Antidotum na blackoutu, czyli po co nam są społeczności energetyczne. Czy to się opłaca?

Społeczności energetyczne oparte na OZE zwiększają bezpieczeństwo energetyczne i obniżają koszty energii. Dowiedz się, dlaczego społeczności to przyszłość transformacji i gwarancja lokalnego bezpieczeństwa.

Coraz częstsze awarie zasilania i groźba blackoutów pokazują, jak bardzo wrażliwy jest nasz scentralizowany system energetyczny. Jedno zakłócenie w pracy dużej elektrowni może sparaliżować całe regiony, a skutki tego odczuwają wszyscy. Potrzebujemy rozwiązań, które zwiększą bezpieczeństwo i dadzą ludziom realną kontrolę nad tym, skąd pochodzi ich energia. Czy odpowiedzią na te wyzwania mogą być społeczności energetyczne?

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Społeczności energetyczne oparte na OZE zwiększają bezpieczeństwo energetyczne i obniżają koszty energii. Dowiedz się, dlaczego społeczności to przyszłość transformacji i gwarancja lokalnego bezpieczeństwa.
  • Rozproszone źródła OZE w ramach wspólnot minimalizują ryzyko blackoutów, uniezależniają od globalnych kryzysów energetycznych i podnoszą poziom lokalnego bezpieczeństwa.
  • Wspólne inwestycje w OZE obniżają koszty energii, czyniąc transformację energetyczną bardziej dostępną dla wszystkich obywateli, niezależnie od zasobności portfela.
  • Społeczności wzmacniają lokalną tożsamość, zwiększają świadomość energetyczną, dają mieszkańcom poczucie kontroli nad energią i tworzą nowe miejsca pracy w regionach.

Energetyka przyszłości to nie tylko nowe technologie, ale przede wszystkim ludzie. Transformacja energetyczna nie sprowadza się do modernizacji infrastruktury – to proces społeczny, którego sukces zależy od aktywnego udziału obywateli. Kluczową rolę odgrywają w nim społeczności energetyczne – lokalne grupy mieszkańców, samorządów i przedsiębiorstw, które wspólnie produkują, zużywają, magazynują i zarządzają energią. Mogą to być również spółdzielnie energetyczne czy klastry energii. To mogą stać się motorem decentralizacji i dekarbonizacji systemu. W tym materiale przedstawimy ich potencjał, bariery we wdrażaniu oraz konkretne kroki, które mogą przyspieszyć ich upowszechnienie – zarówno w wymiarze społecznym, jak i instytucjonalnym.

Społeczności energetyczne to nie tylko idea, ale realne korzyści społeczne. Dają szansę na lokalną samowystarczalność energetyczną – wartość, której znaczenie szczególnie uwidoczniła agresja Rosji na Ukrainę. Własna produkcja energii, zwłaszcza z odnawialnych źródeł, to sposób na uniezależnienie się od wahań cen surowców i globalnych napięć politycznych. To jednak nie wszystko.

W społeczności energetycznej jest taniej?

Realne oszczędności – to główna zaleta społeczności energetycznych. Dzięki współdzieleniu zasobów i wspólnym inwestycjom w odnawialne źródła energii koszty energii znacząco spadają. Co więcej, takie podejście sprawia, że transformacja energetyczna staje się bardziej sprawiedliwa i dostępna dla wszystkich. Źródła OZE charakteryzują się bardzo tanią generacją energii, ale wymagają sporych nakładów finansowych „na start”. Niemniej to i tak nic w porównaniu do energetyki jądrowej. Dodatkowo OZE jest dostępne praktycznie dla każdego.

Jednak nie każde gospodarstwo domowe może sobie pozwolić na taką inwestycje. Dzięki społecznościom energetycznym wkład w projekty OZE staje się dużo bardziej dostępny dla każdego Polaka, oferując sprawiedliwy dostęp do tańszej, zielonej energii. Ważnym aspektem jest również wzrost świadomości energetycznej oraz większe poczucie kontroli obywateli nad tym, skąd pochodzi ich energia. Ponadto lokalna generacja prowadzi do powstawania nowych miejsc pracy w regionie. W związku z powstawaniem nowej infrastruktury energetycznej tworzy się zapotrzebowanie na osoby zajmujące się jej instalacją i utrzymaniem. 

Wyższy poziom bezpieczeństwa energetycznego 

Wspólnoty energetyczne podnoszą poziom bezpieczeństwa energetycznego przez rozproszenie źródeł wytwórczych, co zmniejsza ryzyko poważnych awarii systemowych. Awaria kilku dużych elektrowni nie musi wówczas prowadzić do destabilizacji całej sieci. Przy odpowiednim projekcie i zarządzaniu ryzyko blackoutów jest w zasadzie wyeliminowane. Co więcej, wspólnoty umożliwiają lokalne bilansowanie energii i zwiększają elastyczność systemu elektroenergetycznego. 

Inteligentne systemy zarządzania energią to dziś nie tyle opcja, co konieczność dla sprawnego funkcjonowania społeczności energetycznych. W Polsce technologia ta dopiero raczkuje – wdrożenie inteligentnych liczników AMI (zdalnego odczytu) ma objąć 80% odbiorców do 2028 roku, zgodnie z unijną dyrektywą 2019/944. Tymczasem zarządzanie energią pozostaje niedocenianym tematem w publicznej debacie, mimo że jest fundamentem transformacji energetycznej. Bez modernizacji sieci i wdrożenia nowoczesnych metod stabilizacja produkcji z OZE będzie coraz większym wyzwaniem.

Społeczności energetyczne to nie odległa wizja – ale narzędzie, które już dziś może wzmacniać bezpieczeństwo, obniżać rachunki i angażować ludzi w transformację energetyczną.

Materiał powstał przy współudziale Mileny Materny, członkini Koła Naukowego Eko-Energia, które działa na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia