
Rekordowa moc generowana przez farmy wiatrowe 26 grudnia 2016 r. zbliżająca się do 5 GW wprowadzała zakłócenia stabilności Krajowego Systemu Elektroenergetycznego – mówi wiceminister Piotrowski. - Nie chcemy w żaden sposób dyskredytować tego źródła wytwarzania energii elektrycznej, ale naszym priorytetem jest stabilność dostaw i zrównoważenie podaży z popytem – dodaje.
Minister Piotrowski zwraca uwagę, że ostatnie dni pokazały jak niestabilnym źródłem wytwarzania są farmy wiatrowe. – Chciałbym zwrócić uwagę na potrzebę spojrzenia na te kwestie szerzej przez m.in. pryzmat koncepcji klastrów energetycznych – podkreśla. Jego zdaniem zapewnienie dostaw dostosowanych do potrzeb odbiorców końcowych to priorytet zmian w zakresie OZE.
W opinii wiceministra Piotrowskiego wahania związane z dużą nadpodażą energii elektrycznej pochodzącej z farm wiatrowych utrudniają funkcjonowanie KSE. Ma to związek z tym jak skonstruowany jest system elektroenergetyczny. Planując pracę elektrowni w systemie elektroenergetycznym Operator Systemu Przesyłowego układa tzw. Plan Koordynacyjny Dobowy. Jest to harmonogram generacji mocy w elektrowniach planowany w odstępach piętnastominutowych wynikający m.in. ze spodziewanego zapotrzebowania na moc w systemie. Ponieważ nie można przewidzieć wielu sytuacji Plan jest na bieżąco aktualizowany i korygowany.
Wiceminister podkreśla również, że skrajnie wysoka produkcja z turbin wiatrowych powodowała konieczność nie tylko ograniczania wytwarzania konwencjonalnego, ale wręcz wstrzymania pracy całych bloków.
Z chwilą gdy wiatr ustał, a poświąteczny popyt wzrósł, tego typu bloki trzeba uruchamiać i stabilizować ich pracę – zaznacza. - Są to koszty tak finansowe jak i środowiskowe, bo w okresie rozruchu trudniej utrzymać reżimy w zakresie emisji – dodaje.
Opracowano na podstawie: Ministerstwo Energii
https://globenergia.pl/nie-ma-ani-jednego-uczestnika-rynku-ktory-moglby-dzisiaj-czuc-sie-bezpiecznie/