ustawy o OZE, który praktycznie całkowicie odbiega od projektu likwidującego system opustów, a proponuje całkowicie inne rozwiązania. Nasza redakcja przedstawiła porównanie obu propozycji.

Wiceminister klimatu i środowiska Ireneusz Zyska zapewnił podczas Forum Ekonomicznego, że obecnie trwają prace nad rozwiązaniami dla prosumentów. Dzisiaj liczba prosumentów w Polsce sięga już 700 tys. Pod koniec roku należy spodziewać się prawie miliona osób konsumujących energię wyprodukowanej we własnej mikroinstalacji. Jak zauważył, dynamiczny rozwój generuje zagrożenia, chociażby sieciowe. Po drugie, Polska jak członek Unii Europejskiej musi implementować prawo europejskie w postaci np. dyrektywy rynkowej, która narzuca inny model rozliczeń uczestników rynku produkujących i wprowadzających energię do sieci elektroenergetycznej.

Obecnie system opustów polega na tym, że prosumenci wyprodukowane nadwyżki energii mogą wprowadzić do sieci, traktując ją jako magazyn. Mogą ją odebrać, ale tylko w 70-80 procentach bez żadnych dodatkowych opłat. Według nowych, zaproponowanych regulacji prosumenci będą mogli ją sprzedawać po cenie rynkowej.

– Jesteśmy zmuszeni do odejścia od opustów, ale zapewniam opinię publiczną, że (…) projekt ustawy, który został przygotowany w resorcie klimatu, a także wspólnie z parlamentarzystami – grupa posłów PiS złożyła projekt poselski w tym zakresie do laski marszałkowskiej – pracujemy nad tym, aby te nowe rozwiązania były nadal atrakcyjne ekonomicznie dla obecnych i dla przyszłych prosumentów – wyjaśnił przedstawiciel rządu cytowany przez Polską Agencję Prasową.

Liberalizacja 10H przed wniesieniem na Komitet Stały Rady Ministrów

Przedstawiciel rządu odniósł się także do pytań dotyczących liberalizacji ustawy odległościowej, która w praktyce zablokowała rozwój energetyki wiatrowej na lądzie w Polsce (onshore). Obecnie Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad nowymi przepisami, a sam projekt zmian jest “na etapie przed wniesieniem na Komitet Stały Rady Ministrów”. – Żywię nadzieję, że jeszcze w tym roku ta ustawa trafi pod obrady Sejmu – powiedział Zyska. Dodał, że w aukcjach OZE zapewniono ponad 10 GW mocy zainstalowanej, które mają “zmaterializować” się w ciągu najbliższych 2-3 lat.

– W energetyce wiatrowej mamy ponad 4 GW mocy zakontraktowanej i 7 GW, które pracują. Ponadto ponad 5 GW przekroczyliśmy w aukcjach OZE w fotowoltaice – przeważnie są to duże farmy przemysłowe, ponad jednomegawatowe, a słyszałem także o wielkich projektach kilkuset megawatów – one w ciągu najbliższych kilku lat zasilą polski system energetyczny – wskazał Zyska.

Dodał, że w roku 2030 resort prognozował moc zainstalowaną w fotowoltaice na poziomie do 7 GW, a dzisiaj zbliżamy się do 5,5 GW. Według kolejnych prognoz w roku 2025 moc zainstalowana PV wyniesie około 15 GW.

Źródło: PAP/Bankier.pl

Redakcja GLOBEnergia