Masz kocioł na biomasę? Już wkrótce zwiększą się normy dla paliw

Ministerstwo Klimatu i Środowiska pracuje właśnie nad nowym rozporządzeniem, które ma ustalić normy jakościowe dla paliw stałych w postaci brykietu i pelletu. Nowe przepisy mogą znacząco polepszyć jakość powietrza w Polsce, ale odbiją się też na kieszeniach Polaków.

- Nowe przepisy wprowadzą odpowiednie normy jakościowe dla paliw z biomasy, aby poprawić efektywność spalania i zmniejszyć emisje.
- Rozporządzenie nada prawny status normom dla brykietu i pelletu, określając limity zawartości zanieczyszczeń i parametry jakościowe, aby wyeliminować tanie, zanieczyszczone paliwa.
- Nowe przepisy zmniejszą niską emisję, odpowiedzialną za 40% PM10, poprawiając jakość powietrza. Mogą też jednak uderzyć w kieszenie Polaków, bo pellet i brykiet wyższej jakości są droższe.
Nowe normy dla pelletu i brykietu
Zmiany w przepisach obejmują wprowadzenie bardziej rygorystycznych wymagań dotyczących paliw z biomasy, takich jak brykiet czy pellet. Dzięki temu proces spalania ma być bardziej efektywny, co wpłynie na zmniejszenie emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Właściciele kotłów opalanych biomasą będą zobowiązani do korzystania z paliw spełniających nowe standardy jakościowe, co może wymagać zmiany dotychczasowych praktyk związanych z przygotowaniem i przechowywaniem opału.
Nowe przepisy eliminują możliwość sprzedaży opału niskiej jakości, zawierającego dużą ilość popiołu i siarki. To ważny krok w kontekście walki ze smogiem, szczególnie w regionach, gdzie problem ten jest najbardziej dotkliwy. Wprowadzenie tych regulacji oznacza, że mieszkańcy będą musieli korzystać z droższych, ale jednocześnie bardziej ekologicznych paliw. Niestety oznacza to, że podwyżki cen opału mogą być odczuwalne dla gospodarstw domowych.
Co regulują nowe przepisy?
Według projektu rozporządzenia brykiet będzie miał określoną maksymalną zawartość azotu, siarki, chloru, wilgoci czy popiołu, a także minimalną gęstość ziarna i wartość opałową. Podobnie z pelletem, który zyska dodatkowo normy rozmiaru, dopuszczalną zawartość frakcji drobnej czy przedział gęstości nasypowej.
Aktualnie zasady klasyfikacji paliw stałych z biomasy określa seria norm PN-EN ISO 17225. W świetle obowiązujących przepisów stosowanie się do nich jest jednak dobrowolne – stanowią one jedynie narzędzie umożliwiające przejrzysty handel brykietem czy pelletem. Oprócz tego każde urządzenie grzewcze zasilane tego typu paliwami posiada w swojej instrukcji wykaz zalecanych parametrów.
Rozporządzenie ministerialne ma wprowadzić te wskazania na poziom powszechnie stosowanych i prawnie wiążących norm. Jak wskazuje resort w uzasadnieniu dokumentu, obecnie na rynku dostępne jest dużo paliw stałych z biomasy, do których w procesie produkcji dodawane są odpady meblarskie bądź plastik. Dużo konsumentów kupuje tego typu produkty, gdyż są one znacznie tańsze niż wysokojakościowe paliwo wykonane z biomasy. Tymczasem spalanie substancji obecnych w takim zanieczyszczonym pelecie czy brykiecie może emitować do otoczenia szkodliwe substancje tworzące smog.
Walka ze smogiem i potencjał wzrostu rachunków
Zdaniem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, nowe przepisy mają na celu poprawę jakości życia mieszkańców poprzez ograniczenie niskiej emisji i zmniejszenie liczby dni z przekroczeniem norm zanieczyszczenia powietrza. Z danych przedstawionych w uzasadnieniu do projektu wynika, że niska emisja jest odpowiedzialna za około 40% zanieczyszczeń pyłami PM10 w Polsce, a jej głównym źródłem są właśnie gospodarstwa domowe korzystające z paliw stałych. Wdrożenie nowych regulacji ma przyczynić się do znaczącego obniżenia tego wskaźnika.
Choć wprowadzenie nowych przepisów budzi pewne kontrowersje, szczególnie w kontekście wzrostu kosztów ogrzewania, mogą być one konieczne dla poprawy jakości powietrza w Polsce. Smog jest problemem, który każdego roku przyczynia się do przedwczesnych zgonów tysięcy osób, a także zwiększa ryzyko chorób układu oddechowego i krążenia. W dłuższej perspektywie korzyści zdrowotne i środowiskowe wynikające z zaostrzenia norm jakościowych dla paliw stałych przewyższą koszty związane z ich wdrożeniem.
Pod koniec ubiegłego roku wartości stężenia szkodliwych pyłów w miastach na południowym zachodzie Polski wielokrotnie przekroczyły normy, a Opole przez pewien czas było na szczycie rankingu miast z najgorszą jakością powietrza na świecie wg Airly. Szczegółowo pisaliśmy o tym tutaj:
Źródło: RCL