Gruntowa pompa ciepła – przewagi nad innymi rozwiązaniami grzewczymi. Są jednak minusy… 

Gruntowe pompy ciepła (GPC) ponownie zyskują na popularności. Czy mimo wysokich kosztów i wymagań technicznych są warte inwestycji? Zdecydowanie tak! gruntowa pompa ciepła

Gruntowe pompy ciepła (GPC) ponownie zyskują na popularności. Czy mimo wysokich kosztów i wymagań technicznych są warte inwestycji? Zdecydowanie tak!

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Gruntowe pompy ciepła (GPC) ponownie zyskują na popularności. Czy mimo wysokich kosztów i wymagań technicznych są warte inwestycji? Zdecydowanie tak! gruntowa pompa ciepła
  • Gruntowe pompy ciepła oferują wysoką efektywność, długowieczność i szerokie możliwości zastosowania – od domów po przemysł i ciepłownictwo.
  • Technologia wymaga jednak dużych nakładów początkowych, starannego projektu dolnego źródła i kosztownych odwiertów lub odpowiedniej działki.
  • Pomimo barier, rozwój magazynowania ciepła i nowych standardów instalacji wskazuje, że GPC stają się filarem nowoczesnej, niskoemisyjnej energetyki.

Dlaczego gruntowe pompy ciepła cieszą się tak dobrą opinią?

Jak podkreślają eksperci Polskiej Organizacji Rozwoju Technologii Pomp Ciepła, ogromnym atutem gruntowych pomp ciepła jest to, że płytka geotermia jest dostępna niemal wszędzie – zarówno w Polsce, jak i w całej Europie. W przeciwieństwie do głębokiej geotermii, nie potrzeba tu specyficznych warunków geologicznych, co sprawia, że planowanie inwestycji staje się znacznie bardziej przewidywalne i możliwe do realizacji w wielu lokalizacjach.

Gruntowe pompy ciepła sprawdzają się w budynkach o różnym przeznaczeniu i wymaganiach. Z powodzeniem wykorzystywane są w domach jednorodzinnych i wielorodzinnych, w obiektach komercyjnych i przemysłowych, w systemach ciepłowniczych, w przemyśle spożywczym oraz we współpracy z technologiami magazynowania ciepła, takimi jak UTES, BTES czy ATES.

Urządzenia tego typu charakteryzują się najwyższym współczynnikiem SCOP spośród wszystkich technologii grzewczych. Sezonowa efektywność na poziomie powyżej 5,5 to już rynkowy standard, co przekłada się na bardzo niskie koszty eksploatacji i atrakcyjny zwrot z inwestycji. Sama pompa może działać nawet 25–30 lat, a dolne źródło ciepła – ponad 50 lat.

Zdecydowana większość komponentów do gruntowych pomp ciepła produkowana jest przez firmy z Europy. Dzięki temu skracają się łańcuchy dostaw, uniezależniamy się od zewnętrznych rynków, a europejski przemysł technologiczny ma solidne podstawy do dalszego rozwoju.

Wady? Przede wszystkim wysokie koszty inwestycyjne

Nie ma co ukrywać – gruntowe pompy ciepła to jedna z droższych opcji grzewczych na etapie zakupu i instalacji. Kompletny system, obejmujący dolne źródło, jednostkę pompową oraz automatykę, może kosztować ponad 70 tysięcy złotych. W przypadku sond pionowych wymagane są odwierty sięgające 100–150 metrów głębokości. To nie tylko wyzwanie techniczne, ale też finansowe – koszt odwiertu może wynieść od 100 do 200 złotych za metr bieżący, a inwestycja wymaga odpowiednich formalności geologicznych.

Alternatywą jest kolektor poziomy, który z kolei wymaga rozległej, niezabudowanej działki – najczęściej kilka razy większej niż powierzchnia samego budynku. Wydajność całego systemu w dużej mierze zależy od jakości i dokładności zaprojektowania dolnego źródła. Zbyt krótka sonda czy zbyt mała powierzchnia kolektora może prowadzić do wychłodzenia gruntu i spadku efektywności. A błędy projektowe są kosztowne i trudne do poprawy – choć nie wynikają z samej technologii. Na szczęście część kosztów można zredukować dzięki dofinansowaniom, na przykład z programu Czyste Powietrze, co szczególnie pomaga w przypadku modernizacji istniejących budynków.

Kierunki rozwoju – co przyniesie przyszłość?

Jak wskazuje Jakub Koczorowski, wiceprezes PORT PC i szef komisji ds. dolnych źródeł ciepła, przyszłość gruntowych pomp ciepła wiąże się z integracją z magazynami ciepła i lokalnymi sieciami ciepłowniczymi, zastosowaniem w tzw. niskotemperaturowych sieciach ciepłowniczych czwartej i piątej generacji, wykorzystaniem w instalacjach bazujących na magazynowaniu ciepła w górotworach i zbiornikach wodnych, a także z trendem zwiększania głębokości odwiertów do 300–400 metrów, co staje się standardem m.in. w Niemczech i Skandynawii.

Co więcej, coraz więcej firm wiertniczych w Europie przestawia się na napęd elektryczny wiertnic, co obniża emisję dwutlenku węgla, skraca czas realizacji odwiertu i zmniejsza jego koszt. PORT PC prognozuje, że rok 2025 przyniesie odbicie na rynku gruntowych pomp ciepła – więcej na ten temat można przeczytać w naszym poprzednim materiale.

Źródło: PORT PC

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia