Ubiegłe lata były dla Europy pełne doświadczeń i sukcesów w branży energetyki wiatrowej. Pozytywnie prezentowała się przede wszystkim Wielka Brytania i Wschodnia Europa na czele z Polską i Rumunią.

W 2011 roku, moc zainstalowana w  elektrowniach wiatrowych w Polsce wynosiła 1 800MW, a w 2012 już 2 564MW. Wiązało się to również ze zwiększeniem zatrudnienia w tej branży. W 2011 roku w energetyce wiatrowej pracowało 1600 pracowników, a w rok później 2 815 osób. Według oficjalnych szacunków, do 2020 roku w Polskiej energetyce wiatrowej ma być zainstalowane 5 600MW w instalacjach lądowych (onshore) oraz 500MW  w pierwszej w naszym kraju instalacji typu offshore. Rok 2013 przyniósł według najnowszego raportu „Wind Energy Barometer” Ferbuary 2014  zaskakująco duży przyrost mocy zainstalowanej właśnie w energetyce wiatrowej, bo aż 892,8 MW. W stosunku do roku 2012, wzrost ten wyniósł więc ponad 28%. Tym sposobem, zdecydowanie zawyżamy średnią, ponieważ średnia europejska wzrostu mocy zainstalowanych w turbinach wiatrowych wyniosła w ubiegłym roku 10,2%. W sumie, do stycznia 2014r zainstalowanych jest w Polsce 3 389,5 MW.  W 2013r. produkcja energii elektrycznej  w tym sektorze osiągnęła wartość 6,6 TWh.  Dzięki temu, mimo iż do sektora wiatrowego Niemiec oraz Hiszpanii, Szwecji, czy Hiszpanii dzieli nas przepaść,  Polska stała się trzecim w Europie rynkiem do rozwoju energetyki wiatrowej.
wykres1
wykres2
Dlaczego Polska została oceniona tak pozytywnie?
Po pierwsze, ze względu na korzystne warunki meteorologiczne, w zasadzie niewiele różniące się od warunków w dominujących w tej branży Niemczech. Bardzo korzystne są zarówno wiatry wiejące na lądzie, jak i te wzdłuż wybrzeża. Zauważono też województwo dolnośląskie oraz przedpole Karpat jako obszary perspektywiczne dla lokalizacji turbin wiatrowych. Po drugie osiągnięcie dobrych wyników zależeć będzie od systemu wsparcia. Ciągła niewiadoma i oczekiwanie na ostateczną wersję ustawy o OŹE zdecydowanie działa na niekorzyść energetyki wiatrowej. Co więcej, ustawa „antywiatrakowa” i całe zamieszanie wokół niej również nie  pomaga.

Ile wydano na energetykę wiatrową w Polsce?
Środki finansowe wygospodarowane na ten sektor energetyki mają tendencję wzrostową. Na nowo powstałe instalacje w 2011 przeznaczono w Polsce prawie 730 mln €, a rok ponad 983 mln €. Według najnowszego raportu, przyczyna dynamicznego rozwoju tego sektora energetyki był gwałtowny wzrost cen gazu. Warto zauważyć, że Niemcy oraz Danii które znajdują się na szczycie listy rankingowej, co roku wydają na energię wiatrową 1,4-1,5 bln €.

 Co więcej, można zwrócić uwagę na nowe trendy w realizowanych projektach. Na przykładzie naszego kraju, gdzie planowanych projektów jest mało ( bo tylko 28 w 2011r. i 23 w 2012r.), moc zainstalowana jest z roku na rok coraz większa. Wynika z tego, że projektowane są instalacje coraz większe i również instalowane turbiny osiągają coraz to większe moce znamionowe.
Jak wygląda sytuacja  wśród liderów?

Kraje z czołówki rankingu: Francja i Hiszpania zainwestowały w ubiegłych latach zdecydowanie mniej środków na energetykę wiatrową. Francja w 2012 roku przeznaczyła na ten cel ponad 250 mln€  mniej niż w roku 2011. W przypadku  Hiszpanii, była to kwota 375 mln€. Nie jest  to jednak niepokojący fakt, ponieważ w przypadku wymienionych wyżej potęg energetycznych w sektorze energetyki wiatrowej, świadczy on nie tyle o powolnym odchodzeniu od wiatrówki, co o osiągnięciu pewnego rodzaju maximum. Dlatego też, na tym etapie rozwoju  nie wyszukuje  się już nowych lokalizacji na posadowienie turbin, a jedynie przebudowuje się już istniejące, na turbiny większych mocy, dlatego koszty te są nieco mniejsze. Nie jest to oczywiście trend dotyczący wszystkich krajów intensywnie zaangażowanych w zieloną energetykę. Włochy bowiem, inwestują prawie 200 mln€ więcej, z roku na rok.
Źródła:
“The state of renewable energies in Europe.” Edition 2013
“Wind Energy Barometer” February 2014
EurObserv’ER Report
Anna Będkowska