
Jedną z głównych wad turbin wiatrowych jest to, że moc, którą generują, musi być oddana do sieci natychmiast po tym, gdy wiejący wiatr uderza w łopaty wirnika. Energia ta może zostać zmagazynowana w akumulatorach, lub przez wykorzyatanie nowej technologii SeaTwil.
Nowy eksperymentalny system SeaTwirl pochodzący ze Szwecji jest przeznaczony do kinetycznego magazynowania energii wiatru. Urządzenie to wygląda jak morskie koło zamachowe. W górnej części systemu SeaTwirl znajduje się pionowa turbina wiatrowa w kształcie wydrążonego pierścienia, która jest przymocowana do pionowego pala znajdującego się pod wodą. Mniej więcej w połowie długości pala znajduje się generator. Cały system jest utrzymywany w miejscu przez linie przymocowane do dolnej części generatora, przetwarzającego energię wiatru na energię elektryczną, która z kolei jest dostarczana do brzegu dzięki kablom znajdującym się na dnie morza.
Wirnik unoszący się tuż nad powierzchnią wody może pracować na niskich prędkościach wiatru wiejącego w dowolnym kierunku. Gdy wiatr jest silny, energia obrotu turbiny powoduje, że woda zostaje podniesiona i skierowana do wnętrza pierścienia. Daje to dodatkowy ciężar, który przyczynia się do wzrostu siły odśrodkowej, co z kolei sprawia, że turbina obraca się dłużej. Gdy turbina zwalnia, zaczyna się składać, a woda z wnętrza pierścienia opada swobodnie na tafle morza. Prototyp urządzenia w skali 1:50 był testowany u wybrzeży Szwecji i dał rzekomo dobre wyniki.
Projektanci twierdzą, że w proponowanej długości 430 m w pełnej skali, urządzenie SeaTwirl powinno być w stanie wygenerować śred nio 4,5 MW mocy lub 39.000 MWh rocznie. Dodatkowo będzie mogło przechowywać około 25 MWh mocy elektrycznej, która będzie w stanie zaspokoić potrzeby 8000 mieszkań. Projektanci zapewniają, że dzięki częściowemu wykorzystaniu wody oraz wykorzystaniu tańszych materiałów, koszty produkcji będą mniejsze niż dla obecnych turbin wiatrowych.
Łukasz Sojczyński
Źródło: www.seatwirl.com