Integracja samochodu elektrycznego – jakie masz możliwości?

Samochody elektryczne oprócz zeroemisyjności mają do zaoferowania całe spektrum możliwości. Choć w Polsce na drogach wciąż dominują pojazdy z silnikami spalinowymi, to w skali globalnej elektryki robią różnice. Przyjrzyjmy się zatem możliwościom integracji pojazdów elektrycznych z budynkami i nie tylko. 

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

  • Dla wielu marek samochodowych to ostatnie 10 lat produkcji samochodów spalinowych. Od 2035 roku, w Europie będziemy mogli zarejestrować jedynie zeroemisyjne samochody.
  • Jest kilka możliwości integracji pojazdów zeroemisyjnych z siecią, innymi pojazdami i urządzeniami. Choć to proste do zrozumienia zależności, nie każdy zdaje sobie z nich sprawę.
  • Samochód elektryczny to mobilny magazyn energii. To istotne, w obliczu aktualnych niepewności rynkowych. 

Koniec sprzedaży nowych pojazdów spalinowych do 2035?

Czasy się zmieniają. Tym bardziej, że moment, w którym każdy Europejczyk będzie mógł zakupić nowy pojazdy tylko zeroemisyjny, zbliża się wielkimi krokami. Marka Volvo chce od 2030 roku być producentem samochodów wyłącznie napędzanych energią elektryczną, co wyprzedza plany UE o 5 lat. Przedstawiciel Volvo Karol Rewczuk przybliżył szerokie spektrum zalet posiadania elektryka w czasie tegorocznego Forum Solar Plus. Wydarzenie organizowane przez redakcję GLOBENERGIA pozwoliło odpowiedzieć na pytanie, dlaczego samochody elektryczne to coś więcej niż środek transportu. Najważniejsze informacje z forum przybliżamy poniżej. 

Ile jest możliwości?

Największą różnicą pomiędzy samochodami spalinowymi a samochodami elektrycznymi jest fakt, że samochody elektryczne mają możliwość oddawania zmagazynowanej w baterii energii. Ładowanie dwukierunkowe to jeden z tych aspektów pojazdów zeroemisyjnych, który robi różnicę. Samochody elektryczne mogą być częścią ekosystemu energetycznego zarówno budynku jak i całej sieci energetycznej. Dlatego pojęcie integracji pojazdu z budynkiem wybiega poza aspekt samego ładowania pojazdu. Bo ten proces może odbywać się również w drugą stronę, tj. samochód może oddać energię do budynku. Dokładnie tak jak robi to magazyn energii elektrycznej. Czy to oznacza, że samochód elektryczny to taki mobilny magazyn energii? W dużym uproszczeniu tak. Jednak nie każdy samochód jest tak zaprojektowany i posiada taką funkcjonalność. Warto o tym pamiętać. 

Już wiemy, że samochód może oddawać energię ze swoich baterii na zewnątrz. Ile opcji odbioru mamy? Generalnie należy się skupić na oddaniu energii do sieci energetycznej, naładowaniu baterii innego pojazdu bądź bezpośrednim zasileniu urządzenia. 

Należy wyróżnić kilka kategorii przesyłu dwukierunkowego, ale nadrzędną koncepcją jest technologia vehicle to grid (V2G), czyli oddanie energii z pojazdu do sieci. To rozwiązanie doczekało się standaryzacji ISO. Dalej możemy mówić o vehicle to vehicle (V2V), czyli przesyle bezpośrednio z samochodu elektrycznego do drugiego samochodu elektrycznego. Nie można również zapomnieć o opcji vehicle to load (V2L). Dzięki niej możliwe jest ładowanie różnych urządzeń elektrycznych” – wyjaśnia Karol Rewczuk z Volvo.

W samochodach wyposażonych w dwukierunkowe ładowanie, możliwe jest poprzez specjalne adaptery, podpinanie przeróżnych urządzeń elektrycznych. Jakie urządzenia najczęściej są używane w opcji ładowania vehicle to load? Można wymienić chociażby możliwość stworzenia mobilnego biura gdzieś na łonie natury, naładować rozładowany rower bądź hulajnogę, czy podpiąć grill elektryczny. Możliwości w zasadzie ograniczają się wyłącznie do tego, aby nie przekroczyć maksymalnej mocy.

Korzyści są bardziej i mniej oczywiste. Można stwierdzić na pewno, że elektryfikacja sektora mobilności zmieniła spojrzenie na samochody. Nasz rozmówca zauważa, że wraz z wejściem pojazdów elektrycznych, dały one coś więcej niż możliwość przemieszczenia się z punktu A do B. Żeby to lepiej zrozumieć, samochody elektryczne można porównać do rewolucji, jaką zrobiły smartfony. 

Smartfony stały się częścią naszego stylu życia. Telefon nie służy już tylko do dzwonienia, ale pozwala robić zdjęcia, pracować, przesyłać pliki czy korzystać z nawigacji itd.. Natomiast zaakceptowaliśmy fakt, że bateria wytrzymuje jeden dzień, a nie tydzień jak kiedyś. Dokładnie tak samo jest z sektorem motoryzacyjnym, porównując pojazdy elektryczne do spalinowych. Do dyspozycji otrzymujemy samochód, który ma znacznie więcej możliwości niż samochód spalinowy, ale dzisiaj samochody elektryczne mają z reguły niższe zasięgi niż ich odpowiedniki spalinowe. Natomiast wraz z rozwojem infrastruktury do ładowania oraz rozwojem technologii samych baterii przestanie to być wyzwaniem” – twierdzi ekspert z Volvo. 

Twój samochód – zabezpieczenie na czas blackoutu

Osoby niemyślące o zakupie elektryka zazwyczaj postrzegają go jedynie z perspektywy problematycznej dla nich potrzeby ładowania. To może okazać błędnym podejściem do sprawy. Przecież samochód spalinowy też trzeba „ładować”, tyle że paliwem. Poza tym, mało osób zdaje sobie sprawę, że elektryk to swoiste zabezpieczenie na czas kryzysu energetycznego. Co, jeśli nasz dom dosięgnie odcięcie od dostaw energii elektrycznej? 

„Przykładowo, tym jeżdżącym magazynem energii mogę pojechać do miasta obok, gdzie nie ma awarii dostaw prądu. Naładować tam baterie pojazdu i wrócić do domu, gdzie wykorzystam pozostały zmagazynowany prąd. Samochody elektryczne to gigantyczne magazyny energii. Nasz flagowy model Volvo EX90 ma pojemność baterii ponad 100 kWh. Jest to mniej więcej miesięczne zapotrzebowanie energetyczne małego mieszkania w bloku” – przekonuje Karol Rewczuk z Volvo.

Pojemność baterii wynosi 100 kWh. Ile z tego zużyje właściciel pojazdu w trakcie dnia roboczego? Z badań prowadzonych przez Volvo wynika, że w ciągu przeciętnego dnia 50% użytkowników zużyje jedynie 10 kWh energii na sam transport, natomiast 90% użytkowników zużyje nie więcej niż 20kWh. Tym samym do dyspozycji pozostaje dokładnie 80-90% pojemności baterii. Jak wykorzystać taki zapas energii?

Wykorzystując aplikację i dedykowanego wallboxa, otrzymamy możliwość dowolnego wyboru, w których godzinach będziemy ładować samochód, a to kolejne istotne usprawnienie. Nadchodzą taryfy dynamiczne, a dysponowanie energią z naszego mobilnego magazynu może nas idealnie przygotować do tej zmiany. Możemy zaprogramować samochód, w których godzinach ma się ładować, żeby nie obciążać sieci. Z kolei kiedy ceny energii na rynku będą wysokie, będziemy mogli skorzystać z wcześniej naładowanego samochodu i część energii potrzebnej do zasilania domu pozyskać bezpośrednio z samochodu tym samym obniżając rachunki. Dodatkowo jesteśmy w stanie wykorzystywać w pełni czysty prąd, bo można tak zaprogramować system, by samochód ładował się tylko i wyłącznie wtedy, kiedy produkujemy prąd np. ze swojej instalacji fotowoltaicznej” – tłumaczy ekspert.

W skali globalnej samochody elektryczne należy postrzegać jako flotę magazynów energii. Stworzenie systemu dysponowania mocą pojemnościową w nich zgromadzonych było i jest testowane przez wiele marek motoryzacyjnych. Po stronie Volvo należy wymienić Göteborg w Szwecji.

W naszym macierzystym oddziale w Szwecji zostanie wybudowany kampus dedykowany do stworzenia odpowiedzialnego ekosystemu dysponowania energią w połączeniu z elektromobilnością. Współpraca z lokalnym przedsiębiorcą energetycznym pozwoli sprawdzić na żywym organiźmie technologie przyszłości. Szwecja to odpowiednie miejsce na tego typu inwestycje, gdyż sprzedajemy tam najwięcej samochodów elektrycznych, a energetyka Szwecji oparta jest w głównej mierze na OZE” – wymienia Karol Rewczuk.

Da się sterować zeroemisyjnością?

To, jaki ślad węglowy pozostawi pojazd elektryczny, w dużej mierze zależy od natury prądu, jakim zasilamy elektryki. Jeżeli jest to energia elektryczna wygenerowana w konwencjonalnych blokach energetycznych, efekt dla środowiska na pewno będzie mniejszy niż kiedy wykorzystamy energię pozyskaną z OZE, pomimo tego, że pojazd poruszając się, nie emituje spalin. Korzystając z samochodu ładowanego wyłącznie z OZE, całkowity ślad węglowy może być nawet o połowę niższy niż jego odpowiednika spalinowego. Posiadając samochód elektryczny mamy możliwość dowolnie wybierać moment, kiedy będziemy go ładowali, przykładowo w momencie największej produkcji z OZE. Odpowiedni moment mogą podpowiedzieć paski PSE. Ponadto możemy zadziałać w całkowicie drugą stronę, oddając energię do sieci, kiedy nie ma w danym momencie produkcji energii z odnawialnych źródeł. Potrzeba takich interwencji ze strony konsumentów może być coraz częstszym zjawiskiem w obliczu wygaszania konwencjonalnych elektrowni. W skrajnie złych warunkach pogodowych, bez dostatecznego rozwoju innych źródeł, mogą wystąpić blackouty. W takich momentach rola mobilnych magazynów energii będzie kluczowa. Dlatego ważne jest stworzenie systemu, gwarantującego wynagrodzenie dla ich użytkowników. 

Źródło: Forum Fotowoltaiki i Magazynowania Energii SOLAR+, GLOBENERGIA

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia