Czy elektryki są najtańszym środkiem transportu? Zaskakujący wynik porównania z samochodami spalinowymi

Tylko u nas
Ile energii potrzebują elektryki? Jak wygląda porównanie z samochodami spalinowymi? Czy samochody elektryczne mogą być tańsze niż te na gaz LPG? Przedstawiamy średnie koszty przejechania 100 km!

Ile kosztuje przejechanie 100 km samochodem elektrycznym, a ile spalinowym? Czy samochody elektryczne są tańsze? Na te i inne pytania odpowiadamy w najnowszym materiale!

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia

Tylko u nas
Ile energii potrzebują elektryki? Jak wygląda porównanie z samochodami spalinowymi? Czy samochody elektryczne mogą być tańsze niż te na gaz LPG? Przedstawiamy średnie koszty przejechania 100 km!
  • Koszt przejazdu elektrykiem różni się w zależności od sposobu i miejsca ładowania. Różnica wynosi nawet kilkadziesiąt złotych na 100 km.
  • Najtańszym spośród paliw tradycyjnych jest gaz LPG, który mimo wszystko ustępuje energii elektrycznej, ale nie zawsze. 
  • Ładowanie w domu to najbardziej pożądana forma uzupełnienia energii w samochodzie elektrycznym zarówno z uwagi na koszty, jak i funkcjonalność.  

Nie jesteśmy w stanie funkcjonować bez samochodów osobowych. Chcemy jednak, aby podróż nimi była możliwie najtańsza.  Do tej pory powszechnie uważano, że największe oszczędności na kosztach przejazd do daje montaż instalacji LPG i poruszanie się na autogazie. Czy samochód elektryczny może być alternatywą dla tych, którzy szukają oszczędności na codziennych dojazdach do pracy?

Rozwój elektromobilności powoduje, że potrzebujemy coraz więcej punktów ładowania. Dla przykładu w Krakowie mamy dostępnych 75 stacji ładowania (stan na 23-07-2024). Łącznie w mieście we wszystkich stacjach dostępnych jest 114 punktów, które zawierają 219 pojedynczych gniazd. Liczba ta nie wydaje się bardzo duża, choć trzeba wziąć pod uwagę, że po mieście nie porusza się szczególnie dużo samochodów elektrycznych, a przeglądając dostępność poszczególnych stacji ładowania, nie ma problemu ze znalezieniem dostępnej ładowarki. Jak pokazują badania ankietowe, większość właścicieli pojazdów elektrycznych preferuje ładowanie w miejscu zamieszkania lub pracy, co z jednej strony jest najtańszą formą uzupełniania energii w pojeździe z drugiej dużą wygodą w jego użytkowaniu. Jeżeli chcemy, aby sektor elektromobilności się rozwijał, to liczba stacji ładowania będzie musiała się zwiększać.

Rozwój samochodów elektrycznych

Niemniej jednak powinniśmy się rozwijać wielotorowo, a w przypadku osobowych elektryków rolę odgrywają dwie kluczowe kwestie. Obie związane z finansami. Po pierwsze wysokie koszty inwestycyjne, na które nie każdy obywatel może sobie pozwolić, a po drugie koszty utrzymania samochodu. Jeżeli podróżowanie samochodem elektrycznym będzie droższe, to nikt nie zrezygnuje z posiadania auta spalinowego. Chyba że nagle rząd i samorządy będą wprowadzać na masową skalę strefy czystego transportu, co jednak w takiej formie spotkałoby się z powszechnym niezadowoleniem. Takie zmiany nie powinny być rewolucyjne, a każdy obywatel powinien dostać czas, aby zmienić swoje cztery kółka. Czasu potrzebuje również technologia i producenci, którzy coraz szerzej pracują nad samochodami elektrycznymi, na które będzie stać więcej osób.

Ile więc aktualnie trzeba zapłacić za jazdę samochodem elektrycznym, a ile spalinowym? Pamiętajmy, że rodzaje ładowania różnią się cenowo i to nawet kilkukrotnie. Podobnie różnice w cenach obserwujemy na rynku konwencjonalnych paliw dla transportu. Uzbrojeni w tę wiedzę możemy przejść do analizy kosztów.

Czym jeździć najtaniej? Założenia

Do obliczeń kosztów przejechania 100 km wykorzystano trzy ceny energii elektrycznej w zależności od sposobu ładowania, a także średnie ceny benzyny, oleju napędowego i gazu LPG. Poniżej przedstawiamy założenia:

  • Energia elektryczna:
    • G12 w II strefie (ładowanie nocne) – 0,70 zł/kWh (domowa ładowarka AC)
    • ładowanie AC “na mieście” – 1,59 zł/kWh (publiczna wolna ładowarka AC)
    • szybkie ładowanie DC na trasie – 2,34 zł/kWh (publiczna ładowarka DC)
  • Paliwa (ceny na dzień 25 lipca 2024 rok)
    • benzyna – 6,39 zł/l
    • olej napędowy – 6,37 zł/l
    • gaz LPG – 2,65 zł/l

Patrząc na to zestawienie, od razu rzuca się w oczy bardzo duża dysproporcja w kosztach energii elektrycznej w zależności od miejsca i sposobu ładowania. To pierwsze duże zaskoczenie dla właściciela samochodu elektrycznego, który chcąc oszczędzić, musi zwrócić uwagę, kiedy i gdzie będzie ładował swój samochód. Nawet uwzględniając ten sam typ ładowarki, np. szybką ładowarkę prądu stałego, różnica w poszczególnych cennikach u różnych operatorów jest zaskakująco wysoka. Różnica ta znacznie przewyższa różnicę w kosztach tankowania samochodu spalinowego przy autostradzie czy w mieście. 

Przeanalizowaliśmy kilka elektrycznych samochodów typu crossover segmentu D. Każdy z nich ma podobne zużycie energii na 100 km, które do dalszych obliczeń uśredniono na poziomie 17,2 kWh/100 km.

  • Tesla Model Y – 17,3 kWh/100 km, 
  • Audi Q4 e-tron – 16,9 kWh/100 km, 
  • Mercedes EQB – 17,1 kWh/100 km,
  • BMW THE iX3 – 17,6 kWh/100 km.

W opozycji do wchodzących na rynek samochodów elektrycznych wybraliśmy trzy samochody spalinowe – również crossover D – Škodę Kodiaq 2.0 TDI w dieslu, której producent podaje, że spala 5,4 l/100 km oraz hybrydową Dacię Duster, która spala 6,5 litra benzyny/7,9 l LPG i jej wersję benzynową. Do obliczenia kosztów przejazdu autem na LPG uwzględniono, że średnio gazu LPG pojazd potrzebuje o ok. 21% więcej. Jakie otrzymaliśmy wyniki?

Wyniki obliczeń – spodziewany zwycięzca?

Od wielu lat utarło się, że gaz LPG jest paliwem, które nie nastręcza specjalnych finansowych problemów użytkownikowi. To, że gaz LPG jest tańszy od benzyny i oleju napędowego wiedzą wszyscy, ale jak wygląda porównanie z samochodami elektrycznymi? Okazuje się, że detronizuje go tylko ładowanie w taryfie G12, które kosztuje aż 9 zł mniej na 100 km, czyli o 42%. Ładowanie na mieście przy supermarkecie jest co do zasady tańsze od przemieszczania się samochodem na diesel lub benzynę. Najdroższe w całym zestawieniu jest szybkie ładowanie na trasie, które powoduje koszty na poziomie 50 zł/100 km.

Ładowanie w taryfie G12 jest tańsze o 76% od szybkiego ładowania na trasie, a także o 56% od wolnego ładowania. Diesel i benzyna wychodzą podobnie, a od LPG są droższe o około 50%. Podsumowując, ładowanie samochodu w domu i w miejskich ładowarkach jest tańsze od tankowania diesla i benzyny – to ważny wniosek. Teraz wystarczy poczekać, aż zmniejszy się cena szybkiego ładowania i pojawi się naprawdę dobre środowisko dla rozwoju elektromobilności. Poniżej prezentujemy zestawienie wszystkich kosztów przejechania 100 km.

Różnica się będzie powiększać, co wymusi na użytkownikach przerzucenie się na samochody elektryczne. Przynajmniej w najbliższym czasie można być spokojnym o popularność samochodów na LPG, ponieważ podróżowanie nimi nadal jest względnie tanie. Co więcej, nie zawsze można korzystać z taryfy G12 w nocy, ładując samochód elektryczny – czasem trzeba zapłacić więcej.

Zdjęcie autora: Redakcja GLOBEnergia

Redakcja GLOBEnergia