Co trzeci europejski dom z pompą ciepła? Coraz śmielsze szacunki dotyczące rynku PC!

Strategia REPowerEU powstała, by państwa Unii Europejskiej mogły uniezależnić się od rosyjskiego gazu ziemnego. W ramach tego planu przewiduje się, że do 2030 roku na terenie Unii zostanie zamontowanych ok. 60 mln pomp ciepła. Szacunki te wzrastają i obecnie sięgnęły już prawie 70 mln urządzeń do końca dekady! Czy jednak taka liczba jest w ogóle realna?

Zdjęcie autora: Katarzyna Dubiel

Katarzyna Dubiel

Redaktorka portalu GLOBEnergia

Jeszcze w maju 2023 roku w raporcie opublikowanym przez Europejską Agencję Pomp Ciepła (EHPA) szacowano, że na europejski rynek pomp ciepła do 2030 roku należy wprowadzić 60 mln nowych urządzeń. Jednak według analizy Jana Rosenowa, dyrektora organizacji Regulatory Assistance Project, liczba działających w 2030 roku pomp ciepła może sięgnąć nawet 70 milionów. Oznacza to, że pod koniec obecnej dekady co trzecie gospodarstwo domowe posiadałoby pompę ciepła. Czy taki wynik jest realny?

Prognoza rynku pomp ciepła w 2030 r. Źródło: twitter.com
Prognoza rynku pomp ciepła w 2030 r.
Źródło: twitter.com

Rozbieżne założenia

Szacunki dr Jana Rosenowa są dość optymistyczne i stanowczo odbiegają od zakładanych przez Unię i EHPA 60 mln urządzeń do 2030 roku. Swoje prognozy badacz oparł o archiwalne dane EHPA oraz Wspólnego Centrum Badawczego (JRC) Unii Europejskiej. Co więcej, cel 60 mln wcale nie musi zostać osiągnięty do końca obecnej dekady. Według raportu “The Heat Pump Wave: Opportunities and Challenges” opracowanego przez grupę badaczy dla JRC w czerwcu 2023 roku, całkowita liczba nowych pomp ciepła w gospodarstwach domowych wyniesie 52,4 mln. Z tego 30 mln urządzeń zastąpi istniejące kotły gazowe lub olejowe, a ok. 11 mln zostanie zainstalowanych w nowo powstałych budynkach. Dodatkowo według danych archiwalnych w 2022 roku na terenie Unii Europejskiej funkcjonowało 11,4 mln pomp ciepła w gospodarstwach domowych. Tak więc według tych prognoz nie ma co liczyć, na osiągnięcie celu 60 mln pomp ciepła do 2030 roku. A co dopiero mówić o wspomnianych wcześniej 70 milionach. 

Jak się okazuje, analizy przeprowadzone dla Unii Europejskiej należą do tych bardziej optymistycznych. Dla porównania, Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) zakłada, że na przestrzeni kolejnych siedmiu lat w Europie zacznie pracować ok. 30 mln nowych pomp ciepła. Tym samym pod koniec 2030 roku na Starym Kontynencie będzie pracować ok. 41 mln urządzeń tego typu. Natomiast EHPA podaje, że do końca obecnej dekady kraje europejskie mogą zainstalować ponad 43,2 mln nowych jednostek pomp ciepła do ogrzewania i przygotowania ciepłej wody. Są to więc dane zbliżone do tych opublikowanych przez naukowców JRC. 

Pamiętajmy o tym, że do tych szacunków należy dodać również aspekt wykonalności takiego przedsięwzięcia. Z tak dużym popytem na pompy ciepła musi iść odpowiednia podaż zarówno towaru, jak i usług. W ostatnich miesiącach, a nawet latach coraz więcej mówi się o tym, że rynek zalewają urządzenia słabej jakości. Dodatkowo, przy szybkim wzroście popytu zaczęło brakować także wysoko wykwalifikowanych instalatorów pomp ciepła. Tak więc jeśli będziemy chcieli spełnić ambitne cele IEA, EHPA oraz Unii Europejskiej konieczne jest zwiększenie produkcji najlepiej rodzimych pomp ciepła oraz szkolenie wielu nowych instalatorów. To wszystko razem będzie generowało ogromne koszty. 

Szansa na rozwój

Każdy kij ma dwa końce, tak więc planowane zwiększenie liczby pomp ciepła może pociągnąć za sobą problemy, ale przy dobrej organizacji może mieć zbawienny wpływ na stan europejskiego ciepłownictwa. Według danych EHPA rozwój rynku pozwoli na utworzenie do 2030 roku ponad 3 milionów nowych miejsc pracy. Głównie będą to pracownicy związani z serwisowaniem, ale także urzędnicy czy też instalatorzy. Jest to więc szansa na zmniejszenie bezrobocia i aktywizację zawodową większej liczby osób. Jak już wcześniej wspomniano, kluczem do sukcesu w tej kwestii jest zadbanie o odpowiednie szkolenia dla instalatorów i promocja tego rodzaju pracy. Ma ona bowiem kilka istotnych zalet. Przede wszystkim jest ona stabilna, gdyż nie może być wykonywana przez sztuczną inteligencję. 

Inną sprawą jest bezpieczeństwo łańcucha dostaw oraz to, czy lokalni producenci będą mieli szansę aby rozwinąć produkcję europejskich pomp ciepła. Mimo że na terenie Europy istnieje wiele fabryk tych urządzeń, to w dużej mierze polegają one na komponentach sprowadzanych z zagranicy, często z Chin. Dlatego też stworzenie pompy ciepła w 100% wytwarzanej w Europie jest zadaniem trudnym, ale wartym zachodu. 

Najpierw działanie, później szacowanie

Podsumowując, coraz śmielsze statystyki dotyczące rynku pomp ciepła w przyszłości muszą być skonfrontowane z rzeczywistością. Plan zainstalowania 60 mln pomp ciepła można osiągnąć tylko wtedy, gdy wszystkie państwa członkowskie podejmą konkretne działania w kierunku rozwoju lokalnego rynku. Dopiero po wdrożeniu takich rozwiązań możliwe będzie dywagowanie nad tym, czy Europie uda się zainstalować do 2030 roku 60 mln, a może nawet 70 mln pomp ciepła. 

Źródło: twitter.com, globenergia.pl, publications.jrc.ec.europa.eu

Zdjęcie autora: Katarzyna Dubiel

Katarzyna Dubiel

Redaktorka portalu GLOBEnergia